Wywiad z Jerzym Biedrzyckim - Taaaka Ryba
C.P. Witam Panie Jerzy ! Na początek proszę kilka słów o sobie.

J.B. Witam wszystkie wędkarki i wszystkich wędkarzy, oraz wszystkich sympatyków TAAAKIEJ RYBY i mojej twórczości. Niezmiernie trudno jest opowiadać o sobie, no ale skoro zostałem wywołany już do tablicy to bardzo proszę... Urodziłem się w Krakowie i do dzisiaj w tym pięknym królewskim mieście mieszkam, z czego jestem bardzo dumny. W starych murach krakowskich drzemie i ukrywa się prawdziwy duch twórczy, tu powstawały i powstają nadal najwspanialsze dzieła sztuki. Ponieważ, jestem romantykiem mocno stąpającym po ziemi, wrażliwość na piękno i umiłowanie przyrody odbija swe piętno w każdym elemencie mojej twórczości, a nie jest to tylko twórczość filmowa. W wolnych chwilach, a nie mam ich za dużo, lubię przelewać na płótno zapamiętane urokliwe pejzaże, najczęściej przy pomocy farb olejnych. Grywam na gitarze kompozycje do swoich wierszy i tu przyznaję się bez bicia, że nie napisałem dotychczas nic o rybach. Prawdą natomiast jest, że w całej mojej twórczości przejawia się klimat umiłowanej przeze mnie przyrody. Poza tym jestem normalnym facetem. Lubię pracować i przesiadywać do późnych godzin nocnych i w konsekwencji tego długo wylegiwać się z rana. Uwielbiam oddawać się w kuchni kulinarnym eksperymentom, dzięki czemu chowam w rękawie niejeden swój autorski przepis... Otaczam się ludźmi uczciwymi, prostolinijnymi, prawdomównymi, bo w takim towarzystwie najlepiej się czuję i egzystuję. Nie toleruję natomiast obłudy i zakłamania. Moja twórczość filmowa jest wykładnią połączenia wieloletniej praktyki telewizyjnej z umiłowanym hobby jakim jest dla mnie wędkarstwo.


C.P. W którym roku powstał pomysł na realizowanie filmów i programów TAAAKA RYBA, prosimy o rąbek historii.

J.B.Wszystko zaczęło się w 1993 roku, a więc 15 lat temu, kawał czasu. Istotny dla TAAAKIEJ RYBY okazał się mimo wszystko też wcześniejszy okres. Kilkanaście lat wstecz, pracując w telewizji publicznej miałem styczność ze wspaniałymi krakowskimi twórcami, realizatorami i reżyserami. To oni zaszczepili we mnie bakcyla "filmowca" i zasiali ziarno, które po latach wykiełkowało. Miałem dobre wzorce i wspaniałych nauczycieli. W stanie wojennym zostałem poddany, tak jak każdy pracownik telewizyjny, politycznej weryfikacji, w wyniku czego musiałem zmienić pracę i zawód. Po latach uruchamiałem w Krakowie prywatną telewizję KRATER. Co to były za czasy..., miło się je wspomina. Wszystko powstawało od zera w pełnej konspiracji, bo telewizja była bez koncesji. Właśnie w 1993 roku w telewizji KRATER miała miejsce emisja pierwszego odcinka TAAAKIEJ RYBY. Powstał ten program, magazyn wędkarski, ponieważ byłem zapalonym wędkarzem i pracowałem akurat w telewizji. Wiedziałem jak wielkie jest zapotrzebowanie na tego typu program, po prostu w żadnej telewizji w tym czasie nie było programu wędkarskiego. W moim macierzystym kole wędkarskim"Zwierzyniec" w tym czasie działało wielu wyśmienitych wędkarzy, z bogatym dorobkiem medalowym na prestiżowych zawodach mistrzowskich. Z tymi ludźmi zaczynałem tworzyć TAAAKĄ RYBĘ i dzięki temu ustawiliśmy już na początku poprzeczkę dosyć wysoko. Następna w kolejce wśród telewizyjnych anten była POLONIA1, TV WISŁA, TVN, TVP3, TELE5 i na koniec TELEWIZJA PULS. Dla tych telewizji zrealizowałem blisko 500 odcinków programu!!! Pracowałem również dla stacji zagranicznych SEASONS, DISCOVERY i NATIONAL GEOGRAFIC. W tym samym czasie zrealizowałem kilkadziesiąt filmów, w przeważającej większości o tematyce przyrodniczej i wędkarskiej. Najdłużej pracowałem dla TELEWIZJI PULS, dla której powstało 176 odcinków TAAAKIEJ RYBY. Przez lata pracy przy realizacji materiałów filmowych przez TAAAKĄ RYBĘ przewinęło się wielu najwspanialszych mistrzów wędkarstwa, wielu specjalistów i cennych ludzi, trudno wręcz wszystkich zliczyć. W tym czasie współpracowałem też ze wieloma liczącymi się krajowymi firmami wędkarskimi. Można powiedzieć też, że TAAAKA RYBA uczestniczyła w swoim żywocie we wszystkich największych imprezach wędkarskich organizowanych na terenie naszego kraju, była po prostu tam gdzie powinna być. Była wśród wędkarzy i dla wędkarzy.


C.P. Widzowie TAAAKIEJ RYBY, która była emitowana ostatnio w TELEWIZJI PULS a zniknęła niestety z anteny, są mocno zasmuceni tym faktem. Czy mogą fani programu liczyć na jakieś nowości w najbliższym czasie, ewentualnie na najnowsze odcinki TAAAKIEJ RYBY?

J.B. Jak już wspominałem program TAAAKA RYBA na przestrzeni 15 lat produkowany był wyłącznie dla naziemnych stacji telewizyjnych. W tym czasie audycja zyskała wielu zagorzałych fanów i fakt zniknięcia programu z anteny telewizyjnej jest w zrozumiały sposób dla tych telewidzów chwilą nieprzyjemną. Przyznam się szczerze, że i dla mnie takie chwile nie należą do najweselszych. Po tak wielkich doświadczeniach wynikających ze współpracy z wieloma telewizjami, mogę powiedzieć jedynie, że nasze wspaniałe hobby wędkarstwo, nie jest pozytywnie postrzegane, nie jest szanowane przez kierownictwa poszczególnych stacji telewizyjnych, przez właścicieli tych telewizji, przez decydentów programowych. Problemów z pozyskaniem nowej anteny telewizyjnej jest bardzo wiele. Najpoważniejszy problem to problem finansowy, gdyż telewizje nie są skłonne płacić za programy hobbystyczne. Skoro tak to trzeba szukać sponsorów, a w branży wędkarskiej nie jest to proste. Inny problem to pora emisji programu. Najczęściej są to godziny niedogodne dla dzieci, młodzieży uczącej się, dla osób pracujących w godzinach dopołudniowych. Kto może pozwolić sobie na czekanie na program do późnych godzin nocnych?

Dla wiernych fanów TAAAKIEJ RYBY mam jednak dobre wieści. Nowy pilotażowy odcinek programu jest już złożony w odpowiednie ręce i w odpowiedniej telewizji naziemnej. Niestety, proces wejścia na antenę musi zawsze potrwać troszkę czasu, w związku z tym proszę o cierpliwość i wyrozumiałość w tym temacie.

Ponieważ przyszłość mediów jest skierowana na elektronikę i internet, postanowiłem niezwłocznie ulokować swoją twórczość filmową właśnie na płaszczyźnie internetowej. Całe szczęście, że w odpowiednim czasie i w odpowiednim miejscu udało mi się spotkać odpowiedniego człowieka, z którym to po kilku miesiącach intensywnej pracy wdrożyliśmy w życie nasze pomysły i plany. Już teraz telewidzowie i fani mojej produkcji mogą oglądać pierwsze nowości filmowe.

C.P. Dokładnie miesiąc temu wystartował pierwszy portal filmowy. Co skłoniło Pana do takiej formy przekazu obrazu wieloletnim widzom TELEWIZJI PULS i programu TAAAKA RYBA?.



J.B. Nie było wyjścia, trzeba było błyskawicznie działać i podejmować szybko naprawdę ważne decyzje. Nie przedłużając z TELEWIZJĄ PULS kontraktu musiałem szukać nowego miejsca dla TAAAKIEJ RYBY. Pierwsza w Polsce wędkarska Internetowa Telewizja TAAAKA RYBA już emituje swój program, choć na razie jest to wersja pilotażowa. Jest teraz czas na sprawdzenie i przetestowanie swojego sprzętu komputerowego, poprawienie łącza internetowego, jest czas na zarejestrowanie się na naszym portalu. Telewidzowie zgłaszają nam często różne problemy więc obiecuję, że już wkrótce na stronie głównej portalu znajdą się wyjaśnienia i odpowiedzi na wszelkie zapytania techniczne. W ogóle namawiam wszystkich odwiedzających portal TAAAKA RYBA do aktywnego włączenia się w życie portalu. Najciekawsze listy (e-maile) będą u nas w całości publikowane. W tej chwili każdy kto odwiedza portal TAAAKA RYBA może z łatwością wejść na stronę telewizyjną poprzez kliknięcie w jednym z dwóch, wyjątkowo czytelnie oznakowanych miejsc na portalu głównym TAAAKIEJ RYBY. Inny często zgłaszany problem jest związany z rejestracją. Jeżeli nie poda się w czasie rejestracji prawdziwych danych, prawdziwego e-maila, mogą wystąpić problemy z rejestracją. Dlatego warto sumiennie i uczciwie dokonać rejestracji, a nagrodą za to będzie szybka możliwość oglądania nowości filmowych. W najbliższym czasie wszystkie osoby zarejestrowane będą na bieżąco informowane o nowościach filmowych emitowanych w TELEWIZJI TAAAKA RYBA. Ponad to, dzięki Internetowej Telewizji mamy możliwość samemu układać swój program na każdy dzień. O dowolnej porze, przez dowolny czas możemy oglądać interesujące nas produkcje filmowe. Już wkrótce emitowany też będzie nowy cykl programu TAAAKA RYBA. Naprawdę zapowiada się wielka uczta dla prawdziwych koneserów TAAAKIEJ RYBY. Przewidujemy też w najbliższym czasie uruchomienie najróżniejszych ciekawostek, na które składać się między innymi będą liczne konkursy z cennymi nagrodami. Warto, naprawdę warto często zaglądać do Internetowej Telewizji TAAAKA RYBA.

C.P. Czy zamierza Pan wprowadzić opłaty za oglądanie filmów i czy dotychczasowa forma nawigacji również ulegnie zmianie? Jeżeli tak to od kiedy i co nowego się pojawi?



J.B. Żadna telewizja nie była by w stanie utrzymać się na rynku bez finansowych inwestycji w najnowocześniejszy sprzęt techniczny i filmowy, oraz inwestycji w produkcję programową i produkcję filmową. Należało więc znaleźć sposób na zabezpieczenie finansowe pełnej działalności produkcyjnej i emisyjnej telewizji. W związku z powyższym, już pod koniec stycznia zostanie wprowadzony docelowy kształt telewizji zastępujący dotychczasową wersję pilotażową. Będą w tej nowej wersji kanały kodowane i niekodowane. Będzie też możliwość oglądnięcia nowego programu TAAAKA RYBA. Do oglądania kanałów kodowanych będzie potrzebna wcześniejsza rejestracja, zaznajomienie się z regulaminem obsługi kanałów kodowanych i niekodowanych, oraz opłacenie miesięcznego abonamentu. Już wkrótce będzie też można oglądać kanały kodowane bez konieczności wykupu abonamentu, uzyskując niezbędny kod dla danego kodowanego filmu poprzez wysłanego smsa. Ceny za oglądanie kanałów kodowanych będą karkulowane naprawdę na symbolicznym pułapie. Dla tych telewidzów, którzy zechcą poruszać się jedynie wśród kanałów niekodowanych znajdzie się również wiele miłych filmowych niespodzianek. Poszczególne kanały będą kierowane do początkujących wędkarzy, do zaawansowanych, do sportowców i profesjonalistów, oraz do wszystkich którym piękno przyrody nie jest obojętne. Na przykład dla koneserów muzyki otwarty będzie specjalny kanał z teledyskami i koncertami. Będziemy walczyć o każdego telewidza, będziemy chcieli każdego zadowolić, więc pod tym względem będzie konstruowany bieżący repertuar filmowy. Internetowa Telewizja TAAAKA RYBA otwiera się na współpracę z najwybitniejszymi wędkarzami i specjalistami, na współpracę z najpoważniejszymi firmami wędkarskimi. To zagwarantuje produkcję filmową na najwyższym poziomie technicznym i merytorycznym.

C.P. Wiemy, że dużo Pan podróżuje z kamerą po świecie. Która wyprawa utkwiła Panu najbardziej w pamięci ?

J.B. Każda wyprawa w świat zostaje w pamięci i każda zapisuje się innymi przeżyciami. Ekscytujące było wędkowanie 300 km za kołem polarnym na Archipelagu Lofockim. Białe noce i polowanie na olbrzymie czarniaki i halibuty. Utkwiły mi szczególnie w pamięci niesamowite pejzaże, oraz wędkowanie wśród zatopionych skał, pozostała mi w pamięci niesamowicie uboga przyroda. Rybostan jest tam niezwykle bogaty, więc często na wędce może pojawić się mało przewidywalna ryba.


Ostatnia wyprawa do Kolumbii Brytyjskiej zaowocowała rekordowymi rybami. Nigdy nie wyobrażałem sobie jak można holować i wygrać walkę z ponad 150 kg rybą, a od ubiegłej jesieni mogę się poszczycić takim rekordem. Ponad to łowiłem różne gatunki łososi w tej samej rzece i w tym samym czasie, to niesamowite wrażenie. Z Kanady wróciłem z pozrywanymi ścięgnami lewej ręki. Najważniejsze, że wszystkie moje wyprawy wędkarskie są rejestrowane kamerą, w konsekwencji czego powstają wspaniałe filmy, dzięki którym telewidzowie mają możliwość podróżowania po łowiskach całego świata, mają możliwość przeżywania w szczególny sposób każdej mojej przygody. A każda taka wyprawa to kopalnia wiedzy i nowych doświadczeń, niezwykle przydatna po przeniesieniu na nasze łowiska.


C.P. A jak wygląda sprawa z karpiami ? Czy lubi Pan łowić ten gatunek ryb ?

J.B. Karpie łowię praktycznie od początku mojego wędkowania, poprawię się - kilku kilogramowe karpiki. Jedną z ulubionych moich metod połowu jest metoda spławikowa, więc wędkując na stawach, gliniankach, żwirowniach, czy nawet jeziorach, często zanurzający się pod wodą spławik sygnalizował właśnie branie niedużego karpika. Długo nie mogłem przekroczyć magicznej siódemki, bo taki miałem jeszcze nie tak dawno rekord. Dopiero kilka lat temu zdałem sobie sprawę, że metoda jak i sprzęt, którego w tym czasie używałem uniemożliwiały mi zmierzenie się z dwucyfrowymi karpiami. Kto wie ile takich kolosów mogłem mieć na wędce przegrywając walkę już w momencie zacięcia. Uwielbiam łowić karpie, bo są niezwykle piękne, niezwykle waleczne i wdzięczne. Właśnie dzięki karpiom zrozumiałem, że można wypuszczać ryby, poczułem jaką frajdę sprawia uwalnianie złowionych ryb.

C.P. Spotkanie z największym karpiem . Kiedy gdzie ? Jakie emocje towarzyszyły?

J.B. Największy mój karp po półgodzinnym holu wygrał ze mną walkę, po prostu zerwał cały zestaw. Do dużych ryb należy mieć sporo pokory i dystansu. Na branie czekamy bardzo długo, ale jeżeli już nastąpi musimy być niezwykle skoncentrowani na samym holu, bo karpie nie grzeszą inteligencją i są często bardzo przebiegłe. Największy mój karp, złowiony, sfilmowany, zważony i wypuszczony to 16 kg. Było to w 2006 roku w Pstrążnej, na łowisku karpiowym. Była to w tym czasie moja największa ryba i sprawił mi ten karp wiele niezapomnianych przeżyć. Wiedzę jaką zdobyłem wcześniej na temat połowu dużych karpi akurat w ten dzień w odpowiedni sposób spożytkowałem. Byłem zadowolony zarówno ze sprzętu jak i z techniki holowania tego karpia. Już po zacięciu wiedziałem, ze to coś większego. Wiedziałem też zaraz na początku, że to ja tym razem będę zwycięzcą. Wszystko się potwierdziło po kilkunastu minutach. Zrozumiałem wtedy do końca jak piękne jest prawdziwe łowienie karpi. Teraz z czystym sumieniem mogę namawiać wszystkich wędkarzy do łowienia dużych ryb, do łowienia prawdziwych kolosów.


C.P. Pańskie produkcje mają swój niepowtarzalny klimat: Przyroda, Biesiada, Wędkarstwo. Skąd biorą się pomysły na tak dobry materiał ?

J.B. Ja uważam, że moje materiały filmowe są po prostu naturalne. Staram się dokumentować najciekawsze chwile na każdej wyprawie wędkarskiej. Otaczam się przyjaznymi mi ludźmi, często wyjątkowymi fachowcami wędkarskimi. Wytwarzam na łowisku, na planie zdjęciowym odpowiednią atmosferę i reszta się sama kręci. Oczywiście, sekrety tkwią w takim przygotowaniu drużyny na dany dzień, aby nikt nie czuł się spięty, zestresowany kamerą. Mamy w Polsce świetnych wędkarzy, świetnych ludzi, mamy przepiękne plenery i cudowną przyrodę, mamy też interesujące łowiska. Można powiedzieć, że brakuje jedynie ryb, ale to już temat na inną pogawędkę. Wymienione powyżej elementy same napędzają pomysły, choć przyznam się szczerze, że największą twórczą inspirację wytwarza we mnie dzika, naturalna przyroda. Natomiast biesiada stanowi element każdej wyprawy wędkarskiej, oczywiście pod warunkiem, że nie wracamy z ryb po godzinnym wędkowaniu. Uwielbiam biesiadowanie w trakcie wypraw wędkarskich, bo właśnie wtedy powstają naj-oryginalniejsze pomysły. Sekret moich materiałów filmowych tkwi też w idealnym rozumieniu się z operatorem kamery, człowiekiem podobnie jak ja niesamowicie wrażliwym na piękno przyrody.

C.P. Czy Polski Portal Karpiowy to dobre medium dla młodych adeptów karpiowania ?

J.B. W dobie internetu jest to słuszne miejsce na pierwsze kroki karpiowe. Tu młodzi adepci powinni pozyskiwać najważniejszą wiedzę, tu powinni wymieniać się doświadczeniami, tu powinni uczyć się ogólnych zasad, kultury, etyki i zachowań nad wodą. To są niesamowicie ważne elementy współczesnego karpiarza.

C.P. Może producent zdradzi nam plany na rok 2008 . Programy , filmy komercyjne a może coś innego.....


J.B. Ten rok dzięki Internetowej Telewizji TAAAKA RYBA, stawia przede mną nowe wyzwania. Muszę zadowolić wszystkich telewidzów, taki mam ambitny plan. Już wkrótce ruszam w Polskę, by nakręcić jak najwięcej materiałów poświęconych polskim łowiskom i rybom które tu u nas łowimy. Znajdzie się na pewno miejsce dla pstrąga potokowego, dla troci wędrownej i dla rodzimego łososia. Z nadejściem wiosny zabieram się ostro za kręcenie materiałów poświęconych właśnie karpiarzom. Ten rok pod tym względem będzie naprawdę wyjątkowy. Powstanie kilka filmów zaadresowanych do karpiarzy, powstaną ciekawe materiały instruktażowe, no i oczywiście relacje z najciekawszych zawodów karpiowych. Znajdą się też filmy zrealizowane poza granicami naszego kraju, ale dziś raczej nie będę jeszcze zdradzać szczegółów tych wypraw.

C.P. Kilka końcowych linijek pozostawiam do pańskiej dyspozycji.

J.B. Moim największym marzeniem jest, abyśmy w tym roku pokazali nad wodą swoją prawdziwą kulturę. Ma się to objawić porządkiem na łowiskach i uszanowaniem przyrody, obchodzeniem się ze złowionymi rybami, oraz z tworzeniem nowych rybnych łowisk. Pamiętajmy, że wszystkie te elementy zależą tylko i wyłącznie od nas samych.

C.P. Dziękuję za wywiad

J.B. Ja również dziękuję i życzę wszystkim moczykijom nieustającego optymizmu i szczerego uśmiechu nad wodą, do zobaczenia!


Wywiad z Jerzym Biedrzyckim TAAAKA RYBA przeprowadził : Marek Kwiecień

Szybki Kontakt
Reklama
Reklama