Majówka - Adrian Zgórski
To już ponad tydzień od mojego majówkowego wypadu.Jak ten czas szybko leci, niedawno marzyliśmy o wiośnie która zara zamieni się w lato. Wyjazd był szczególny . A dlaczego ? Spotkałem się z człowiekiem który mnie do całego karpiowego rzemiosła zachęcił. Pamiętam jakby to było dziś, wszystko przypominało mi ten pierwszy wypad. Jeżeli ktoś chciałby mnie zapytać, czy żałuję , że zacząłem przygodę z karpiami ... w ogóle może mnie o to nie pytać. Znacie pewnie odpowiedz. Dobra rozmarzyłem się trochę, przejdźmy do zasiadki.



Miałem zaplanowane , że nad wodę dotrę już w środę i będę aż do niedzieli. I tak się stało. W środę po szkole zawitałem na Carpshop Lakes. Nigdzie się nie spiesząc mozolnie rozbijałem mój mały raj. Sądzę , że to wszystko z boku wygląda jak taki mały rytuał. Każda rzecz ma swoje miejsce i czas. Nim wyrzuciłem zestawy do wody zrobiło się już ciemno. Bywa i tak. Nie zmartwiłem się tym za bardzo, mówiąc sobie w myślach : spokojnie Adrian czy masz na to jakieś parcie ? Zestawy wyrzuciłem na wyczucie i odpłynąłem razem ze znajomymi w niekończące rozmyślenia i dywagacje na temat łowienia i wszystkich rzeczy mu towarzyszących.
Koło godziny 3 mam niespodziewane branie , a moim łupem pada około 2 kg leszcz. Odhaczam pana leszcza i kładę się spać, bo została mi tylko godzina snu do wschodu słońca. Był to moment bardzo przeze mnie wyczekiwany. Gdy inni śpią po nocnej integracji ja rajcuję się wspaniałymi widokami.





Około 6 mam kolejne branie , Tyma razem najprawdopodobniej karpia. Dlaczego najprawdopodobniej ? Ryba zaparkowała w trzcinach i nic już nie dało się zrobić. Najważniejsze , że mam ryby w łowisku.
Po porannym niepowodzeniu wzięliśmy się za przerzucaniu zestawów.




Podsumowując tą noc, jesteśmy zadowoleni gdyż nie spodziewaliśmy się jakiegokolwiek brania , a jednak ślepy los, kolega mrocznej ciemności panującej nad wodą, przyniósł nam kontakty z rybą -, POZYTYWNIE.
Teraz zestawy "leżą" tak jak chcieliśmy. Czas na mały spacer po zbiorniku. Jak widać nie tylko my mieliśmy w nocy brania. Pff…….. co tam brania, były ryby na matach.




Kolega na stanowisku 11 w nocy wyjął przepięknego starego mieszkańca tego zbiornika. Po jego wielkiej głowie i nieproporcjonalnej wielkości płetwach można stwierdzić , że ma swoje lata na karku.




Wreszcie przyszedł czas by karp zajrzał na moją matę.



Sam środek dnia , największe słońce a ja holuję. Jak widać na tym zbiorniku pora dnia w ogóle nie wpływa na brania ryb. Szybka sesja i karpik wraca do swojego domu. Następnych brań doczekaliśmy się w nocy , a o to ich sprawcy.



Pogoda diametralnie się zmieniła. Wiatr jak podczas sztormu i deszcz nie zniechęciły jednak karpi do współpracy. O to walka chłopaków ze stanowiska nr. 20, niestety zakończona niepowodzeniem..... . Nie zawsze się zwycięża.




Zasiadka trwała a ryby systematycznie gościły na naszych matach.





Jednak jedna miejscówka nie dawała mi spokoju. Trzy brania i wszystkie zakończone parkingiem w trzcinach. Na szczęście żadna z ryb nie pływa z zestawem. Po dłuższym namyśle podjąłem decyzje. Łowię na sztywno z zestawem na wypinającym się kamieniu. Przypon także "specjalny" z uwagi przede wszystkim na haczyk. Zdecydowałem , że postawie na hak zrobiony z grubego drutu, ponieważ gdy przytrzymam siłowo rybę obawiam się , że haczyk z cienkiego drutu po pierwsze mógłbym tego nie wytrzymać , a po drugie mógłby przeciąć karpiowi wargę.



Szkoda , że na zmianę zestawu zdecydowałem się dopiero na ostatnią noc. A o to efekt zastosowanego przeze mnie zestawu. Kiedy ja spałem , znajomy wyciągnął na mój kij tego wspaniałego lustrzenia.



Tą relację chciałbym zakończyć miły akcentem. Otóż tuż przed moim odjazdem na stanowisku nr.20 został wyholowany karp. Co najlepsze, łowcą był mały Mateusz który przy pomocy taty poradził sobie z okazem.





Dodam tylko, że nie był to jego jedyny karp tej wyprawy. Tylko on jako jedyny potrafił na stanowisku nr.20 złapać karpia w dzień .Tylko patrzeć jak zacznie ucierać nosy karpiowej braci :D

Z karpiowymi pozdrowieniami Adrian Zgórski

Szybki Kontakt
Reklama
Reklama