Przyponowy zawrót głowy - Adrian Modzolewski

Niewiem dlaczego, ale od zawsze starałem się przykładać do wykonywania zestawów końcowych. Zaraz po przynęcie najważniejszy był i jest nadal przypon, to on ma nie wbudzać podejrzeń, wytrzymać hol i dobrze prezentować przynęte. Na początku wiązałem przypony włosowe, były one dość prymitywne i nawet nie były wiązane za pośrednictwem węzła bez węzła. Mimo wszystko swoją skutecznością przewyższały i dawały znaczącą przewagę podczas łowienia. Z biegiem czasu dostrzegłem wiele innych rozwiązań i coraz więcej kombinacji pojawiających sie na rynku, pętle D rig fluorocarbon odpowiednie haki do różnych węzłów czy wymieniony wyżej węzeł bez węzła. Dla bardziej doświadczonych i starszych karpiarzy te rzeczy są znane od wielu lat ale dopiero od niedawna, czyli 3-4 lat wstecz, można bezproblemowo zaopatrzyć sie w tego typu akcesoria i samodzielnie skonstruować skuteczny zestaw. Mało tego pozwala to na wykonywanie nowych kombinacji, dzięki którym możemy dostosować dany przypon do łowiska. Kierując się zasadą, że proste jest lepsze, albo ze zwykłej niewiedzy - łowiłem na proste zestawy z włosem, jednak zawsze było jakieś ale, zero brań kiedy inni łowili, splątany zestaw, kulka nasączona mułem bądz puste brania. Na to wszystko jest sposób, tylko trzeba być mobilnym i gotowym na szybkie zmiany. Długość przyponu traktuję raczej standardowo 15-25cm w zależności na jakim dnie przyjdzie mi łowić - tu zasada jest dość prosta - im więcej mułu tym dłuższy daje przypon, ale są to na ogół nie wielkie różnice i krótsze do methody. Materiał, z którego robię przypony jest bardzo zróżnicowany, od grubości 15 do 50lb, o różnych barwach kamuflażu albo z fluorocarbonu, który jest odporny na przetarcia, nie odbija promieni słonecznych i jest niewidoczny w wodzie.
Ważne jest także, w jaki sposób przechowujemy przypony - najlepsze jest ciemne, suche miejsce - zwykły portfel karpiowy pozwala na dobre umieszczenie każdego przyponu i zapewnia jego ochronę.




Długość włosa to kwestia dla każdego indywidualna. Ja wiążę 1cm od haczyka, im bliżej kolanka tym mniejsza naturalność przynęty, im dalej tym mniejsza skuteczność zacięcia. Sam włos można robić z materiału o dużo mniejszej średnicy żeby poprawić naturalne zachowanie przynęty. Na łowiskach, gdzie karpie pobierają z niebywałą ostrożnością pokarm sprawdzi się sztywny włos dzięki któremu skutecznie utrudnimy wyplucie przynęty. Ostatnimi czasy łowię często z zastosowaniem pętli D-rig, ale niekoniecznie w całości zrobionej z fluorocarbonu tylko z plecionki. Dzięki tej kombinacji uzyskuję bardzo naturalną prezentację przynęty. Sama pętla daje o wiele większy zakres ruchu niż włos i z powodzeniem można ją stosować zarówno do kulek pływających jak i tonących, grzybków, bałwanków itd.






Co do rurek termokurczliwych zdania są bardzo podzielone. Mam znajomych, którzy nie mają ani jednego zestawu na którym haczyk wspomagałaby rurka, napewno taki hak jest cięższy do wyplucia, ale nie ma konieczności ich stosowania.






Jeśli chodzi o kulki pływające to zdecydowanie jedną z najlepszych prezentacji jest wawrick rig ze śrucinką przy grocie, która skutecznie dociska hak do dna podczas gdy kulka unosi resztę. Uzyskujemy całkowitą kontrolę nad zestawem, haczyk zawsze znajduje się pod odpowiednim kątem i nie pozwala na wyplucie przynęty - sprawdza się na miękkim dnie.



inne rozwiązania typu pop-up.



Można też stosować różne obciązenia w postaci śruciny bądź specjalnych dociążeń.



Do wiązania fluorocarbonu i grubszych plecionek przydadzą się zaciągacze. Węzły zaciskamy na mokro.



Robaki na pętli D-rig? czemu nie!



Najszybsza zmiana przyponu to agrafka, dlatego na każdym przyponie jest zabezpieczenie przed zsuneiciem się plecionki. Dzięki niej możemy wciskać przypon w siatkę PVA, albo nadziewać pellet bez konieczności stosowania PVA.




Ledcore dobrze chroni przed różnego rodzaju przetarciami, tak samo jak otulina, dlatego warto połączyć go plecionką i stosować na "ostre dno", a dzięki swojej sztywności dodatkowo chroni podczas rzutu przed splątaniem.





Łamaniec na fluorocarbonie z pętlą D-rig.



Sztywniak killer na przełowione łowiska uniemożliwia wyplucie przynęty.



Adrian Modzelewski
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama