I Integracja Karpiowa z Klubem Sensas-Haczyk - Marcin Burek
W dniach 16-18 lipca br. nad Stawem Przybysławskim w Przybysławicach odbyła się "I Integracja Karpiowa z Klubem Sensas-Haczyk". Sponsorami imprezy były firmy Adder Carp, Duncaen oraz Sklep Wędkarski "Haczyk" z Lublina i Koło PZW Haczyk-Lublin.

Pomysł zorganizowania zawodów przez sekcję karpiową Klubu Sensas-Haczyk powstał jeszcze w zimie, kiedy to nasz team oficjalnie został powołany do życia. Niestety już na początku jedno z lubelskich kół PZW odmówiło nam organizacji imprezy. Zaczęliśmy zatem poszukiwania łowiska zastępczego. Wybór padł na Staw Przybysławski w Przybysławicach. Łowisko z dużymi okazami karpi i amurów, choć niedoceniane przez karpiarzy.

Na organizację i załatwienie niezbędnych spraw nie mieliśmy dużo czasu. Jednak chęć zorganizowania imprezy karpiowej przez naszą sekcję już w pierwszym roku działalności, spowodowała, że większość teamu wzięła się ostro do roboty. Ostatecznie w zawodach wzięło udział 11 karpiarzy z Lubelszczyzny. W większości byli to zawodnicy Klubu Sensas-Haczyk oraz Gold Carp z Mełgwi. A jak było dokładniej?

Zbiórkę uczestników zaplanowaliśmy w piątek na godzinę 17. Każdy z nas jadąc na łowisko zmagał się z tropikalnym upałem. Tego obawialiśmy się najbardziej. Zadawaliśmy sobie pytanie: jak afrykańskie temperatury wpłynął na żerowanie cyprinusów? Podróż mija bardzo szybko i praktycznie w całym składzie meldujemy się na łowisku przed czasem. Ustalamy sprawy organizacyjne, losujemy i bierzemy się za rozkładanie stanowisk.





Przygotowania do łowienia zajmują nam dobre 2 godziny. Żar leje się z nieba, jednak dobry humor nas nie opuszcza. Rzut oka na łowisko.





Wieczorem zaczynamy łowienie i oczekiwanie na pierwsze brania. Ten czas mija w miłej, przyjacielskiej atmosferze przy wspólnym grillu. Rozmawiamy na wiele tematów, jednak najwięcej czasu poświęcamy rzecz jasna - karpiowaniu.

Na pierwszy odjazd sygnalizatora musieliśmy czekać dobre kilka godzin. Pierwszym szczęśliwcem był Marcin z Sensas-Haczyk, jednak po kilku sekundach ryba się spina. Trudno czekamy dalej. Drugie branie nastąpiło u mnie grubo po 2:00 w nocy. Wyskakuję w skarpetkach z łóżka i zacinam jeeeest krzyczę. Po kilku minutach holu karp ląduje w podbieraku. Waga wskazuje: 4.05kg. Rybę wkładam do worka. Rano przyjdzie czas na fotki.





Nic więcej pierwszej nocy się nie wydarzyło. W ciągu dnia nie liczymy na cuda. W sobotę odwiedzają Nas karpiarze z Lubelskiej Grupy Karpiowej. Po miłej pogawędce bierzemy się za grillowanie. Dopiero pod wieczór nastąpiły nieliczne brania. Największego karpia wyciągnął Irek Szutko z Gold Carp. Karp ważył 4.5kg i jak się później okazało była to największa ryba imprezy.


Niestety i drugiej nocy brań było jak na lekarstwo. Ponad czterokilogramowego karpia łowi jeszcze Marek Kasprzak z Gold Carp (4.2kg). Oficjalne zakończenie ze względu na upalną pogodę kończymy przed 8:00.



I Integrację Karpiową z Klubem Sensas-Haczyk wygrał Ireneusz Szutko ( Gold Carp ). Drugie miejsce zajął Marek Kasprzak ( Gold Carp ), a trzecie Marcin Burek ( Sensas-Haczyk ).

Czołowa- trójka:

1. Ireneusz Szutko ( Gold Carp ) - 5.60kg ( 2 ryby )
2. Marek Kasprzak ( Gold Carp ) - 4.20kg ( 1 ryba )
3. Marcin Burek ( Sensas-Haczyk ) - 4.05kg ( 1 ryba )

Największa ryba: Ireneusz Szutko ( Gold Carp ) - Karp 4.5kg.



Ryby nie dopisały, ale świetna atmosfera wynagrodziła ich słabe żerowanie. W poczuciu dobrze zorganizowanego spotkania karpiowego rozjechaliśmy się do domów. A za rok postaramy się zrobić naszą "integrację" jeszcze lepiej.

Specjalne podziękowanie dla sponsorów:

- Adder Carp
- Duncaen
- Koło PZW Haczyk-Lublin
- Sklep Wędkarski "Haczyk" z Lublina

Wszyscy uczestnicy "I Integracji Karpiowej z Klubem Sensas-Haczyk"




Marcin Burek (Klub Sensas-Haczyk, sekcja karpiowa).
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama