Wiosenna Miejscówka - Łukasz Lenard

Każdy z nas nie jednokrotnie zadawał sobie pytanie gdzie i o jakiej porze roku najlepiej zaplanować naszą zasiadkę. Większość z nas rozpoczyna sezon dość późno, czyli z początkiem maja. Piszę późno bo ja zazwyczaj pędzę nad wodę już w marcu w zależności oczywiście od pogody. Ogółem nigdy nie biorę pod uwagę temperatury wody i nie czekam jak większość karpiarzy ,aż woda przekroczy magiczne 10 C. Moim zdaniem, nie jest to konieczne ze względu na to ze karpie żerują przez cały rok, trzeba tylko dobrać dobrą taktykę a powinno być po naszej myśli.

WIOSNA to okres w którym wszystko się zaczyna na nowo, z każdym wyjazdem nad wodę widzimy jak bije "Wielkie, Zielone Serce Natury" po prostu zaczyna się życie. Wiosną duże karpie zazwyczaj żerują z mniejszymi rybami. Szukam płytszych miejsc, zazwyczaj blisko brzegu, obok zatopionych drzew, kołków. Ryby bowiem czują się tam bezpiecznie i woda znacznie szybciej się nagrzewa i tam właśnie najszybciej zaczyna się życie. Wiosną staram się używać jak najmniej zanęty, wiadomo ze ryba przy niskiej temperaturze wody nie ma takiej przemiany materii jak latem więc dwie garście pelletu i po pięć kulek na zestaw to maksimum!!! Po każdym braniu podaję dokładkę w takiej samej proporcji.

Wiosną używam miękkich przyponów i nie za dużych haków, nie będę pisał rozmiarów bo każdy wie , że nie każda firma i nie każde haki mają tą samą numerologię.






Większość karpiarzy szuka podwodnych blatów na środku akwenu mając nadzieję ze ryby właśnie tam będą żerowały wiosną. Nie zawsze tak jednak się dzieje. Musimy też brać pod uwagę co jest obok naszego blatu na którym zamierzamy łowić! Dokładnie chodzi mi o głębokość jaka otacza nasz blat, bo przecież jeżeli na naszej górce jest np. 1-1,5m a obok spady na 5-6 m to nie ma sensu tam łowić. Dlaczego??? Według mnie ciepła woda nie jest w stanie się tam utrzymać ze wzglądu na głębokości panujące obok tego blatu.

Druga jakże istotną rzeczą jest sprawdzenie dna, jeżeli jest tam twardo to odpuśćmy sobie łowienie na tej górce wiosną. Nic się tam nie rozwija ,a chyba nie myślicie że karpie przyjdą tam tylko i wyłącznie po naszą przynętę. Taka miejscówka najlepiej będzie się sprawdzała latem, kiedy leszcz po tarle zejdzie na swe głębiny ,a karpie zaczną poszukiwać racicznic które właśnie będą się rozwijały na twardym płytkim blacie, ale pamiętajmy też o jednym ważnym fakcie , że nie na każdym blacie żerują ryby !!!

Życzę powodzenia i samych rekordowych karpi w tym sezonie 2008- Łukasz Lenard

Szybki Kontakt
Reklama
Reklama