Karpiowe Bagaże - Część 2 autor: Karol Pieńkowski
W poprzedniej części zajmowaliśmy się sprawami biwaku i wszystkiego co jest potrzebne, aby komfortowo spędzić czas nad wodą. W części drugiej postaram się przybliżyć czytelnikom co zrobić z akcesoriami, przyponami i wszystkimi drobiazgami. Jak je przechowywać i przewozić na łowisko. Będzie to druga grupa karpiowych bagaży, która podobnie jak biwak jest niezwykle ważna. To od dobrej organizacji naszego plecaka, czy też torby, zależeć będzie czy zmieści się tam wszystko i czy będziemy mieli do tego dobry dostęp.

Wielu początkujących karpiarzy ma dylemat. Co wybrać: plecak, czy może torbę?! Muszę przyznać, że zarówno plecak jak i torba mają swoje wady i zalety. Tylko od nas zależy, na które z nich się zdecydujemy. Plecak jest moim zdaniem lepszy jeżeli przebywamy duże dystanse od samochodu do łowiska. Możemy zarzucić go wtedy na plecy i ręce mamy wolne. Torba przy pieszych podróżach jest utrudnieniem ponieważ możemy nieść ją w ręce lub jedynie założyć na ramię. Jeżeli jej waga i gabaryty są pokaźne to kilkuset metrowy spacer jest nie lada udręką. Natomiast już na miejscu biwakowania torba ma przewagę nad plecakiem ponieważ wystarczy otworzyć główną komorę i do wszystkiego mamy swobodny dostęp. W plecaku natomiast wszystko układamy w głównej komorze warstwami i jeżeli coś jest na samym dnie to musimy wyciągnąć wszystko co jest powyżej. Karpiarze są jednak bardzo pomysłową grupą i z tymi problemami łatwo sobie poradzili. W pierwszym przypadku doszli do wniosku, że zamiast dźwigać na swoich barkach wszystkie graty można użyć do tego wózka podobnego do taczki o lekkiej ramowej konstrukcji wykonanego ze stopu metali. Ładujemy wszystkie elementy wyposażenia mocujemy za pomocą specjalnych szelek i w drogę. W drugim wypadku, aby nie przekopywać całego wyposażenia plecaka szukając jakiegoś detalu połączono walory plecaka i torby. Odsuwając całą tylną część, w której zamocowane są szelki do noszenia plecaka, mamy dostęp do wszystkiego co jest w jego wnętrzu. Na rynku jest kilka modeli mających takie opcje.

Ja osobiście postawiłem na torbę (fot.1), ponieważ była tańsza od dobrego plecaka z opcją odpinanego tyłu. Jeżeli już wypadnie mi pieszy marsz, wolę wtedy skorzystać z wózeczka ,na który załaduje wszystkie potrzebne bagaże i za jego pomocą przetransportuję cały bagaż na łowisko. Torba, której używam ma główną komorę o wymiarach 50x40x35 cm i trzy kieszenie boczne. Dwie po bokach i jedną z przodu. W głównej części mieści się ogromna ilość potrzebnego sprzętu. Przechowuję tam najczęściej worki do przechowywania karpi, specjalny kuferek na ciężarki i drobne akcesoria (fot.2), tubę z rurkami antysplątaniowymi, małą butlę gazową z palnikiem, kubek termiczny z pokrywką, 0,5 l termos, herbatę i cukier, proc, torbę boczną na kuleczki przydatną do nęcenia (fot.3), a także zapasowe szpule do kołowrotków. Czasami wyjeżdżając na dłuższy pobyt nad wodą mam tam zapasowy kołowrotek. W jednej z kieszeni bocznych znajduje się etui z akcesoriami do wiązania karpiowych przyponów( plecionki, haczyki itp.) Jest tam też miejsce na małe pudełko ze wszystkimi drobiazgami potrzebnymi do montowania zestawów (fot.4). W drugiej kieszeni bocznej znajdującej się po drugiej stronie torby ma swoje miejsce zwykła latarka, czołówka, zapasowe baterie, siatki do przechowywania świeżutkich kuleczek na łowisku (fot.5) papier toaletowy, niezbędnik i nóż. W przedniej zewnętrznej kieszeni znajdują się zawsze dwa piórniki z gotowymi przyponami (fot.6,7,8). Tak zapakowana torba pozwala mi na szybki dostęp do wszystkich nawet najmniejszych drobiazgów. Można także do przechowywania akcesoriów korzystać ze specjalnie do tego celu zaprojektowanych pudełkach, które w przemyślany sposób mieszczą wszystko co potrzeba. Ja jednak zdecydowałem się na specjalne etui z foliowymi kieszonkami i tylko drobne akcesoria jak krętliki, agrafki, stoperki przechowuje w małym pudełeczku. Zawsze drażniło mnie jak w pudełku wszystkie elementy przewracały się i obijały w przegródkach co powodowało nieznośny hałas. Chyba tylko z tego powodu mój wybór padł na portfel na akcesoria.

FOT. 1


FOT. 2


FOT. 3


FOT. 4


FOT. 5


FOT. 6


FOT. 7


FOT. 8


Drugim ważnym bagażem w moim asortymencie jest torba na przynęty (fot.9).Jest wyłożona miękkim, łatwo zmywalnym materiałem. Zawiera dwa nosidełka. Każde ma sześć przegródek na pojemniki. W sumie można tam zmieścić, aż dwanaście pojemników z kulkami o różnych zapachach. Jest tam także wystarczająco dużo miejsca na materiały PVA. Zawsze w jednej z przegródek swoje stałe miejsce mają stopery do kulek i pływające pianki. Na wierzchu torby znajduje się plastikowa kieszeń w której przechowuję igły do kulek i mały nożyk. Jest to bardzo przydatny i poręczny bagaż, a podróżując nad wodę nie martwię się już, że dipy mogą się wylać w najmniej odpowiednim miejscu.

FOT. 9

Trzecim i chyba najważniejszym bagażem jest pokrowiec na wędki. To tutaj przewozimy nasz najcenniejszy ładunek, czyli wędki, kołowrotki, sygnalizatory, buzzbary, na które często wydajemy tyle pieniędzy. Przy zakupie pokrowca zwróćmy uwagę na jego zewnętrzny materiał, który powinien być mocny i wypełnienie, które będzie chroniło nasze wędki przed uszkodzeniem. Pokrowiec powinien być obszerny i mieć dodatkowe zewnętrzne kieszenie. Ja posiadam już od pewnego czasu pokrowiec Squash Addera (fot.10). W głównej komorze mieszczą się trzy wędziska uzbrojone wraz z kołowrotkami i trzy bez kołowrotków (fot.11). Główna komora przedzielona jest specjalną miękką falbaną, która chroni wędki przed wzajemnym ocieraniem się o siebie. Wędziska mocowane są w dwóch punktach za pomącą specjalnych grubych sznurków, natomiast w dolnej części są specjalne podłużne kieszenie, w które wkładamy dolnik każdej wędki (fot.12). Jest dostosowany do przewożenia zarówno 12ft jak i 13ft dwuskładowych karpiówek. Spód pokrowca obszyty jest wodoodpornym mocnym materiałem (fot.13). Całkowita długość pokrowca to 220cm. Na zewnątrz znajdują się cztery kieszenie. W jednej przechowuję dużą zegarową wagę (fot.14). W drugiej najszerszej mieszczą się sygnalizatory wraz z buzzbarami i swingerami (fot.15). W dwóch podłużnych pozostałych kieszeniach można przechowywać podpórki, parasol, rurę zanętową do kulek, podbierak (fot.16).

FOT. 10


FOT. 11


FOT. 12


FOT. 13


FOT. 14


FOT. 15


FOT. 16

Z dodatkowych bagaży można jeszcze wyróżnić pokrowiec na stojak karpiowy (tripod lub rodpod ), w który zapakujemy wszystkie elementy stojaka bez obawy o zapodzianie się jakiegoś detalu. Nie musi być on specjalnie wyszukany i można zamówić go nawet u kaletnika, który z porządnego materiału uszyje nam na wymiar takowy poręczny bagaż. Obecnie firmy sprzedające karpiowe stojaki proponują nam w komplecie firmowy pokrowiec odpowiednio przystosowany do danego modelu.

Nad wodę zabieram dodatkowo zawsze wiaderko do przygotowania zanęty lub aromatyzowania ziaren. Może być z tworzywa sztucznego lub też z materiału z zamykanym na suwak wiekiem (fot.17).

FOT. 17


Kończąc ten artykuł mogę powiedzieć, że cały mój karpiowy osprzęt potrzebny mi na łowisku mieści się w torbie i pokrowcu. Wszystko jest zawsze na tym samym miejscu i bez względu czy wyjazd jest krótki czy też długi nic się tam nie zmienia.

Pozdrawiam Karol Pieńkowski - Carp Passion Team
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama