Moje pierwsze kulki - Zdzisław Iwanowicz
Moja przygoda z karpiem zaczęła się w 2005r. Dzięki takim kolegom jak Zbyszek, Alek, Darek i Marcin - za co składam im serdeczne podziękowania. Dzięki nim zaczynam poznawać tajniki karpiowania i zawsze służą poradą. Po przeczytaniu wielu artykułów na temat robienia kulek i podpatrzeniu jak to robi Darek postanowiłem i ja spróbować swoich sił. Zgromadziłem potrzebne produkty i skompletowałem mały park maszynowy (stary robot kuchenny, roller i wyciskacz do wałków plastikowy bo innego nie znalazłem). Po wyrobieniu ciasta (stary NRD - owski robot pracował ciężko), przystąpiłem do wyciskania wałków. Po wyciśnięciu ok. 5cm wałka usłyszałem trzask i mój wyciskacz odmówił posłuszeństwa. Plastikowa część gwintowana nie wytrzymała obciążenia i wyskoczyła z gwintu z rączki wyciskacza. Po ponownym skręceniu i próbie wyciskania sytuacja powtórzyła się, wyciskacz poszedł do lamusa. Pytanie co robić dalej ? Ponieważ lubię trochę pomajsterkować postanowiłem coś pokombinować. Objechałem kilka sklepów ale nie znalazłem potrzebnych materiałów. I wtedy w garażu znalazłem rozetkę do zasłaniania otworów w glazurze np. zaworów, oraz końcówkę od syfonu zlewozmywakowego, która służy do podłączenia w kuchni zmywarki lub pralki. Postanowiłem to wszystko dopasować do maszynki do mielenia mięsa. I zamiast kiełbas robić wałki do kulek.


Po dopasowaniu do średnicy otworu w maszynce do mielenia mięsa (rozetki) i częściowym poszerzeniu otworu wewnętrznego, tak aby weszła do środka złączka do węża pozostało tylko dopasować średnicę otworu w złączce do średnicy rollera.


Po zmontowaniu wszystkiego sam byłem zaskoczony jak małym nakładem i szybko można zrobić wyciskacz do wałków. Pracuje się lekko i tylko trzeba pamiętać, aby doświadczalnie dobrać średnicę otworu w złączce do średnicy rollera, powinna być mniejsza o ok. 2mm.
Życzę udanego robienia kulek. A tak wygląda efekt końcowy:


Pozdrawiam wszystkich karpiarzy - Zdzisław Iwanowicz - ,,Zdzicho"
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama