Jesienne zasiadki I - Marcin Malczewski
Po wspaniałym sezonie jakim jest wiosna i lato nieubłaganie przychodzi jesień.
W tym roku pogoda nas nie rozpieszcza, nagły spadek temperatury z dnia na dzień nie napawa nas optymizmem, a co się dzieje w wodzie?

Karpie przygotowują się do zimy, większość karpiarzy odłożyła już wędki "na szafy" a według mnie to duży błąd. Pierwsze dni z niskimi temperaturami nie powodują u nich zaprzestania pobierania pokarmu. Prawdą jest, że karpie są apatyczne i pokarm pobierają w dużo mniejszych ilościach... ale właśnie "pobierają" i można to wykorzystać.

Nie będę nikogo oszukiwał to trudny i czasami niewdzięczny okres dla karpiarzy. Niskie temperatury w dzień i w nocy nie tylko powodują spadek komfortu nad wodą, ale i szybką chęć powrotu do domu, więc zasiadki trwają maksymalnie w moim przypadku dwa dni.

Na łowienie w takich warunkach przygotowuję się w dwojaki sposób. Określam sobie taktykę połowu ryb oraz organizację obozowiska.

Ograniczam sprzęt do minimum... co i tak powoduje zapełnienie samochodu:)
Namiot, łóżko z ciepłym śpiworem i narzuta (na w razie co), kuchenka, by przyrządzić sobie ciepłe picie i posiłki, a przede wszystkim ciepła odzież.



O sprzęcie raczej nie będę mówił, bo każdy wie, co ma wziąć...Zatrzymam się przy zestawach, bo to dosyć ważna rzecz. Pamiętajmy, że woda, w której łowimy na jesieni, ma dużą przejrzystość, wiec musimy wysilić się bardziej niż w lato nad zestawami, a przede wszystkim nad prezentacją przynęty.

Dlatego właśnie przygotowuję je w domu bo nad wodą, gdy temperatura jest niska i zimne mamy ręce, niektóre zestawy mogą komicznie wyglądać.
Stosuję najprostszy zestaw, taki jak poniżej:



A co na haczyk i jak nęcić??
To dobre pytanie, które najczęściej sobie zadaję.

Jedno jest pewne, karpie szukają konkretów, ziarna ich nie interesują, słabe i krótkie żerowania powodują, że szukają smakowitych tłustych i wartościowych kąsków.

Nęcę, więc punktowo i bardzo drobno, najczęściej przy pomocy materiałów PVA.
Mini pellet, którego używam, to 3mm Halibut zmieszany z 1mm Amino, kulki zanętowe 20 mm., którymi nęciłem w lato, zmieniam na 10mm, część kruszę , wędruje to do woreczka, który mocno zalewam liqidami. Na włos ląduje 20 mm mocno dipowana kulka.

Ulubiony smak to Spice Tuna & sweet chilli. Uważam, że bardzo dobrze się sprawdzają w okresie wiosennym i jesiennym, są bardzo pożywne dla karpi i szybko je ściągają w łowisko.



Waga takiego woreczka to około 100 gram., i to wszystko. Więcej czasu poświęcam na przemyślane położenie zestawu w odpowiednim miejscu w wodzie.

Całkowicie daje sobie spokój z płyciznami. Jak się przekonałem na ostatniej zasiadce, najtrafniejsze są różnego rodzaju uskoki, ponieważ karpie dłużej zostają w ciągu doby w dolnych partiach wody.
Należy też pamiętać o zachowaniu ciszy na łowisku, gdyż karpie są bardzo o tej porze roku płochliwe.
Gdy uda nam się wszystkie rzeczy uporządkować na zasiadce mamy szanse na łowienie karpi. Z doświadczenia wiem, że w przeciwieństwie do wiosny karpie będą żerować po południu i w nocy, gdy jest największy spokój w wodzie.

Zachęcam wszystkich do jesiennych zasiadek tym bardziej, że zbliżają się jeszcze ciepłe dni. Pamiętajmy, że jesienne karpie często mają największą wagę, więc jest szansa na poprawianie swoich rekordów...

Pozdrawiam

Marcin Malczewski




Szybki Kontakt
Reklama
Reklama