Co na Małym Szwałku słychać...
Wyjazd na Szwałk planowałem od kilku miesięcy, przygotowywałem się do niego bardzo starannie i długo...
Nie, nie drodzy koledzy było zupełnie inaczej :D, a było to tak... Ponieważ miałem ostatnio dużo pracy postanowiłem oderwać się od rzeczywistości i problemów natury ziemskiej i przenieść się gdzieś w bajkową krainę. W tym celu wziąłem dzień urlopu. Mając w ten sposób do dyspozycji praktycznie 4 dni zacząłem się zastanawiać, gdzie by się wybrać. Pomysłów miałem kilka, ale zadecydowała o wszystkim moja ostatnia rozmowa z kolegą. Namówił mnie na wyjazd na Mały Szwałk. Zarezerwowałem sobie stanowisko na stronce Gdzie Na Ryby. Przygotowania do wyprawy trwały zaledwie 2 dni. Odświerzyłem sprzęt, dokupiłem kilka drobiazgów, przygotowałem ziarna. W miedzy czasie zadzwonił do mnie Mirek. Opowiedziałem mu o swoim wyjeździe. Stwierdził , że chętnie się przyłączy, w ten sposób pozyskałem kompana i drugie ręce do pomocy, oraz oczywiście, a raczej przede wszystkim osobę o ogromnym doświadczeniu. Z Warszawy wyjechałem około 14. Z Mirkiem spotkałem się niedaleko Serocka, przepakowaliśmy moje rzeczy do jego auta i wyruszyliśmy w drogę. Dojechaliśmy do Szwałku około 20 a na łowisku byliśmy koło 21.


Pan Andrzej pozwolił nam skorzystać z łodzi, która okazała się nieoceniona w dalszej części naszej wyprawy...



Zanim wszystko przepakowaliśmy do łódki, a później na pomost zrobiło się już ciemno...



Rozkładanie namiotów i organizacja obozowiska przebiegała w całkowitej ciemności...



Nad ranem obóz był rozbity, a wędki na podach rozstawionych na pomoście...





Okazało się również, że Mirek jest wytrawnym kucharzem :D





Wieczorami siedzieliśmy przy stoliku popijając herbatkę, a w dzień...





Kiedy nasz podbierak moczył się w wodzie... odwiedził go pewien jegomość :D wielkości zapałki :D



W ciągu całej wyprawy w podbieraku wylądował tylko jeden karp, który ważył około 10 kg. Mirek złowił go na 2 pop-upy Red Fish 15 mm. zadipowane w scopex shellfish



Ciężko było się żegnać ze Szwałkiem, na szczęście pozostaną wspomnienia oraz zdjęcia i filmy



Pzdr.Sebastian Marcinkowski
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama