Jak czytać wodę - Paweł Szewc
Lokalizacja karpi i właściwe wytypowanie łowiska jest podstawową sprawą, aby uzyskiwać regularne brania. Musimy, zatem poświęcić sporo czasu na obserwacjach naszego zbiornika i nauczyć się właściwego czytania wody, gdyż jest to klucz do osiągnięcia karpiowego sukcesu.


Obserwacja wody









Pierwszą i podstawową czynnością zanim zaczniemy wędkować w danym zbiorniku jest obserwacja wody. To z pewnością pozwoli nam na zlokalizowanie karpi, zarówno podczas żerowania jak i ich wędrówek. Do obserwacji danego akwenu potrzebna nam będzie przede wszystkim lornetka oraz odpowiednie miejsce do obserwacji, z którego będziemy mogli objąć wzrokiem jak największą część akwenu. Takimi dobrymi punktami obserwacyjnymi będą przede wszystkim wzniesienia brzegu oraz drzewa. Oczywiście z drzewami trzeba uważać by podczas wspinania się nie spaść w dół, bo może się to dla nas źle skończyć. Nie bez znaczenia jest także pora obserwacji danego akwenu i w zależności właśnie od tego możemy spodziewać się pewnych stałych zachowań karpi. Jeśli obserwujemy zbiornik w południe, gdy słońce mocno grzeje wówczas mamy duże szanse na obserwację wygrzewających się karpi tuż pod powierzchnią wody. Tego specjalnie nie polecam, bo miejsca wygrzewania się ryb wcale nie są tymi, którymi szukamy. Karpie często, bowiem w zupełnie innych miejscach żerują niż się wygrzewają. Oczywiście obserwacja wygrzewających się karpi na pewno nie będzie straconym czasem, bowiem właśnie wtedy możemy zobaczyć czy w danym akwenie są ryby, które chcemy łowić tzn. czy pływają odpowiednio duże sztuki, choć określenie wagi przy takiej obserwacji z pewnością będzie tylko przybliżone. Dopóki dana ryba nie znajdzie się na macie trudno jest określić dokładną jej masę, ale na pewno można określić przedział wagowy. Jeśli jednak chcemy poznać miejsca żerowania i najczęstszego przebywania karpi powinniśmy obserwować wodę w godzinach porannych lub wieczornych. Wtedy właśnie ryby najczęściej żerują i dają się namierzyć, choć nie zawsze w sposób bezpośredni. Musimy nauczyć się czytać wodę. Wszelkie oznaki na lustrze wody mogą wskazywać na mniejszą lub większą aktywność ryb. Powinniśmy zwracać uwagę przede wszystkim na spławy, które są najłatwiejszym do zaobserwowania i najpewniejszym znakiem miejsca gdzie są karpie. Często jest tak, że w miejscu spławów karpie żerują, choć nie zawsze tak będzie. Również podczas wędrówek karpie potrafią robić niezłe widowisko ciągle się spławiając. Miałem kiedyś sytuację w dużym zbiorniku zaporowym, gdzie miejsce było bardzo długo nęcone, że karpie, co chwilę wywalały się na powierzchnię i to w samym łowisku, a mimo to przez cały ten czas nie mieliśmy nawet jednego brania. Co się okazało; karpie owszem przebywały w łowisku ale nie żerowały, gdyż sprawdzałem podczas nurkowania czy znika zanęta z dna. Wszystko było w nienaruszonym stanie, choć łowisko gotowało się od spławów karpi. Wyglądało to tak jakby karpie pilnowały swojego jedzonka nie dopuszczając innych gatunków i tylko czekały na odpowiednie warunki pogodowe by zacząć prawdziwą ucztę. Bowiem po tym dwudniowym zdarzeniu, gdy zmieniła się pogoda karpie nadal się spławiały, ale i intensywnie żerowały, gdyż, co chwilę holowaliśmy rybę. Dlatego wszelkie oznaki spławów karpi nie trzeba traktować jak reguły, że jeśli się spławiają to i biorą. Innymi znakami na wodzie zdradzającymi byt karpi mogą być wszelkie zawirowania wody, przecinające płetwy lustro wody ( tzw. cichospławy). Również zwracajmy uwagę na miejsca muliste, gdzie karpie ryjąc w dnie uwalniają dość spore pęcherze powietrza na powierzchnie wody, co jest istną wizytówką karpi. Jeśli jednak konkretnych oznak bytności karpi nie widać musimy zdać się na swój karpiowy nos i poszukać karpi w pośredni sposób.


Wiatr






Chyba nikomu nie trzeba mówić jak bardzo istotną rolę w karpiowaniu odgrywa wiatr. Ile to razy zdarzało mi się, że podczas silnego wiatru miałem najlepsze wyniki, tak z pewnością i wy zauważyliście ten sam schemat. Ogólnie mówiąc sprawa ma się tak, że im silniejszy wiatr tym lepsze brania i tu nie ma właściwie o czym dyskutować. Dlatego jeśli nie możemy lub mamy wielkie trudności z lokalizacją karpi zdajmy się na Matkę Naturę i patrzmy na kierunek wiatru. On, bowiem nam podpowie, gdzie mamy łowić i z pewnością będzie to trafny wybór. Szczególną uwagę zwracajmy, więc na brzegi nawietrzne, bowiem tam zmącona i dobrze natleniona woda przyciąga karpie jak magnes. Często w takich warunkach karpie stają się bardzo mało ostrożne i mamy wówczas szanse na spotkanie z naprawdę wielkimi rybami. Uderzające fale o brzeg wymywają wszelkie żyjątka z dna zbiornika i to sprawia, że karpie podchodzą naprawdę blisko brzegu. Dlatego zwracajmy szczególna uwagę na wiatr, bo on z pewnością pomoże nas doprowadzić do karpi.


Słońce







Odpowiednio nasłonecznione miejsca również odgrywają kluczową rolę w lokalizacji karpi. Miejsca najbardziej nasłonecznione z pewnością będą najlepszymi żerowiskami zwłaszcza w okresie wczesnej wiosny. Wtedy, bowiem im cieplejsza woda tym większe szanse, że karpie właśnie tam się pojawią. Dlatego w okresie wczesnej wiosny zwracajmy szczególna uwagę na miejsca, gdzie słońce operuje najdłużej. Podobnie może też zdarzać się w okresie jesiennym, gdzie słońce podczas dnia może jeszcze nagrzać wodę o choćby 1-2 stopnie. Wówczas, jeśli znajdziemy takie miejsca przynajmniej jeden zestaw tam poślijmy. W okresie letnim słońce może okazać się jednak odstraszające dla karpi, zwłaszcza w miejscach dość płytkich, gdzie woda bardzo szybko się nagrzewa i potrafi osiągnąć górną temperaturę, w której karpie także przestają żerować. Poza tym w takich płytkich miejscach latem może brakować tlenu, dlatego jeśli chcemy w tym okresie łowić w tych miejscówkach sprawdźmy czy woda przypadkiem nie ma za wysokiej temperatury, czyli powyżej 24 stopni Celsjusza.
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama