Amur z ciepłych jezior - Krystian Kubiński
Ciepłe jeziora, to wody kryjące w sobie wielką tajemnicę i ogromne ryby, a spędzając nad nimi wolny czas można przeżyć niezapomniane chwile. Żyjące w tych wodach amury są wyzwaniem nawet dla najlepszych łowców, bowiem osiągają tam imponujące rozmiary, o jakich nawet nam się nie śniło. Zagadnienie na temat łowienia amurów w ciepłych jeziorach jest bardzo szerokie, ale ja postaram się, choć trochę przybliżyć wam tajniki ich połowu.





Amury żyją w Polsce prawie we wszystkich jeziorach, ale największe sztuki pływają w wodach gdzie temperatura w ciągu roku nie spada poniżej 10 stopni C, a w lecie może wynosić nawet 30 stopni C. Te ciepłe wody są najczęściej porośnięte bardzo dużą ilością roślin, które mogą nam w dużym stopniu utrudniać hol ryby. Amury w tych jeziorach przemieszczają się ławicami, dlatego jeżeli uda nam się je znęcić, brania mogą następować zaraz po sobie. Najpiękniejszym widokiem, jaki można zobaczyć podczas bezwietrznej pogody jest ogromna ilość płetw przecinających powierzchnię wody, które w pewnym momencie zrywają się do ucieczki, jeżeli coś zakłóci ich spokój.



W słoneczne dni można się ich spodziewać w płytkich zatokach porośniętych podwodną roślinnością, a wraz z spadkiem temperatury powietrza schodzą one na głębsze wody gdzie szukają pożywienia. Amur jest najbardziej aktywny zaraz po deszczu, kiedy jest duszno i młode pędy trzciny wodnej kładą się na powierzchni wody przyginane ciężarem opadłego deszczu. Wtedy to właśnie amury podpływają blisko brzegu i bezszelestnie obgryzają trzcinę. Na amury mozemy zacząc się wybierać już w maju jeżeli jest otpowiednio ciepły miesiąc, lecz na dobre te ryby rozpoczynają swój okres brań od czerwca, aż do września lub nawet października i właśnie wtedy najlepszymi przynętami na naszego azjatę są owoce takie jak śliwka węgierka lub mirabelki, morele, kukurydza, a nawet kołeczek trzciny wodnej, który jest przysmakiem dla tych ryb. Łowisko musi byc przygotowane bardzo starannie na podwodnych górkach wolnych od roślinności i powinnismy nęcić bardzo obficie połówkami śliwek, konopiami z kukurydzą, morelami i kulkami śliwkowymi. Bardzo obficie to znaczy nawet 20 kg mieszanki dziennie. Niektórzy mogą sobie pomyśleć, że to zbyt dużo i można zakwasić łowisko, ale wyobraźcie sobie, że na waszym łowisku pojawia się ławica licząca nawet 50 sztuk, z której jeden amur 10kg może pochłonąć pożywienia nawet do 150% masy własnego ciała dziennie. W przeliczeniu na tyle osobników taka dawka wydaje się zaledwie przekąską.





Łowiąc amury w takich jeziorach trzeba się liczyć także z koniecznością łowienia na odległości nawet 200 lub więcej metrów, co za sobą ciągnie konieczność wywożenia zestawów, dlatego trzeba mieć zawsze ze sobą ponton. Amur jest bardzo waleczną rybą, która pokazuje co potrafi dopiero w końcowej fazie holu, kiedy jest już przy brzegu. Dlatego trzeba być przezornym i kiedy ryba jest już blisko odkręcić trochę hamulec, ponieważ nagłe zrywy do ucieczki ryby mogą spowodować jej utratę. Większe sztuki zaczynają walkę tuż po zacięciu i próbują z całych sił uwolnić się z haka, dlatego trzeba mieć środek pływający, aby móc popłynąć za rybą. Jeżeli woda jest bardzo zarośnięta podwodną roślinnością, lub jest w niej pełno zaczepów nawet 10kg amur może nam przysporzyć wiele kłopotów i zmusić do wypłynięcia za nim. Jeżeli woda jest czysta i nie posiadamy pontonu, dorodna sztuka może nawet zmusić nas do wejścia za nim do wody w obawie o utracenie go lub nawet złamanie kija! Inne zachowanie amura podczas holu jest takie, że płynie do brzegu, a na wędce nieczuć ryby. Jest to chwila w której wielu karpiarzy traci rybę, ponieważ przy brzegu zaczyna ona prawdziwą szarżę i odbija jak torpeda wyciągając dziesiątki metrów żyłki z kołowrotka. Sprzęt do połowu tej pięknej ryby musi być bardzo wytrzymały, żyłka powinna mieć średnicę przynajmniej 0.35mm i należy zaopatrzyć się w kołowrotek, który pomieścić jej co najmniej 400m. Według mnie kije od 3 do 3,5 lbs, zapewniają nam komfortowy hol i pewne zacięcie bez większych obaw o złamanie wędki i w razie nagłego zrywu amura mamy zapas mocy aby go zatrzymać. Zestaw końcowy powinien być bardzo wytrzymały i ostry gdyż twarda warga amura jest trudna do przebicia. Mój ulubiony zestaw składa się z płaskiego ciężarka w kształcie monety o wadze 150g umieszczonego na bezpiecznym klipsie, haki jakie stosuje to Fox Long Shank zawiązane na plecionce Kryston Merlin lub Kryston Mantis w otulinie, która ściągam 5 cm przed oczkiem haczyka.



Jeżeli po dłuższym nęceniu i kilkudniowej zasiadce nie ma żadnych rezultatów nie oznacza to, że ryby niema w łowisku, ponieważ potrafi ona kilka dni a nawet dużo więcej stać w jednym miejscu bez ruchu. Sam byłem świadkiem takiego zdarzenia gdzie echosonda wskazuje ryby w łowisku a nie było, brań. Po prostu na takie zachowanie ryb nie ma rady i należy być wytrwałym i pełnym nadziei. Brania małych sztuk są zazwyczaj delikatne może swinger podnosić się i opadać, lub też w ogóle nie będzie sygnalizacji oprócz lekko gnącej się szczytówki. Ale mogą być też nagłe odjazdy, kiedy to cały stojak się trzęsie, szpula nie nadąża oddawać żyłki, a sygnalizator piszczy pełną mocą. Zdarzają się tez wyraźne brania a nie można zaciąć ryby, dzieje się tak, dlatego, że amur chwyta kulkę delikatnie i smakuje lub próbuje ją zgnieść. Po złowieniu ryby trzeba się bardzo ostrożnie z nią obchodzić, ponieważ nie jest tak wytrzymała jak karp, a jej łuski są bardzo delikatne i nagłe niekontrolowane wariacje amura mogą spowodować uszkodzenie jego ciała. Gdy chcemy uwiecznić na zdjęciu te niesamowitą chwilę trzeba się streszczać i jak najszybciej wypuścić rybę z powrotem do wody. Amur długo dochodzi do siebie, dlatego trzeba go przez parę minut potrzymać w wodzie za ogon i poruszać do przodu i do tyłu, aby dotlenić jego skrzela. Gdy jest gotowy na pewno da nam o tym znać próbując odpłynąć i uwolnić się z naszych rąk.

Amury z ciepłych jezior są okazją do przetestowania swojego sprzętu i umiejętności, dlatego jeżeli szukacie przygód i możliwości poprawiania swojego rekordu zachęcam was do łowienia na tych pięknych zbiornikach gdzie złowienie 20-sto kilogramowego amura to nie rzadkość a oprócz naszego azjaty woda może nas obdarzyć pięknymi karpiami.




Szybki Kontakt
Reklama
Reklama