Dodatki, przysmaki i aromaty... - K.Jaros
Dodatki, przysmaki i aromaty..

Witam Szanownych Wędkarzy ponownie. Witam także stare wygi, młodą krew, chemików oraz tych, którzy uwielbiają wynalazki w naszej kuchni karpiowej.

Nie da się ukryć, że mamy już zimę. Co niektórzy mają dalej trwający sezon karpiowy ale są i jeszcze tacy, którzy w kuchni grzebać się będą jeszcze długo. To tacy nasi koledzy - maruderzy, którzy do końca wierzą w to co robią. I słusznie.

Niejeden z nich wiele razy wykorzystywał i wykorzystuje dodatki zapomniane i dziś niedoceniane, choć niejednokrotnie udowadniają swoją ugruntowaną pozycję. Kiedyś w większości stosowane jako typowo naturalne dodatki, dzisiaj są często zapominane, a to nie zawsze racja. Minione stulecie pokazało jak ewoluowało wędkarstwo. Każde wędkarstwo. To karpiowe też. Karpiarze, kiedyś garstka, dziś stanową sporą rzeszę nad wodami. A wśród tej rzeszy są tzw.: zawodowcy, słuchacze, kolekcjonerzy, karpiarze łowiący i teoretyzujący oraz tzw. chemicy. Niejeden z nas nabrał doświadczeń zielarskich, chemicznych i farmaceutycznych.

Kiedyś to było zbędne i chyba nie bardzo potrzebne. No cóż - ewolucja rządzi się swoimi prawami, a jednym z tych praw jak zwykle jest pieniądz. Chciałem przypomnieć kilka dodatków, które stosowaliśmy może nadal stosujemy i wykorzystujemy tak, jak sami uznajemy za stosowne. Spróbuję bardziej przybliżyć i z nazw i ze skuteczności. Niektóre są dość śmieszne, ale tutaj nie ma nic z fikcji. To wszystko koledzy to Wasza robota i opowieści znad wody. Niejeden powie, że to istny kogel-mogel. O tak, zgadza się, ale ten mogel jest dość często bardzo skuteczny.

Dodatki, o których poniżej głównie stosowano kiedy s w zanętach, ale znalazły też zastosowanie w kuleczkach b bądź, jak kto woli, w boilach. Sam stosuję wiele z nich. Niektóre także dodawane s a do gotowych mieszanek zanętowych i kulek. Wiele można kupić, a niektóre są już ciężkie do zdobycia. Jeżeli ktoś posiada stare roczniki fachowej prasy wędkarskiej, niech od czasu do czasu zerknie, poczyta i pomyśli. Czy dzisiejsza chemia jest aż tak dalece lepsza od natury?? Ale do rzeczy...

Podzieliłem temat na kilka grup, bo tego wymaga wyjaśnienie i przedstawienie produktów. I tak: składniki bądź dodatki podstawowe to baza zanęt i mikstów, wiążące, aby odpowiednio skleić, bądź nadać odpowiedniej granulacji lub gładkości i śliskości, wabiące bez komentarza, zapachowe tu też oraz smakowe wiadomo, że chodzi o słodkie, gorzkie bądż słone. I zaznaczam. Nie wszystkie zostały wymienione. Może któryś z Was doda coś od siebie, na co, jak i dlaczego.

1 grupa: SMAKI-ZAPACHY

KARMEL - akurat to jesteśmy w stanie przygotować sami. Dzieci tatusiom pomogš (pamiętacie lizaki w nakrętkach słoików?). Ale proste tłumaczenie to palony cukier. Im mocniej tym ciemniejszy, a i przez to mniej słodki. Jako dodatek najlepiej zmielony i ostrożnie dawkowany, bo to tak jak poniżej w cukrze: i lepiący dodatek i odwrotnie. Dodatek często jeszcze stosowany, bo i z założenia wychodzśc, po co byłby dip o tym aromacie. Do zanęt można użyć prostego karmelu po lekkim podgrzaniu cukru.

MELASA - uznawana jako odpad (to nie odpad) po ostatnim etapie krystalizacji cukru. Najlepsza to jednak ta z wyrobu cukru z trzciny cukrowej, która niesie ze sobš nutę aromatu rumowego. Głównie jako dodatek do zanęt, ale i do kulek używana jako dodatek smakowy. Ma właściwości wiążące. Jej wada to jak określają znawcy wabik leszczy. Może. Nie sprawdzałem, bo nie stosowałem w kulkach.

CUKIER - nasz zwykły cukier buraczany bądź trzcinowy. W zanętach i kulkach stosowany jako dodatek smakowy najlepiej w postaci pudru. Należy pamiętać o tym, że nie tylko posiada właściwości osładzające, ale i klejące (oj, rączki, rączki). Stosowany w kulkach, przez karpiarzy do dziś jako zamiennik słodzików i typowej chemii nierzadko drogiej. To, że klei, nie jest dziwne, ale dodany w zbyt dużej ilości zaszkodzi. Kulka potrafi mięknść w niekontrolowany sposób, a w zanęcie szczególnie, gdzie jest nurt bądź inne ruchy wody potrafi ją rozmyć.

SŁODZIK - sztuczny środek słodzący. Jest to otrzymywany syntetycznie związek chemiczny, mający słodki smak i zastępujący (substytut cukru). Obecnie wyparł popularny cukier i ma mniejsze właściwości do rozmywania bądź rozrzedzania.

MIÓD - tu niech się wypowie albo napisze Kubuś Puchatek. Jednak z ilością do miksu trzeba ostrożnie. I kwestia wyboru czy naturalny czy syntetyczny. Najważniejsze, aby jak najświeższy, który zachowuje ciekłą formę przez dłuższy czas. Sam mały słoiczek miodu można wozić ze sobą i stosować jako alternatywny dip. Znam ludzi, którzy tak robią i łowią. Nic śmiesznego a prawdziwe. Warto zwrócić uwagę bądź zapytać, który ma w sobie najmniejszą ilość goryczy.

PV-1 - to nic innego jak dobry klej. Głównie zanęty. Często mylony przy kupnie z wiórkami kokosowymi. Słodki smak i postać płatków bądź proszku. Mój znajomy dość często przesadza z ilością w zanęcie. To, co na metodzie do wody zapoda przeważnie ściga spowrotem. Stonowane dodawanie pozwoli podać kulę zanętową daleko, bez jej rozpadu w powietrzu. Ale ekstraklasa, kiedy kula dotrze do dna już nie taka okrągła i będzie miała tendencję do pęcznienia i wolnego rozpadu..

2 grupa: DODATKI MLECZNE

KAZEINA - w prostym tłumaczeniu - białko. A ono jest dość preferowane w kulkach. Główny składnik mleka otrzymywany... hm, to skomplikowana przeróbka mleka i akurat jak jest pozyskiwana mnie mało nurtuje. Do bezpośredniego stosowania w zanętach jest droga, za droga, ale w kulkach dozowana w odpowiednich ilościach (różnie ludzie sypią) jest uważana za skuteczną. Dziś praktycznie nieodzowna w karpiowej kuchni. Polecam, ale bez przesady.

KAZEINIAN SODU - to produkt po przeróbce kazeiny (mineralizacja) przy użyciu związków sodu (i jak tu nie być chemikiem), dość powszechnie stosowany w przemyśle wędliniarskim (pamiętajcie kiełbaska, szyneczka i te inne mięsiwo). Przy kulkach jako dodatek dość istotny, uznany za dobrze wiążący. W zanętach tak jak kazeina za drogi, ale lepszy od kazeiny, bo lepiej przyswajalny przez układ trawienny karpia.

MLEKO W PROSZKU - bardzo dobry dodatek w kulkach. Pamiętajmy, aby nie przesadzić z ilości, bo można uzyskać niekontrolowaną pływalność kul. Po co kulki liczyć na powierzchni. Uzyskanie neutralności to perfekcja. Mleko takie uzyskuje się podczas przetwarzania zwykłego mleka. Bardzo wysoka zawartość protein i minerałów. Posiada i tłuszcz, ale to uzależnione jest od rodzaju takiego mleka (odtłuszczone bądź pełnotłuste). Trzeba czytać opis na opakowaniach i wybierać to właściwe. Mleko w woreczkach koloru niebieskiego, a w ilości ok. 800 g jest dobre. Mleko ma także tendencję do fermentacji szczególnie w porach letnich przy dużym nagrzaniu wody, dlatego dozujmy je ostrożnie, aby nie uzyskać efektu zakwaszonego łowiska. Zresztą nie tylko ono potrafi te cuda i zamiast działać w dobrym kierunku - utrudnia łowienie.(sugerowana doza do 10%)

SERWATKA - źle mi się to kojarzy. Wykorzystywana w kulkach i uznana jako dobry środek zwiększający atrakcyjność kulek w łowisku. Nie jest starym dodatkiem w kulkach. Kiedyś nieznana, dziś dość często poszukiwana. Do niedawna trudna do zdobycia. Teraz nam ją nawet wyślą! (doza 5-10%)

3 grupa: NOWOŒCI Z PRZEŁOMU WIEKÓW - tzw. "chemia karpiowa"

CHLOREK CHOLINY - to składnik występujšcy w każdym organizmie żywym. To czynnik wzrostowy u zwierząt. Poprawia kondycję ryb w hodowli i podwyższa utrzymanie rybostanów. Wzmacnia zapach, głównie kulek proteinowych. Stosowany jako dodatek w miksie w ilości ok.1-2 łyżeczki na kilogram. Z nutą zapachową rybki stosowany głównie w okresach zimniejszych, ale tak samo skuteczny latem.

BETAINA - cud przełomu XX i XXI wieku. Piszę cud, bo niejeden karpiarz, a i inni wędkarze coraz bardziej nie potrafią się bez niej obejść. A karpie? Smakuje im ten dodatek.
Chociaż dowodów potwierdzających jej skuteczność jest mało, ale jeżeli ma poprawić samopoczucie karpiarza, który ją dodał do swoich kul to, dlaczego nie.
Krótko: składnik, który wspomaga metabolizm komórek.

GLUTEN PSZENNY - jego wysoka zawartość białka stawia go wysoko w wyrobie kulek. Powszechnie stosowany w przemyśle spożywczym - głównie piekarnictwo. Głównie używany przy wyrabianiu ciast z gruboziarnistych miksów (bird food) i stosowany jako składnik wiążący. Jest produktem ubocznym przeróbki mąki pszennej.

I sporo innych. Ale wymieniam te, o których sami opowiadacie nad wodą i które uznajemy za najczęściej stosowane. Jeszcze stosowane.

4 grupa: BIAŁKA ZWIERZĘCE

DAFNIA - potocznie nazywana rozwielitkš oraz kiełże, krewetki i inne skorupiaki. Odkryte na nowo, a stosowane za czasów "Jagiełły". Bardzo dobry, wręcz konieczny dodatek do kulek. Suszone oraz sprasowane dostępne w każdym sklepie zoologicznym. Bez wštpienia poprawiają jakość kulek oraz ich pracę. Zastosowane powodujš porowatość kulki.
Nie wszystko w wodzie jest okršgłe i gładkie. Stosowane w kulkach i na wodach o dużym rakostanie mogą i powodują niekontrolowane brania gości w pancerzykach. Proponuję najpierw zwiad - jak jest z gośćmi - a potem nęcenie. Jeżeli okaże się, że sš i zaczynajš skubać, to pozostaje nam pływak i to dość wysoko. Kiełże i dafnie to naturalny pokarm, więc warto je stosować w okresach, kiedy brak tego specjału w wodzie. Mielone to bardzo dobry dodatek do zanęt karpiowych, a szczególnie w ciężkich zanętach. Od normy odbiega krewetka, która także jest składnikiem naturalnego pożywienia, ale nie karpia. Jednak niejednokrotnie potwierdzaliście, że to niesamowity dodatek. Zresztą RH Japanise Sqid to też kałamarnica, która w naszych jeziorach nie występuje, a jest bardzo skuteczna (a może to już mit?). Dochodzą tutaj jeszcze wszelkiego rodzaju ślimaki, a szczególnie te akwariowe. Tak, dobrze czytacie, czerwone, mielone i suszone są dodawane do kulek. Potem te chropowate kąski w kulkach są aż gładkie. A są naprawdę stosowane, choć ilość dodana do mikstu wyjdzie drogo. Choć sam taki ślimak mnoży się szybko.

KREW - koledzy nie ma się, co dziwić. Wielu z Was przyznaje się, że stosuje lub stosowało ten dodatek. W jaki sposób uzyskuje się ten dodatek nie opiszę. Fuj! Ale jeżeli jest możliwość, to należy pytać o datę produkcji danej mączki lub, z jakiego okresu pochodzi produkt. Bo miesiące letnie nie sprzyjają wyprodukowaniu dobrej. Niejednokrotnie kulki z użyciem (minimalnej ilości) krwi wabiły i duże karpie, i w tym przypadku nawet chciane sumy (pamiętajcie o okresie ochronnym suma). Sum to zdarzający się przyłów obok karpia. śmierdziele wabią nie tylko karpie (sugerowana doza 3% wzbogaci miks w metioninę, aminokwas ograniczający, a bardzo potrzebny w diecie karpia)

PROSZEK Z BIAŁEK LUB ALBUMINA JAJECZNA - wysokoproteinowa stosowana w kulkach i uznana za cud przez wielu. Dlatego uważa się ją za doskonałą w łowiskach przełowionych lub o dużej presji wędkarskiej. Zastosowanie albuminy powoduje dobre utwardzanie, ale proces utwardzania przebiega dopiero podczas gotowania. Jest dodatkiem, który pobudza karpie i karpiowate do żerowania. Pamiętajcie, że dodana do miksu musi być bardzo dokładnie wymieszana z pozostałymi składnikami. Kolor albuminy to przeważnie żółty lub biały. (może zastąpić jajka, jeśli zastosujesz w miksie 3% albuminy, możesz zrezygnować z jajek, efekt będzie ten sam)

MĄCZKA RYBNA - produkowana jest głównie z odpadów rybnych. Najbardziej poszukiwana to ta z makreli i dorsza. Powinna być produktem naturalnym. Wysokobiałkowy składnik kulek proteinowych oraz ciast dozowany w ilościach ok. 15%. Posiadający w sobie ok. 60-65% białka oraz aminokwasy. Stymuluje łaknienie karpi oraz wzmacnia smak produktów. Popularna jest też mączka krewetkowa. A ostatnimi czasy wyciąg z kryla.

5 grupa: DODATKI OD PIEKARZA (wybrane)

BISZKOPT - bogaty w glukozę. Uzyskiwany z pomielenia różnego rodzaju słodkich ciastek na bazie mški pszennej oraz jaj i cukrów. Właściwości sycące i zlepiające. Poprawia zdecydowanie smak zanęt. W kulkach dozowany w minimalnej ilości. Trudno go jednak wymieszać w miksie, ze względu na jego wagę. Biszkopt zawiera także pewne ilości tłuszczu.

SUCHAR - to nic innego jak pieczywo tostowe, lecz lekko opieczone, zmielone i przesiane. Sycący o właściwościach klejących. Bardzo dobry dodatek w zanętach, mniej w kulkach. Tak jak biszkopt może narazić kulki na kwaśnienie oraz dlatego, że mocno pęcznieje, nie polecam do stosowania właśnie w kulkach. Mimo to bogaty w proteiny, nadający się także jako środek smużce w zanęcie.

6 grupa: ZIARNA (najważniejsze i też wybrane)

KONOPIE - w tym miejscu można napisać niezastąpione o każdej porze roku. Stosowane jako karma dla ptactwa ozdobnego, znalazły już dawno swe zastosowanie w karpiowaniu i nie tylko. Stosowane całe lub pomielone w miksie. Dodatek w kulkach, jak i w zanętach. Niepowtarzalny smak i zapach jest tzw. kilerem wabiącym kapri. Jako całe ziarna - prażone będą gotowane - uznajemy za wszechobecne na zasiadkach podczas nęcenia. Głównie jako dodatek wabiący. Dodam, że mączką z konopi powinna być wyprażana przed użyciem, gdyż świeżo zmielona jest podatna na pleśnienie oraz psucie.

KOPRA - potocznie to białe płatki kokosowe. Mocno zmielone, nadają w kulkach niepowtarzalnego aromatu oraz tworzą na kulkach charakterystyczne mini kolce. I głównie używane jako aromat w kulkach. Mówi się, że jest środkiem przeczyszczajšcym. Nie zauważyłem, a karpie też się nie skarżyły.

LEN - zastosowanie ma głównie jego mielone ziarno, przez co uzyskujemy dość tłustą mączkę. Można pomišć dodanie innego dodatku olejowego. Składnik wabiący. Stosowany dawno, miał na celu odstraszenie z łowiska nieproszonych leszczy. Ponoć była to prawda. Pamiętać należy, aby mączkę wyprażać, gdyż inaczej szybko się psuje.

ARACHID - popularne orzeszki arachidowe to przysmak dla karpi. I kiedyś i dziś wiadomo, że posiada ogromne właściwości wabiące. W kulkach wskazany jako dodatek gruboziarnisty. Potrafi też i przywołać w łowisko drobnicę, a nader często powoduje długotrwałe zatrzymanie liliputów właśnie tam, gdzie nęcimy samymi orzeszkami. Tłusty dodatek.

SŁONECZNIK - jako dodatek w popularnych mieszankach dla gołębi, które powszechnie stosujemy. Ziarno słonecznika jest mocno sycące. Można nęcić samym ziarnem, lecz nęcenie mączką użytą w zanęcie to ryzyko.

PROSO - tak jak słonecznik - zastosowanie w mieszance. Stosowany jako dodatek wabiący. Spulchnia zanęty. W kulkach zastosowanie w całości oraz pomielony. Na hak ani włos tego nie zakładam, ale (bez urazy) spławikowcy się starali.

MAK - mocny zapach i aromat roznoszący się po łowisku. Pewnie to dziwne będzie dla Was, ale mimo wszystko są twierdzenia, że dodany do zanęt i w minimalnych ilościach do kulek, powoduje ich czasowe odrętwienie. Dla karpiarzy to może być ważne, gdyż zmniejsza ostrożność karpia w łowisku.

Pisząc ten artykuł skorzystałem z pomocy uznanego karpiarza oraz specjalisty w dziedzinie ichtiologii za co dziękuję a także wspomagałem się prasą fachową oraz opiniami karpiarzy.

To tyle Panowie w tym wywodzie. Jest jeszcze kilkanaście rzeczy używanych kiedyś, dziś i które używane w tajemnicy, znajdą zastosowanie w przyszłości. Zapewne nic nowego nie odkryłem, ale na pewno kilka rzeczy można odkurzyć. Dziś wszechobecna chemia wypiera stare, sprawdzone metody i niejako zmusza nas do rolowania bez zbędnych wyborów. A to przecież kosztuje. Niemniej i z chemii korzystać trzeba. Jeszcze jest czas, bo trwa lekka zima, aby co nieco zmienić w naszych przepisach i w pewnym sensie wrócić do korzeni. Do metod, które mogą przynieść sukces i powodzenie podczas naszych zasiadek nie tylko karpiowych. Zresztą wielu z Was próbuje łowić wg starego. Bo jak mówią: nie wszystko złoto, co się świeci a nie każda kulka ze składnikami x to killer.

Pozdro. K.Jaros


Szybki Kontakt
Reklama
Reklama