Karp w mule - Michał Bisior
Płytkie zbiorniki o mulistym dnie nie są chętnie odwiedzane przez karpiarzy, gdyż na samym starcie stawia nas to w trudnej sytuacji . W takich zbiornikach nie trudno o naturalny pokarm więc łatwo nie jest wyholować karpia sporych rozmiarów ale nieznaczny to że niema szans. Najważniejszym punktem jest to aby zachęcić karpia do żerowania czyli należy podać odpowiednią mieszankę tak aby utrzymywała się w górnej warstwie mułu. Dlatego trzeba podać zanętę silnie pracującą i zarazem lekką. Najlepsza okaże się zanęta sypka mocno aromatyzowana z typowymi kąskami dla naszych ulubieńców. Najtańszą i zarazem najbardziej popularna zanętą Będzie kukurydza. Łatwo ją dostać i to za małe pieniądze. Możemy też dodać mocno wysuszone kulki a także inne nasiona takie jak konopie i groch lub typowy birdfood.

Oczywiście nasiona trzeba uprzednio przygotować. Dobrze na takich łowiskach sprowadza się pellet wraz z mieszanka ziaren. Do nadania pływalności naszej zanęcie sypkiej dodajemy boostery lub oleje rybne, które bardzo uatrakcyjnią nasza zanętę i wolniej będzie przyjmowała niemiły zapach fermentującego mułu. Wolno wypłukiwane przez wodę będą tworzyły wabiącą chmurkę zapachową. Taką oto zanętę dobrze by było rozsypać z pontonu lub łódki. Pamiętajmy, że zanęta wyrzucana z łodzi lub pontonu musi mieć inna konsystencje niż zanęta wystrzeliwana z procy czy też za pomocą rakiety (chodzi o zanętę sypką). Zanęta do sposobu pierwszego powinna być lekko zmoczona (najlepiej polać ja boosterem lub olejem rybnym) gdyż ma się ona szybko rozprowadzić po dnie.







Natomiast zanętę wystrzeliwaną z procy zwilżamy mocniej ale bez przesady ponieważ zanęta ta ma się rozbić przy kontakcie z wodą. Dopiero w tak przygotowanym łowisku możemy położyć przynętę, która musi się unosić nad warstwą mułu.







Na mulistych łowiskach stosujemy często dłuższe przypony oraz lżejsze ciężarki montowane oczywiście przelotowo. Przynęty to oczywiście kulki pływające różnego rodzaju nasiona oczywiście musimy je odpowiednio przystosować tak aby unosiły się nad dnem, posłużą nam do tego rożnego
rodzaju pianki (rozpuszczalne lub nie). Pianka rozpuszczalną ( lub chrupkę kukurydzianą) zakładamy na haczyk i przez pewien czas po zarzuceniu hak z przynętą utrzymuje się nad mułem, dopiero po jakimś czasie pianka rozpuszcza się i przynęta delikatnie opada na dno.













Zabiegi te często przynoszą wymarzony skutek lecz bywa czasami tak, że nawet ciężarek o małej masie wlatuje z całym impetem do wody i topiąc się w mule ciągnie za sobą przynętę. Dlatego najlepszym rozwiązaniem okazałoby się wywożenie zestawu (opisane w poprzednim artykule).





Szybki Kontakt
Reklama
Reklama