Karpiarze Martynce 2014 - Zakończone


p.s Po wejściu w artykuł proponujemy iść sobie zaparzyć kawkę - długo się będzie te 180 zdjęć ładowało

Deja Voo???

Tym samym zdjęciem zacząłem relację z imprezy w ubiegłym roku. Michalice i potężne przedsięwzięcie ludzi o wielkich serduchach. Wiele miesięcy organizacji , dopinania szczegółów które w segmencie "daj Pan za freee" są niesamowicie trudne dało nam wiele doświadczeń które dzięki "Martynce" zdobyliśmy. Zebraliśmy doskonałą lekcję wszech specjalności i cała ta impreza łącznie z przygotowaniami do niej zapadnie nam w pamięci na całe życie



Wielu patrząc z daleka zastanawiało się czy dobrze wjechali. Po wielu miesiącach pracy w sieci wreszcie mogliśmy nasycić się plonem naszych działań. Piotrek Herian na miejscu dopiął wszystko na ostatni guzik by dosłownie mówiąc " ZAGRAŁO". Pomoc Wojtka Zająca , który wrócił do zdrowia była również nieoceniona i wspaniale wywiązał się na samej imprezie z funkcjii głównego sędziego.

Obserwowaliśmy z boku jak wielkie wrażenie zrobiła oprawa tego Mitingu. Sami nie kryjąc wzruszeń , bo wreszcie po tak długim czasie przyszła chwila chociaż psychicznego odpoczynku.




Banery wyglądały imponująco. Do dziś rozbrzmiewa mi w uszach westchnienie znajomego informatyka , ze nie da się wygenerować takiej jakości pliku na moim sprzęcie. Odpowiedziałem - dla tej imprezy cuda w każdej płaszczyźnie. Wygenerowało się po 8 godzinach :) cały czas pokazując komunikat " PROGRAM PRZESTAŁ DZIAŁAĆ"
heheheheh





Wykonaliśmy kilkadziesiat różnych projektów graficznych na różne okazje. Cieszyły one oko niezmiernie.
Gdy wysypaliśmy to wszystko z kartonów na 4 godziny przed przyjazdem pierwszych ekip stwierdziliśmy zgodnie - TO SIĘ NIE UDA.......... Dziękuję z tego miejsca mojej żonie z dzieciakami które w czasie gdy udaliśmy się na 4 godzinne rozkładanie numerów stanowisk wspierały Wojtka Zająca w Biurze Zawodów.



Powoli zaczęli zjeżdżać się goście , na zdjęciu pierwsza ekipa ( choć troszkę pozmieniana ) która zapisała się na listę startową i jako pierwsza przybyła na imprezę. Dariusz Malmon i Robert Caban



Paweł Kiermaszek dystrybutor na Polskę produktów firmy NASH rozkłada namiot który każdy mógł wylosować za jedyne 10 zł.



Od tej pory nasza impreza docelowo wędkarska stała się jednym wielkim KARPIOWYM MISTECZKIEM które odwiedziło setki osób. Przygotowaliśmy oprócz identyfikatorów dla uczestników , których było 170 dodatkowe ok 80 czystych blankietów które również nam się skończyły więc można śmiało powiedzieć , że wraz z uczestnikami imprezę odwiedziło ponad 300 osób.

Tutaj trzeba podkreślić ogromną pracę jaką na miejscu wykonał CZŁOWIEK ORKIESTRA



Piotr Herian , mój wspaniały przyjaciel z którym poznaliśmy się przez ostatni rok jak dwa łyse konie. Można by tutaj napisać setki wzniosłych słów ale spłycę to wszystko do jednej teorii.

Moja przyjaźń z Piotrkiem to największy skarb jaki otrzymałem po radości Martynki z tego przedsięwzięcia. Wcześniej Zajączek , teraz Piotrek i śmiało można powiedzieć , że ten miting zyskał następny cel szczegółowy jakim jest nasza wspaniała przyjaźń.

Potężna scena jakiej nie powstydziły by się "dni" jakiejś kilku - nasto - tysięcznej miejscowości to był jego pomysł który dopinaliśmy w każdym szczególe od początku realizacji projektu werbując zespoły na scenę , obstawiając to światłem za magicznym dotknięciem Krzyśka Jarmuszewskiego .
Coś niesamowitego. Na scenie pojawiły się 3 zespoły. Lokalna grupa rozśpiewanych dzieciaków, grupa Shadows oraz zespół z Torunia Dzwonek do Drzwi , który pozwoliłem sobie do nas zaprosić.









Wszystko osłodziła firma w której kierowniczy Tomasz Ludzkowski wspaniały przyjaciel Marka Hallasa dostarczając setki pączków a gorącą atmosferę delikatnie studził Krzysiek Skiba dostarczając setki lodów dla dzieci ;) , wraz z właścicielem firmy Infinity Fishing - Marcinem Lechowiczem , który wraz z Agnieszką Gołębiewską , serwowali wszystkim wspaniałą kawkę - DZIĘKUJEMY











W czasie trwania koncertów miało miejsce kilka finałów akcji z wspaniałą inicjatywą SWK Opole gdzie na konto fundacyjne Martynki wpłynęło 1700zł




Nie mogliśmy się tym wszystkim nacieszyć , co wielu z was zapewne zauważyło.









DZWONEK DO DRZWI , o nich jeszcze kiedyś usłyszycie - GWARANTUJĘ





Po wspaniałej nocnej zabawie którą zakończyłem odśpiewaniem fragmentu Kiedy Ranne Wstają Zorze " przyszedł czas na rozpoczęcie imprezy.
Oczywiście nie mogło zabraknąć na niej kulek "Martynek" , hiciora zeszłorocznej edycjii. Kilka przemówień , kilka łez wzruszeń i powoli zbliżało się rozjechanie uczestników na miejscówki.









Korzystając z chwili spokoju i obecności wszystkich podziękowaliśmy jednemu ze sponsorów głównych Markowi Hallasowi - firma Adder Carp za wsparcie imprezy.





Pusto się zrobiło jakoś po tej integracji.
Ekipy rozjechały się po łowisku w swoje miejsca. Wspaniale udała się lokacja ekip , gdzie wiele z nich zostały wcześniej zaparkowane. Kilka wieloteamowych sektorów , na tamie Ci którzy postawili na bardziej zawodniczy aspekt tej imprezy. Udało się to wszystko pięknie poskładać - to jeden z naszych większych sukcesów organizacyjnych .











W okolicach biura zawodów piknik. Dzieciaki biegają - my odpoczywamy - może choć po cześci na to zasłużyliśmy. Jednak mamy nadzieję , że w końcu ktoś zadzwoni i oznajmi nam , ze ma pierwszego Big Fisha



MAKOSZOWY KARP TEAM - niesamowita ekipa na której czele stoi Lidka Słoczyńska Fest baba :) chyba się nie obrazi bo tak zapewne w jej gwarze by to zabrzmiało jako komplement.
Bardzo się cieszymy , ze mieliśmy do nich blisko i byliśmy często ich gośćmi choć muszę przyznać, że jednak nie wytrzymałem działania soku od ogóreczków którym mnie ugościła.

1,5 litra za jednym posiedzeniem to chyba zbyt dużo :)



Odetchnęliśmy z ulgą - mamy pierwszą rybę i nie bedziemy musieli losować zwycięzców.
Kilka minut później telefon , że kolejny team złowił karpika, którego zważyliśmy rano.






JAk widać co jakiś czas rybki meldowały się na matach. Wyniki może nie porażały ale wszyscy sobie zdawali sprawę rybostanu miejsca w którym się znajdują.

Wizyty u starych znajomych. Impreza skupiła wokół grupę którą można nazwać rodziną - Cieszę się , że mogę być wśród was



Dominiku , nawet nie wiesz jak się ucieszyłem z tego , że jednak dotarłeś na imprezę ......
z pozdrowieniami dla całego Trójkąta i Anulki która niestety nie mogła w tym święcie uczestniczyć .










W sztabie organizacyjnym rodzinne wieczory - urozmaicone wizytami Piotra i Ani z firmy BlackInk , który o każdej porze dnia ni nocy był w stanie gotowości z dodrukami ważnych rzeczy z grawerką włącznie.
Nie wyobrażamy sobie w przyszłości współpracy z kimś innym Dziękujemy!!!!!

Poniżej zdjęcie Słowikowskich którzy spłatali wszystkim FIGLA
Zresztą możecie to obejrzeć w tym linku .

LINK TVP OPOLE




(Słowikowski Sebastian ,Cezary Figiel , Słowikowski Przemysław)



Jak widać humory dopisywały.

Po niezbyt udanym początku gdzie ekipa Rutecki Team Poland w składzie Tomasz Marut/ Piotr Musioł zanotowała spinkę dość ładnego karpia przyszedł i czas na coś większego od wigilijnej sztuki.
Niezmiernie mnie to ucieszyło , gdyż nigdy nie kryłem sympatii do Tomka którego uważam za niesamowitego człowieka co po raz kolejny potwierdziło spotkanie z nim. Dziękuję Przyjacielu za te kilka chwil razem na tym wspaniałym łowisku z pozdrowieniami dla Piotra , którego miałem okazję poznać osobiście z czego również się cieszę.





.......................




















O brania było ciężko , na to pośpieszyliśmy się o jakieś 6 minut będąc z obchodem dookoła jeziora.
Z tego miejsca przyznajemy sobie samozwańczo order błędnego piechura bo doliczyliśmy się , iż zrobiliśmy podczas imprezy ponad 40 km pieszo !!!!!!!!

Ekipa bardzo mieszana ;)



Po tej rybie wszyscy ostrzyliśmy sobie zęby na ostatnią noc która jednak nie zmieniła nic w klasyfikacji.

o 12 zakończenie imprezy - Ceremonia.

Ledwo w 6 godzin zdążyliśmy to wszystko porozkładać. To był prawdziwy POCISK - DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM SPONSOROM ZA NAGRODY

Nie sposób tutaj wszystkiego po raz setny rozpisywać , wiec pozwolę sobie wstawić banerek ze sponsorami.





To była naprawdę ciężka praca. Nagrody były bardzo okazałe i tutaj po krótce wytłumaczę zasady ich przydzielania. Postanowiliśmy dać szansę produktom się obronić. Chodzi tutaj zwłaszcza o segment przynętowo zanętowy i by uniknąć rozdawnictwa po 1kg kulek które uniemożliwia konstruktywną ocenę towaru przygotowaliśmy dla kilkunastu teamów bardzo pokaźne zestawy.










Gdy Martynka zbierała podpisy na swojej wspaniałej fladze "Dobrych Serc" Adrian Śmigiel szykował się do pracy i wyjątkowo pozwolił nam się uwiecznić w jednym kadrze.





Wspaniała aranżacja sprzętowa w wykonaniu Krzyśka vel Kajman która rzuciła wszystkich na kolana i finalnie została nagrodzona za największą innowacyjność kompletem porządnych , kwasowych podpóreczek z firmy DAWKOR , oczywiście w trosce o naturę.



Wędki za zwycięstwo w imprezie se stajni PROWESS ODESSA ufundowane przez firmę CarpSHOP rzucały wszystkich na kolana - DOSŁOWNIE !!!!!!! i wielu je w ręku trzymało.



Mam nadzieje , że ich nowi posiadacze spożytkują tą wspaniałą nagrodę podczas tegorocznego WCC a z pewnych źródeł wiem , iż Tomek Marut zaraz po powrocie do domu rozłożył je na tripodzie w pokoju :) - wszystko przyodziane w całkiem niezłe kołowroteczki DAIWA BLACK WINDOW ufundowane przez Rybomanię



Na stołach dumnie prezentowały się puchary i statuetki przygotowane przez naszych partnerów z ekipy Bieckiej Grupy Karpiowej " SAZAN" oraz firmę Gramurek tuningowane krążkiem ze zdjęciem i grawerem przez firmę BlackInk

O całość druków zadbał jak wspominaliśmy " MARCINKOWSKI TEAM POLAND" i jego nieobecnosć na tej imprezie była niepowetowaną stratą

SEBASTIANIE DZIĘKUJEMY - niespodzianka dotrze niebawem ;)








I powoli zmierzaliśmy do zakończenia imprezy. Najgorsze przed nami. Cieszyłem się z tej chwili , z jej podniosłości a zarazem strasznie się obawiałem. Na odprawie przed ceremonią zgodnie stwierdziliśmy , że NIE DAMY RADY............
Setki osób , wzruszeń - zdawaliśmy sobie sprawę z tego co udało się dokonać. Kto by to wytrzymał????
Było ciężko ale poszliśmy na żywioł.

Rozmyły się gdzieś stworzone na szybko plany i oddaliśmy się chwili która by się chciało , nigdy nie odeszła.









Będę wracał do tych chwil do końca życia. To naprawdę się wydarzyło.
Gdy piszę ten materiał po mojej prawej i lewej stronie nieśmiało spod wiaty wyglądają nasze piękne Polskie Góry. Delikatnie żarzący się ogień w lekko zdewastowanym kominku kominku, który tworzy wspaniały klimat do refleksji pozwala mi zapomnieć , że znowu zawiodłem. Ktoś u góry czeka na mnie a mnie znów nie ma. Obowiązek ??? Myślałem , że pojadę na wakacje i odpocznę, ale chyba tak nie potrafię. Siedzę w podstarzałej , przykrytej strzechą budzie i wzbudzam sensację odróżniając się od tego co tak naturalne.
Przechodzący ludzie zatrzymują się i pytają czy wszystko OK i co odpowiadam ????

Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi :) - IM FINE .........








Za jakiś czas pojawi się artykuł podsumowujący nasze finansowe działania i będzie czas na dokładniejsze zestawienia wraz z podziękowaniami, ale z tego miejsca chcę podziękować naszym sponsorom w akcji POPŁYNĄ DLA MARTYNKI

KILKANAŚCIE TYSIĘCY zł i widok konkurencji trzymającej razem ręce w braterskim uścisku :) - bezcenne i bez barier :)




Dariusz Malmon pierwszy zgłosił sie na imprezę i z tego miejsca muszę zdradzić , iz tego osiągnięcia nie powtórzy , bo gdy jeszcze nie zakończyliśmy imprezy jeden z uczestników wysłał nam zgłoszenie na III edycję ;)



Losowanie namiotu firmy NASH i tutaj musimy się przyznać , iż lekko nagięliśmy regulamin.
Z darowizn na fundacje w przebiegu wielomiesięcznej zbiórki wpłynęło lekko ponad 600zł które podczas zbiórki podczas mitingu urosło do 3200zł ale by było sprawiedliwie i tak wygrał los z internetowych wpłat którego właścicielem był Tomasz Florczak z Łodzi

Dziękujemy wszystkim darczyńcom !!!!!!!!!!



Tomek zobligowął sie do przenocowania każdego potrzebującego w namiocie. Wszakże nie na co dzień otrzymuje sie takiego NASHA za 10zł ;)

Świat Karpia oraz TVP - OPOLE W akcji


Podium imprezy

1. miejsce
Rutecki Team Poland - Tomasz Marut/Piotr Musioł - karp 6,400 kg



2. miejsce
Infinity Fishing - Marcin Lechowicz/Piotr Kamiński karp 4,850 kg



3. miejsce
Słowikowski Sebastian/Cezary Figiel/Słowikowski Przemysław karp 3,500kg



Dodatkowo ekipa Słowika złowiła największą liczbę ryb 2 sztuki oraz zaliczyła najmniejszą rybę zawodów - karpika 2,100




Nagrodziliśmy 10 ekip które złowiły ryby a reszta nagród a było tego 2O zestawów + 9 tygodniowych zasiadek rozlosowały komisyjnie dzieciaki , zaś sami zawodnicy wylosowali sobie po rocznej prenumeracie gazet KARP MAX , ŚWIAT KARPIA, KARPMANIA




Do aucji przyłaczyła sie również Lokalna Grupa Rybacka Opole która w osobie wspaniałego gospodarza Kuby Roszuka przekazała na konto Martynki 500zł

Faktycznie niesamowicie jest DAWAĆ .............. i tutaj kieruję słowa do naszych sponsorów Możecie być z siebie dumni!!!!!!!!!!

Oczywiście wszyscy czekali na podniosły moment wylosowania uczestnika tegorocznej imprezy



Szczęśliwcami zostali Stanisław Polijański, Marian Sikora będziemy im gorąco kibicować.......

Jak już jesteśmy przy nagrodach

Wspaniałym gestem wykazała się ekipa która zajęła II miejsce w składzie Marcin Lechowicz / Piotr Kamiński przekazując swoje nagrody na aukcję dla Martytnki. Niestety nie mogliśmy na to pozwolić , zasłużyli na nie tak samo jak kazdy z nagrodzonych i pomimo tego szczytnego gestu nie mogliśmy na to przyznac - JESTEŚCIE WIELCY !!!!!!!!! "




Wręczenie nagród

















Zdjęcie o wszystko mówiącym tytule........... " JAK MY SIĘ ZABIERZEMY????"












Nie nie Panie Kamiński - z posiadania tych wędzisk to się nie wykręcicie ;)










KILKNIĘCIE W ZDJĘCIE POWIĘKSZENIE



Mała prywata na koniec .................... Można by napisać wiele wspaniałych słów , nadętych mniej lub bardziej. Język Polski w swojej wspaniałej budowie na to pozwala a ja zrobię to w sposób dla mnie nietypowy.

Dziękuję w imieniu swoim i Piotrka naszym rodzinom , ze pozwoliły nam stworzyć to dzieło.......
I przepraszamy za to , że oddamy się zapewne bez reszty kolejnym edycjom ........

KOCHAMY WAS !!!!!!!!!!!!! Pamiętajcie o tym - że to głównie dzięki waszej cierpliwości i potężnemu wsparciu mogło to się udać



Daniel Kruszyna

Szybki Kontakt
Reklama
Reklama