Wschodnie Dni Karpiowe 2010



W dniach 3-6 czerwca 2010 nad jeź. Wytyczno w woj. Lubelskim odbyła się już IV edycja z cyklu Wschodnie Dni Karpiowe organizowana przez Lubelski Klub Karpiowy.Tego roczna impreza była organizowana przy współpracy naszego koła wędkarskiego ELEKTROSTAL i PZW Lublina i Chełma z okazji 60 rocznicy złożenia PZW. Głównym sponsorem imprezy była firma ADDER CARP oraz firma SANGER
ANACONDA i dwa sklepy wędkarskie z Lublina ZODJAK ul.Cicha 5 i ZDROWE HOBBY ul.JURANDA 9 za co dziękujemy serdecznie i liczymy na wsparcie przy organizacji następnych imprez. W zawodach wzięło udział 19 drużyn z całego kraju , wynik może nie był taki jak byśmy chcieli ale wiadomo dzika woda która
potrafi sprawić figla co zakończyło się wynikiem;

1.miejsce TEAM Adam Mańkowski - Lubelski Klub Karpiowy (koło Elektrostal) Waldemar Chorębała - Lubelski Klub Karpiowy(koło Elektrostal) Dwa karpie po 13,5 kg łączna waga 27kg
2.miejsce TEAM mieszany - Bartłomiej Hofmański Lubelski Klub Karpiowy (koło Elektrostal) Marek Garbacz - WKS Sanger Janów Lub. Dwa karpie po 13kg łączna waga 26kg
3.miejsce TEAM mieszany Andrzej Kałajtan - Ukrajna Wiesław Malenda - Białystok 1 Ryba karp 9 kg
4.miejsce TEAM Maciej Kosiński - Białystok Dariusz Czaban - Białystok 1 Ryba 8 kg
5.miejsce Marcin Krajewski TEAM Fish Food Rafał Kamiński Team Fish Food - Drogą losowania

Rano 02- 06 spakowany pod sufit najbardziej niezbędnymi rzeczami dla karpiarza wyruszam pełen obaw nad Jezioro Wytyckie. Mamy wszystko omówione i przygotowane ale ostatnie kilka dni deszczu może nam
pozmieniać plany i trzeba będzie improwizować, dopasować się do warunków jakie panuję nad jeziorem. Szybki objazd stanowisk i moje obawy się potwierdzają, deszcz zrobił swoje. Krótka narada z kolegami i bierzemy się do pracy, żeby wszystko dopięte na ostatni guzik do przyjazdu drużyn i zaproszonych gości. Godzina 17 zaczynają zjeżdżać się drużyny i przychodzić zaproszeni goście. Część gastronomiczna przygotowana, Bartek sprawdził się na medal. Chłodne piwko czeka na spragnionych no i zapach z grilla wzmaga apetyt. Ja z Piotrkiem przegotowujemy jeszcze miejsce w którym będziemy zjeżdżać z wału bo wszystko jest tak nasiąknięte wodą że przejezdne tylko dla terenówek. Po 18 i ja wreszcie mogę przywitać się z przybyłymi na integracje. Na części iteracyjną poza startującymi zostali zaproszeni miejscowi wędkarze i władze koła PZW z Urszulina, okręgu PZW z Lublina no i oczywiście naszego Koła Elektrostal.Na miejscowych wędkarzy czekały drobne upominki, jest rozstawione triod z wędkami przygotowanymi do zarzucenia by pokazać miejscowym wędkarzom jak wygląda takie stanowisko. Można tez od razu kupić jego produkt. Rozmowy jak zwykle dotyczą naszej pasji, karpiowaniu. Miejscowi wędkarze dzielą się z zawodnikami tajnikami dotyczącymi zbiornika. Wielu kolegów po raz pierwszy jest nad tym jeziorem. Są bardzo zaciekawieni tym zbiornikiem, dopiero teraz przekonują się osobiście że ta woda do najłatwiejszych nie należy, ale widza też że takie warunki sprzyjają rybą. Przy piwku i przysmakach z grilla szybko mija czas nawet przechodząca burza nie przerywa rozmów o różnych tajnikach karpi owania i specyfice tej wody. No i tak co niektórzy do porannych godzin przy ognisku spędzają czas.

03-06 Wszystko przygotowane do losowania stanowisk. Czekamy na ostatnią drużynę która nie dojechała. Jak zwykle kto ma najbliżej nie może się zebrać. Godzina 9 przyjeżdża ostatnia drużyna z Lublina i zgodnie z planem rozpoczynamy losowanie stanowisk i omawiamy ostatnie sprawy organizacyjne. No i wiadomo kto gdzie siedzi. Ustawiamy kolumnę samochodów i zaczynając od pierwszego stanowiska wszyscy wjeżdżać na wał zbiornika i zajmują stanowiska. Rozbijamy stanowiska. Koledzy zasięgają wiadomo o warunkach na wylosowanych stanowiskach u Leszka miejscowego wędkarz który zna to jezioro jak przysłowiową własną kieszeń. A po zatem jest moim wspaniałym kolegą po kiju, dusza człowiek. Krzątanie przy rozbijani stanowisk przerywa wiadomość, mój kolega który skoro świtprzyjechał na ryby w nęconym wcześniej stanowiska wyciągną karpia pełnołuskiego 23,5 kg. Wieść rozchodzi się lotem błyskawicy i daje wszystkim nadzieje na niezłe wyniki. Jest piękny rzadko trafiają się tak duże karpie pełnołuskie. Paweł szczęśliwy łowca odbiera gratulacje, sesja zdjęciowa i w asyście wielu zawodników piękny karp wraca do swojego domu. Godzina 12 zestawy do wody i mając przed oczami karpia Pawła wszyscy z nadzieją czekają na pierwsze brania. Niestety wieczór i pierwsza noc bez efektów.

04-06 Rano zostaje złowiona pierwsza ryb na 7 stanowisku przez Andrzeja Kałajtana z Ukrainy, waga pokazała 9 kg. Godzina 11 następny karp na 4 stanowisku złowiony przez Marka Garbacza o wadze 13kg.Nie źle się zaczyna. Godzina 14 nasępmy misiaczek ląduje na macie na stanowisku 16 szczęśliwym łowcą jest Waldek Chorębała. Karp ma 13,5kg . No znowu zaczyna padać robi się chłodno, ustają brani.

05-06 W nocy o godzinie 0,15 koledzy na 4 mają dublet. Znowu Marek Garbacz wyholował 13 kg karpika. Szósta rano jest drugi dublet na 16 stanowisku, misiaczek ma 13,5 kg a wyholował go ja, Adam Mańkowski. Koledzy żartują że mieliśmy poprzedniego karpia na sznurku. Przestało padać i zaczyna się rozpogadzać. Godzina 7 stanowisko 1 zalicza 8 kg karpia złowił go Maciej Kosiński. Robi się ciepło, świeci słońce i taka pogoda utrzymuje się już do końca zawodów, całe szczęście bo mieliśmy wielkie obawy co będzie ze zjeżdżaniem ze stanowisk. Nie stet z poprawą pogody ustają brania. Ostatnia noc mija bez wyholowanej ryby. Jest jeszcze kilka karpi zerwanych w kołkach, dają o sobie znać ciężcie warunki jakie panują na tym zbiorniku.

06-06 Godzina 9 koniec zawodów mamy 2 godziny na spakowanie i wszyscy po kolei zjeżdżamy ze stanowisk. Spotykamy się tam gdzie było ognisko. Tu już Bartek czeka z ciepłym żurkiem. Wszyscy chętnie jemy ciepła zupę zwkładką, nie którzy mają przed sobą kawał drogi do domu a na nas organizatorów czeka sporo pracy związanej z uporządkowaniem zbiornika pozawodach. Na podsumowanie zawodów i rozdanie nagród przyjechał nasz prezes koła PZW Elektrostal Marek kwiatek. Krótkie podsumowanie zawodów i zaczynamy rozdawać nagrody.

NAJMŁODSZY UCZESTNIK ZAWODÓW:
Natalia Kołodziejek 11 lat dzielnie łowiła ze swoim tatą i znosiła trudy imprezy.

W zawodach wzięło udział 19 drużyn. Po rozdaniu nagród. Gratulacje wszystkim punktowanym drużynom i podziękowanie przybyłym drużyną sesja zdjęciowa, wymiana kontaktów i umawiamy się na wspólne wędkowanie i następną edycję WDK i zaczynamy się rozjeżdżać. Dziękujemy wszystkim drużynom za uczestnictwo w zawodach i zapraszamy już na następną edycje Wschodnich Dni Karpiowych. Podziękowania dla Pana Dariuszowi Prażmo dyrektorowi Zarządu Melioracji w Lublinie za wielką życzliwość dla naszej imprezy. Podziękowania dla kolegi Leska Kaminskiego za wielką pomoc od chwil planowania, przygotowania aż do zakończenia zawodów. więcej na www.lkk.pl
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama