Wywiad z Grzegorzem Gajdą
C.P. Na wstępie kilka zdań o sobie, czym się zajmujesz, na co dzień ?

G.G. GRZEGORZ GAJDA- mieszkam od paru lat w Niemczech, gdzie otworzyłem małą firmę. 4 lata temu założyliśmy z przyjaciółmi Lotna Brygadę Karpiowa. Jest nas czterech: jeden z Polski, z Anglii, z Francji i z Niemiec. I stąd ta nazwa, bo do siebie na ryby latamy.
GRZEGORZ MARCZYŃSKI - prowadzi małą firmę i w wolnym czasie jeździ na ryby.

C.P. Dlaczego właśnie wędkarstwo karpiowe, jak to się wszystko zaczęło z karpiami?

G.G. Wbrew ogólnej opinii, Karp nie jest taki łatwy do złapania. Każdy wyjazd na zasiadkę wiąże się z długimi przygotowaniami i samo to planowanie sprawia nam duża przyjemność. Wszystko to zaczęło się w Holandii, gdy na małym kanale, na lekka wędkę złapaliśmy karpika, który zafundował nam wiele emocji podczas holowania.

C.P. Jak często łowiłeś na Rybniku, czy może była to pierwsza zasiadka ?

G.G. Pierwszy raz na Rybniku byliśmy w zeszłym roku na stanowiskach 3 i 4 gdzie złapaliśmy parę ładnych rybek. Tym razem była to nasza druga zasiadka, na stanowiskach 1 i 2.

C.P. Czym i w jakich ilościach nęciliście podczas tej pamiętnej zasiadki ?

G.G. Necilismy kulkami 20 mm SBS frankfuterka, dip frankfuterka. Kulka hakowa wyrobu kolegi Damiana, na produktach SBS frankfuterka.

C.P. Jak długo czekałeś na branie tego rekordowego karpia i czy złowiliście wówczas jakieś inne duże karpie ?

G.G. W sumie złowiliśmy 16 karpi. Nasz Rysiu był druga złapaną rybą podczas tej zasiadki. Po zanęceniu miejsca czekaliśmy niespełna 6 godzin na branie i była to jedyna ryba z tego miejsca.




C.P. Opisz całą przygodę ze złowieniem tej trzydziestki, począwszy od brania a skończywszy na holu i przede wszystkim ważeniu karpia.

G.G. Może zacznę od tego, że podczas naszych zasiadek zawsze rzucamy moneta, wygrany ma dyżur przy wszystkich kijach bez względu na to czyja to wędka. Dyżur zmienia się po każdym odjeździe karpia, co pozwala jednemu z nas na twardszy sen lub odpoczynek. Pamiętnej nocy dyżur wypadł na mnie, wiec, leżałem ubrany w butach i czekałem w pół śnie na branie. Około drugiej w nocy ten tak wyczekiwany dźwięk sygnalizatora zerwał mnie na obie nogi i w parę sekund później zaczęła się jazda. Mój przyjaciel był równie szybko jak ja z podbierakiem przy mnie. Po pierwszym kontakcie z ryba stwierdziłem, że na pewno ma ponad 5 kilo, ale po paru minutach doszedłem do wniosku, że na pewno ponad 10 kilo. Po pierwszym ostrym odjeździe (około 30 m od brzegu), w marzeniach powiedziałem przyjacielowi, że powinna być dobra 15-stka. Po około 20 minutach holu Grzegorz, perfekcyjnie za pierwszym podejściem podebrał karpia. Gdy zobaczyliśmy go w podbieraku, nie mogliśmy uwierzyć własnym oczom i byliśmy pewni, że jest dobra 20-stka. Euforii i radości nie da się opisać. Gdy próbowałem wyciągnąć Rysia z wody, Grzegorz tylko się uśmiechnął, bo poprosiłem go o pomoc. Po dezynfekcji przystąpiliśmy do ważenia i żaden z nas nie mógł uwierzyć własnym oczom, gdy na wadze zobaczyliśmy trójkę z przodu. I chyba wtedy pierwszy raz byliśmy tak głośni nad wodą. Niestety padły nasze baterie w aparacie, więc po pierwszej sesji zdjęciowej karpik wrócił w siatce karpiowej do wody, i spokojnie czekał na ranna sesje zdjęciową.

C.P. Jak się poczułeś, kiedy dowiedziałeś się, że złowiłeś największego karpia w Polsce?

G.G. Szczęście, szczęście, szczęście.!!!

C.P. Czy zamierzasz się jeszcze wybrać w tym roku na karpie do Rybnika ?

G.G. Nie, planujemy tylko jedna zimowa wyprawę roku.






C.P. Co sądzisz o Polskim Portalu Karpiowym Carp Passion, czy często odwiedzasz tą
stronę?

G.G. Naszym zdaniem jest chyba najlepszym karpiowym portalem i regularnie go odwiedzamy.

C.P. Czego brakuje twoim zdaniem na stronie Carp Passion ? Może byś coś zmienił ?

G.G. Moim zdaniem brakuje więcej praktycznych wiadomości dla początkujacych jak np. Węzły, montowanie włosa i inne różne wskazówki, które mogłyby być odzwierciedlone na zdjęciach z dokładnym opisem budowy.

C.P. Jaki był Twój poprzedni rekord życiowy karpia zanim złowiłeś tego kolosa ?

G.G. 13 kilogramów

C.P. Jakiego używasz sprzętu karpiowego, wędki, kołowrotki ?

G.G. Wędka Greys prodigy 3,6 m 3,0 lb Kołowrotek Shimano Big baitrunner LC.

C.P. Jakie masz plany na przyszłość związane z połowem karpi ?

G.G. Przede wszystkim planujemy wyprawy w Polsce, Niemczech i Holandi.

C.P. Twoje największe marzenie związane z wędkarstwem ?

G.G. Wyprawa na karpie do RPA.

C.P. Teraz kilka linijek dla Ciebie, możesz pozdrowić znajomych i przyjaciół.

G.G. Przede wszystkim chcielibyśmy pozdrowić naszego przyjaciela i mentora karpiowego, który nas wiele nauczył Janusza S. z Halle w Niemczech i naszą nadworną wróżkę Kasię.

C.P. Dziękujemy za wywiad!

Szybki Kontakt
Reklama
Reklama