Relacja z X-Treme Carp Poland 2005
W dniach 25-28 sierpnia odbyły się zawody karpiowe organizowane przez firmę TAXOM POLSKA. Impreza miała miejsce na zbiorniku Dębowa w Reńskiej Wsi. Były to PIERWSZE DARMOWE zawody w Polsce (niestety tylko dla osób zaproszonych przez firmę Taxom). Impreza rozpoczęła się w czwartek 24 sierpnia od grilla i wieczornej imprezy integracyjnej. Nazajutrz (25 sierpnia) z samego rana było oficjalne rozpoczęcie. Po śniadaniu około godziny 10:30 odbyło się losowanie stanowisk. Około godziny 11:30 dotarliśmy na wylosowane stanowisko i rozpoczęła się mozolna praca przy rozstawianiu sprzętu, sondowaniu łowiska i ...wycinaniu mnóstwa zielska, którym zarośnięta jest Dębowa. O 14:00 usłyszeliśmy sygnał rozpoczynający łapanie, nie udało nam się do tego czasu do końca rozstawić zresztą jak większość drużyn. Pierwsze zestaw znalazł się w wodzie dopiero około 15:30. Wraz z Partnerem mieliśmy ciekawe stanowisko ( nr 10). Sporo miejsca na rozbicie namiotów i rozstawianie sprzętu. Dość strome zejście nad samą wodę. A woda niestety bardzo zarośnięta, ale na szczęście organizatorzy zezwolili na korzystanie ze środków pływających, na nęcenie i wywożenie zestawów jak i na podbieranie ryb z wody.

Po dokładnym wymarkerowaniu łowiska znaleźliśmy dwie ciekawie wyglądające górki. Pierwsza dość blisko brzegu około 30 m od brzegu, głębokość 3m i wyjątkowo zero zielska, piękny piasek na dnie (polanka bez zielska około 4-5 mertów średnicy), druga górka trochę dalej - około 80 m od brzegu i trochę głębsza 4 m głębokości i też wyjątkowo niedużo zielska. Pomiędzy górkami rów głębokości 8-10 m. Na pierwsze nęcenie poszło około 10 kg pelletu rybnego poklejonego w kule, 10 kg gotowanych konopi, 5 kg gotowanej kukurydzy i około 2 kg kulek proteinowych. Około 17 mieliśmy zanęcone, zestawy w wodzie, wreszcie był czas na zjedzenie czegoś. Do wieczora nic się nie działo absolutnie nic - przed godziną 20 czas na zmianę kulek, zestawy znowu w wodzie i czekamy. Zapowiada się piękna ciepła i bez wietrzna noc. Ogólnie przez całą noc NIC się nie działo, nawet jednego brania. Drużyna ze stanowiska obok (nr.9) około godziny 23 złapała pierwszego karpia "zawodów" 2,350 kg i jak na razie wysunęli się na prowadzenie. U nas około godziny 4:15 przebudził nas z drzemania ostry pisk " BRANIE " wyskoczyliśmy z namiotu, ku naszemu rozczarowaniu okazało się że to nie branie a łabędź wplątał się w żyłkę. Trudno ale skoro już wstaliśmy no to czas na przerzucenie zestawów i zanęcenie. Pogoda diametralnie się zmieniła bardzo silny wiatr wiejący prosto w nas, sporo chmur, na szczęście nie padało. Przez cały następny dzień nic się nie działo kilkakrotnie zmienialiśmy kulki co i rusz próbując czegoś innego nie byliśmy osamotnieni w tych próbach ponieważ tego dnia nikt nic nie złapał. Pod wieczór wiatr wyrazicie ustał i odrazy pierwsze branie "bardzo delikatne" do brzegu wreszcie silne pociągnięcie , zacinam - jest ale od razu poczułem że to coś niewielkiego i rzeczywiście jest "leszcz" niecałe półtora kilograma.

Nad wodą zaczął się unosić co jakiś czas dźwięk sygnalizatorów, jak się później okazało to były brania wyłącznie leszczy. Ja poszedłem spać dość wcześnie około 23 , partner powiedział że posiedzi dłużej i mam go zmienić około 3-4. O godzinie 23:57 obudził nie jego krzyk, co jest i to niemałe wędka pięknie wygięta, aż miło popatrzeć. Niestety zanim zdążyliśmy wejść do pontonu to najprawdopodobniej karp wplątał się w zielska, spiął się i tyle żeśmy go widzieli. Ale zachęceni tym braniem poprawiliśmy żyłki, przerzuciliśmy po jednym zestawi i czekamy. Niestety u nas nic się nie działo calutką noc. Zmarzliśmy tylko bo w nocy temperatura nieoczekiwanie spadło do +4 stopni. Nad ranem wyjęliśmy jeszcze jednego leszcza i na tym by się zakończyła druga noc zawodów. Koledzy na stanowisku 9 złapali kapia o wadze 3,205 kg Tej nocy złapano jeszcze kilka ryb - drużyna na stanowisku 16 złapała karpia o wadze 4,930 kg, trochę później drużyna na stanowisku 17 złapała jak na razie największego karpia o wadze 7,870 kg obejmując tym samym prowadzenie. Nad ranem drużyna ze stanowiska 3 złapała 2 karpie 2,935 kg i 2,440 kg. Kolejny dzień nie przyniósł różnic w klasyfikacji. Pogoda była piękna, bezwietrzna i upalna, woda ciepła ale to nie zachęciło karpi do żerowania tego dnia nie złapano żadnej ryby nawet leszcze. Przed nami ostatnia noc zawodów - noc nadziei i złudzeń - jedyną rybę tej nocy złapała drużyna na stanowisku obok nas (nr 9) 2,020 kg, nieduży karp co w rezultacie dało im drugie miejsce. Rano o godzinie 9 nastąpiło oficjalne zakończenie łapania. Niestety do tej pory nie złapaliśmy żadnego karpia. Około godziny 11 nastąpiło, odczytanie wyników i wręczenie nagród. Łącznie złapano 8 ryb (a to i tak znacznie więcej niż rok temu na no zawodach organizowanych przez Taxom Polska - wówczas złapano tylko 2 sztuki). Ogólnie impreza była BARDZO fajna, niezła organizacja, ładna pogoda, szkoda tylko że mało ryb!!! Mankamentem mogło być to że organizatorzy nie zadbali o symboliczne dyplomy dla wszystkich uczestników zawodów no ale cóż w końcu to były pierwsze "DARMOWE " zawody karpiowe w Polsce.







Kolejną imprezę z cyklu X-Treme Carp Poland mamy już za sobą. Serdecznie dziękujemy wszystkim uczestnikom za przybycie oraz udział w naszych zawodach. Wyjątkowa atmosfera jaką udało się stworzyć była Waszą zasługą i bardzo nam miło, że można było rozegrać zawody bez zbędnych przepychanek i niezdrowej rywalizacji. Spotkaliśmy się z wieloma dowodami sympatii i to pozwala nam wierzyć, że kolejna impreza (za rok) będzie jeszcze lepsza. Życzymy mocnych linek i wielkich karpi. Beata i Wojtek Niklas TAXOM Polska












Autorami zdjęć są: Andrzej Walczak, Przemek Mroczek, Michał Bartczak
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama