Niecierpliwi-D.Ostrowski
Odpowiadając na liczne pytania w necie dotyczące" różności karpiowych", od ludzi rozpoczynających przygodę z wędkarstwem karpiowym nasuwa się jedno zasadnicze pytanie: "Gdzie, jak najłatwiej i najszybciej złowić jak największego cyprinusa"??



Teoretycznie odpowiedzi na sprawy sprzętowe jak i taktykę są udzielane cały czas na stronach karpiowych. Ale co mnie osobiście nurtuje u młodych adeptów karpiowania, to brak własnej inicjatywy
i troszkę lenistwa, niecierpliwości,oraz jak najszybszy(na skróty)sposób na dużą rybę. No i żeby sukces w postaci wielkiej ryby przyszedł jak najszybciej!!! Czasem odnoszę wrażenie, że chodzi tylko o zamieszczenie łowcy z okazem na pierwszych stronach portali i nic więcej!?

Tu potrzeba trochę własnej "smykałki", czasem "kombinacji", poświęcenia nieraz dużej ilości czasu, środków i nakładów (niestety pieniężnych też). Sukces sam nie przyjdzie jak my mu w tym nie pomożemy!!!



Przepisu czy porady na dużą rybę niestety nie ma. A samych sposobów na przechytrzenie naszego cyprinusa jest chyba tyle, ilu jest karpiarzy.Żeby być prawdziwym karpiarzem takim z serca i pasji,
wystarczy łowić sztuki mniejsze, ale łowić je regularnie i celowo. Celowo to przez prawidłowe przygotowanie sobie łowiska. Przecież można być skutecznym łowcą a nigdy nie natknąć się na
sztukę 15 czy 20 kilową-czyż nie tak ?

Spotykam czasem nad wodą bardzo młodych karpiarzy z pięknie lśniącym drogim sprzętem. Niestety zestawy mają zarzucone "byle jak" i "byle gdzie"- licząc na to że coś się akurat powinno zawiesić na zestawie ?!

- Po wyjęciu zestawów z wody ,widać duże braki w zestawach końcowych,
- Nieumiejętnie wiązane haki,stosowanie nieraz agrafek spiningowych do łączenia przyponu,jak i źle dobrane wielkości haków do kulek.
- Zanęta wyrzucona nieraz bez sprawdzenia dna łowiska itp.i ogółem generalnie totalny brak cierpliwości,
Ludzie przecież macie z roku na rok coraz szerszy dostęp do wiedzy karpiowej. Nie bójcie się eksperymentować we własnym zakresie. Oczywiście swoją wypowiedzią nie stwierdzam, że wszyscy rozpoczynający karpiowanie są be....
Trzeba po prostu do tego jeszcze większego zaangażowania i poważnego podejścia. Spotkałem na zawodach pewną załogę dwóch braci, i co mnie u nich zaskoczyło ?

Naprawdę pełny profesjonalizm, bardzo duża wiedza praktyczna. Widać że ci ludzie pracują nad wodą. Nie marnują czasu tylko cały czas eksperymentują czy to z kulkami czy z zestawami, i ze wszystkim są na bieżąco, co dotyczy wędkarstwa karpiowego.

Takiego podejścia do połowów karpiowych życzyłbym niejednemu "staremu" kumplowi z własnego
"podwórka". To jest właśnie to! Różnica wieku nie może mieć i nie ma tu wogóle żadnego znaczenia.
Po prostu nad wodą trzeba bywać jak najczęściej. Swoją krótką myśl, traktuję raczej jako radę dla kolegów rozpoczynających karpiowanie, a w żadnym stopniu nie stawiam sprawy że są jacyś gorsi i lepsi!!! Jeżeli ktoś to tak odbierze to z góry wielkie sorry! Pragnę tylko ukierunkować tok "karpiowego myślenia" niektórych kolegów o kiju.



Na zakończenie życzę Wam samych sukcesów nad wodami, ale powiem inaczej nie jak największych sztuk, bo one z czasem"przyjdą" może do Was same (jak dobrze przygotujecie łowisko), tylko życzę regularnego łowienia nawet takich mniejszych średniaków które najlepiej nauczą podejścia
do naszej największej karpiowej pasji.

Dariusz Ostrowski
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama