Wywiad z Ernestem Kołodziejczykiem
1. Na początek kilka słów o sobie ?

Na początku pozdrawiam wszystkich karpiarzy w Polsce. Nazywam się Ernest Kołodziejczyk i obecnie mieszkam w Chicago, gdzie wolne chwile spędzam nad wodą.

2. Od jak dawna i jak to się stało że pasjonujesz się łowieniem karpi ?

Tak szczerze to dokładnie nie pamiętam, ale będzie gdzieś 10-12 lat, być może dłużej. Bakcyla wszczepił we mnie Leszek Rutecki, którego spotkałem pewnej zimy, na ciepłym kanale elektrowni Kozienice. To on pokazał mi po raz pierwszy na czym polega metoda włosowa i tak to się wszystko zaczęło. Tak więc za pośrednictwem Carp Passion chciałem Ci Leszku podziękować, no i myślę że jeszcze powędkujemy razem, może nawet u mnie, w Stanach. W Polsce byłem członkiem Klubu Karpiarzy Polskich, w organizowanych zawodach klubowych zdobyłem nawet puchar KKP, dwukrotnie uczestniczyłem w Otwartych Mistrzostwach Polski w Reńskiej Wsi, gdzie wraz z partnerem zdobyliśmy piąte miejsce oraz brałem udział w wielu innych cypryniadach.

3. Jakiego sprzętu używasz, czy chciałbyś go zmienić na jakiś inny, a może coś tylko do niego dokupić ?

Obecnie wędkuję sprzętem Foxa, mam 3 kije Matrix 13' 3.50lbs (nowy produkt Foxa z 2005 roku), z których jestem naprawdę zadowolony. Kołowrotki to Daiwa Grand Wave GW5000GB, jest to amerykańska wersja Daiwa Infinity IF- X 5000 BRA, oczywiście polecam ich zakup, ale tutaj w Stanach, jakością niczym nie odbiegają od europejskich, a cena jest o wiele, wiele niższa. Sygnałki, rod pod, swingery mam również firmy Fox, krótko mówiąc Ultron X5, zamocowane na Horizonie, z podwieszonymi euro illuminated swingerami. Co do zmiany sprzętu, to chyba nie znam takiego karpiarza, który nie chciałby zmienić sprzętu na lepszy, lub miałby po prostu wszystko, ciągle jest coś nowego na rynku. Na dzień dzisiejszy jestem zadowolony z posiadanego sprzętu, niemniej jednak kusi mnie dokupienie łódki do wywożenia zanęt i zestawów.




4. Jakie przynęty i zanęty najczśęciej stosujesz ?

W zasadzie jestem zwolennikiem własnoręcznie przygotowywanych przynęt i zanęt. Nie kupuję gotowych kulek, a robię je sam w domu, wspomagając się Mainlinem, gdy w grę wchodzi kukurydza, to też nie z puszki, lecz gotowane ziarna. Jedyne kulki, które kupuję to pop-up Mainline lub suchy mix do pop-up. Odnośnie aromatów, też jestem kombinatorem i lubić testować różne smaki i zapachy. Ostatnim moim hitem jest spożywczy dodatek smakowo-zapachowy do lodów o wdzięcznej nazwie Tiger Blood. Jest to słodki zapach, truskawkowo - jagodowo - waniliowy. Często też sięgam po tradycyjnego scopexa lub też atraktory na bazie Sea Food. Jeśli chodzi o wielkość kulek, to do nęcenia używam 16-18, natomiast przy haku mocuję 20-24. Dosyć często stosuję double boilie (dwudziestka + szesnastka pop-up). Zanęty bazują na duęej ilości prażonych konopi, karpie to lubią.

5. W jakich wodach lubisz łowić a jakich unikasz ?

Jak dla mnie, atrakcyjnymi łowiskami są zarówno jeziora jak i rzeki. Jeśli chodzi o te pierwsze, mam to szczęście mieszkać w Chicago nad Jeziorem Michigan, jest to największe słodkowodne jezioro w USA o długości 494km, szerokości do 193km i powierzchni 57441km. Na początku przerażała mnie wielkość jeziorka, bo stojąc na brzegu, czułem się jak nad Bałtykiem: duże fale i końca nie zobaczysz, jedynie woda słodka a dno widć na głębokości 1.5 - 2m. Chicagowski brzeg Jeziora Michigan usłany jest portami, które stanowią przystań nie tylko dla jachtów, ale też dla okazałych karpi. Poza tym, jest cała masa małych jezior naturalnych, jak i sztucznych. Jeśli chodzi o rzeki, też jest w czym wybierać, więc nie narzekam.

6. Jak przedstawia się sytuacja z łowiskami w USA, jeżeli chodzi o populację karpi i presję wędkarską ?

Ogólnie rzecz biorąc karpie są wszędzie, ku mojej uciesze, niemniej jednak wśród ogółu wędkarzy amerykańskich karp nie jest uważany za rybę szlachetną. Karpie w wodach tutejszych tak są zaaklimatyzowane, iż odbywają regularne tarło na przestrzeni maja i czerwca, a warunki pogodowe, niczym nie odbiegają od polskich. Tak więc w mojej okolicy nie ma miejsc zwędkowanych, gdzie karpie nie biorą, a zjawisko presji wędkarskiej praktycznie nie występuje. Jedynym problemem jest wyselekcjonowanie, poprzez stosowanie grubszej przynęty, by wśród całej rzeszy głodomorów na dnie zwabić te największe.


7. Co sądzisz o łowiskach komercyjnych ?

Hmm łowiska komercyjne to raczej eldorado dla łowców, bassów, pstrągów
i innych drapieżników. Ja w to nie gram. Choć muszę przyznać, że parę razy wybrałem się z muchówką na łososie, późną jesienią - niezła zabawa .....

8. Jak wygląda organizacja klubów karpiowych w USA i czy do jakiegoś należysz ?

No powiem Ci że jest nieźle z klubami, dwa prestiżowe, najbardziej liczące się to Carp Anglers Group, do którego ja należę oraz American Carp Society. Nie ma między nimi żadnej rywalizacji, wręcz przeciwnie wspólnie organizują zawody i starają się propagować technikę karpiowania wśród Amerykanów i powiem Ci, że nieźle im to wychodzi. Carp Anglers Group zrzesza swoich członków poprzez stronę internetową www.carpanglersgroup.com, wydaje darmowy kwartalnik, współpracuje ze sklepami branżowymi w Stanach, gdzie oferuje zniżkę na zakupy dla swoich członków oraz prowadzi szeroką działalność promującą zarówno klub jak i członków na wszelakich imprezach związanych ze sportem, wękarstwem, myśistwem. American Carp Society byłwspółrganizatorem zeszłrocznych Mistrzostw Świata.

9. Jak często wędkujesz ?

W Ameryce jest tak: karpie biorą, miejsca dosyć atrakcyjne, tylko na nic czasu nie ma, więc o zasiadkach 2-3 dniowych można tylko pomarzyć, ale za to każdą niedzielę spędzam nad wodą. Jeśli chodzi o nocne karpiowanie, to też nie za bardzo, chyba, że w sąsiednim stanie Wisconsin. W Illinois bowiem więszość zbiorników jest przy forest preserve (park stanowy czynny od wschodu do zachodu słońca), ale jak już wspomniałem populacja karpi jest tu tak duża, że i w ciągu dnia jest sporo ,,roboty".


10. Możesz napisać kilka słów o złowionych przez siebie rekordowych okazach ?

No tu się mogę pochwalić, że w zeszłym roku ustanowiłem rekord stanowy Carp Mirror, czyli nasz Lustrzeń. Nie był to wielki okaz patrząc ze strony Polski, choć ważył ponad 29funtów, ale tu w wodach, przede wszystkim króluje dziki karp, czyli polski sazanek a złapanie mirrora to wielka frajda i uciecha dla tutejszego karpiarza. Poza tym moje wyniki to sporo sztuczek w granicach 30lb, ale wciąż czekam na tego naj, tak jak wszyscy. Ponadto, będąc jeszcze w Polsce ustanowiłem jednego roku największego karpia Wędkarskiego Świata.

11. Jak oceniasz Polski Portal Karpiowy ,,Carp Passion" ze strony wizualnej i merytorycznej oraz czego Twoim zdaniem jeszcze na nim brakuje ?

Świetna stronka, czegoś takiego było potrzeba, zaglądam na nią bardzo często. Dbacie o nią upiększając ją co chwila nowymi artykułami, fotkami po prostu trafiliście w dziesiątkę w skali od jednego do pićciu dajć Wam 6 !!!

12. Czy w USA nie masz problemów z zaopatrzeniem w sprzęt karpiowy, przynęty i zanęty ? Gdzie robisz karpiowe zakupy ?

Mam takie znów szczęście że mieszkam w Chicago, gdzie znajduje się sklep karpiowy, jest to przedstawiciel Foxa i co ciekawe jest jedynym, specjalizującym się w tej branży sklepem dla karpiarzy w USA !!! Brakuje tu czołowych producentów w sprzęcie karpiowym, czyli konkurencji dla Foxa, a dla wędkarzy możliwości wyboru. Z kolei zamawianie drogą elektroniczną z Europy wiąże się z wysokimi kosztami, przede wszystkim wysyłki.

13. Jakich błędów Twoim zdaniem powinni unikać początkujący karpiarze ?

Trudno mówić o błędach, nawet najwięksi je popełniają i wiadomo, każdy się na nich uczy. Jedynie co mogę poradzić to wziąść sobie do serca łowisko, na którym spędzamy większość czasu.


14. Młodzi karpiarze często pytają o prosty sprawdzony przepis na kulki, czy możesz jakiś podać, natomiast jeżeli używasz gotowe mieszanki lub kulki, to które z nich mógłbyś polecić ?

Jasne dla mnie przepisy nie są tajemnicą, ale wiadomo, każdy kto robi kulki sam, metodą prób i błędów dochodzi do doskonałości. Ja do dziś, każdy przepis udoskonalam, by jakość i wygląd był perfekcyjny, takie to już sobie hobby wybraliśmy.

Przykładowa baza:
3kg manny
2kg mąki sojowej
1kg mąki kukurydzianej
1kg mleka w proszku
1kg mąki tortowej
1kg jajek w proszku

Zapach, smak i słodycz zostawiam do wyboru. Jest to sprawdzony sposób i nigdy nie miałem problemu z rolowaniem, gotowaniem itp. (jest jeszcze parę składników jak konserwanty, dodatki antypleśniowe i przeciwgrzybiczne, które dodaję, ale w Polsce raczej nie dostępne więc ich nie opisuję).

15. Czego można Ci życzyć ?

Czego można karpiarzowi życzyć ...... duuuuuużej ryby !!!!!

A więc życzymy Ci duuuuuużej ryby !!!!! i serdecznie pozdrawiamy oraz dziękujemy bardzo z udzielenie nam wywiadu.

Marcin Krajewski
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama