Wywiad z Faiłem Abdułłajewem
Carp Passion: Od jak dawna i jak to się stało, że zainteresowałeś się łowieniem karpi ?

Faił Abdułłajew: To było około ' 80 roku w Baku, stolicy Azerbejdżanu, tam gdzie się urodziłem. Ponieważ mieszkam na półwyspie Morza Kaspijskiego, od mojego podwórka do wody pełnej sazanów było 10 m. Więc cóż mógłbym innego robić, jak nie wędkować. Moim pierwszym, ulubionym kijem był bambus trzyczęściowy, made in ZSRR, zestaw gruntowy bez spławika, ciasto z chleba czarnego i oleju bawełnianego, żyłka murarska długości ok.3 m. Łowiłem tylko sazany, czasem miałem brzanę. Największym moim osiągnięciem był pięcio-kilogramowy sazan, który zabrał mi wędkę i musiałem po niego wejść. W 1988r. przyjechałem do Polski. Na szczęście wylądowałem w miejscowości, gdzie rzekę Bystrzycę prawie widać z okna mojego mieszkania. Odnalazłem moich ulubieńców, od razu odwiedziłem sklep wędkarski, w którym zaopatrzyłem się w sprzęt. Wszystkie moje smutki zacząłem dzielić z karpiami. I tak to się zaczęło.

CP: W jakich wodach najbardziej lubisz łowić, a jakich unikasz ?

FA: Żadnej wody nie unikam, unikam pseudokarpiarzy.

CP: Jakie są Twoje ulubione przynęty, aromaty itp. ?

FA: Jeżdżę na karpie po całym kraju, wędkuje w różnych wodach, dlatego używam różnych aromatów i przynęt.

CP: Czy często jeździsz w swoje rodzinne strony i czy łowisz tam karpie ?

FA: Jeżdżę często, gdy tylko tam jestem czynnie uprawiam swoje hobby.

CP: Jak często wybierasz się na karpie ?

FA: Staram się często jeździć na karpie, a ponieważ zajmuje się produkcją zanęt wędkarskich, na zasiadkach testuje swoje wyroby.

CP: Co sprawiłoby Ci większą radość ? Złowienie 20 kg karpia w np. 4 ha łowisku specjalnym, czy 5 kg dzikiego karpia np. na rzece Bug ?

FA: Większą przyjemność sprawiłoby mi złowienie 5 kg dzikiego karpia na rzece Bug.


CP: Od dawna startujesz w imprezach krajowych, w wielu zwyciężałeś. Co Twoim zdaniem decyduje o sukcesie końcowym w tego typu zawodach?

FA: Wylosowane stanowisko, dobra zanęta, pogoda i trochę wiedzy.

CP: Co razi Cię i denerwuje nad polskimi wodami ?

FA: Pseudokarpiarze i kłusownicy.

CP: To pytanie jest ostatnio tematem debat karpiarzy. Czy uważasz, że karp żerujący w zanęcie, może zostać złowiony obojętnie na jaką przynętę, czy to będzie kulka, ziemniak czy kukurydza ?

FA: Uważam, że karp żerujący w zanęcie zostanie złowiony nawet na sztuczną, ruchomą przynętę.

CP: Czy Twoim zdaniem złowienie wielkiego karpia (np. ponad 20 kg), jest możliwe tylko po długotrwałym nęceniu ? Czy jadąc na ryby z marszu na kilka dni, powiedzmy w drugą noc możemy liczyć na taki połów ?

FA: Wędkując "z marszu" karpiarz już drugiej nocy może liczyć nawet na rekord polski.

CP: Czym Twoim zdaniem powinna charakteryzować się przynęta, aby była atrakcyjnym i oczywiście skutecznym kąskiem dla karpia ?

FA: Moim zdaniem o tym wszystkim decyduje zanęta, która musi być atrajcyjniejsza od przynęty.

CP: Często początkujący karpiarze i nie tylko, pytają jaką ilością zanęty należy nęcić ? Podzielmy to pytanie na dwie części: podczas kilkurazowego nęcenia przed zasiadką (ilość zanęty, jak często nęcić, o jakiej porze) oraz podczas zasiadki z marszu (na początek łowienia, czy i ile donęcać po braniu). Wiem że jest to temat rzeka i ilość zanęty oraz jej rodzaj i czas podawania zależy od różnych czynników. Zatem czy możesz podać wartości wyjściowe, które są dla Ciebie standardem ?

FA: Ja nigdy nie żałuje zanęty sypkiej czy gruboziarnistej, biorąc przy tym pod uwagę inne białe ryby, nie przesadzam z kulkami proteinowymi. Próbuję ściągnąć jak najwięcej ryb do łowiska.

CP: Na jaki sprzęt łowisz i co cenisz w nim najbardziej ?

FA: Używam sprzętu zachodnich firm. Najbardziej lubię chude jak drzazga kije, dwuczęściowe, sztywne, o krótkim dolniku, dobrane do moich rąk, idealne do manewrowania.


CP: Czy jest jakaś firma, której sprzęt możesz kupić oraz polecić innym w ciemno ?

FA: Uważam, że każdy powinien indywidualnie dobrać sprzęt do swoich wymagań. Nie polecam kota w worku.

CP: Czy na wyprawy karpiowe wybierasz się sam, czy masz jakiś sprawdzonych i stałych kompanów ?

FA: Mam stałego kompana, jeżdżę z nim na zawody i wędkuje indywidualnie. Jestem również zapraszany przez karpiarzy z wielu stron kraju, staram się ze wszystkimi spotykać i wspólnie wędkować.

CP: Od czego powinni zacząć i na co powinni zwrócić uwagę początkujący karpiarze ?

FA: Powinien przede wszystkim zapoznać się z życiem karpi, miejscem ich przebywania i żerowania, śledzić trasy ich wędrówek. Powinien bardziej zainteresować się rodzajem zanęty i przynęty, którą w danym zbiorniku karp chętniej pobiera. Należy bardziej skupić się na wodnej przyrodzie niż sprzęcie wysokiej klasy.

Prowadzisz sklep wędkarski, jakich innych firm i jakie karpiowe produkty można w nim zakupić, oprócz oczywiście firmy ARAS ?

FA: Oprócz własnych wyrobów prowadzę sprzedaż produktów innych, różnych firm. Każdy początkujący karpiarz może się zaopatrzyć.

CP: Czy łowiłeś na jakimś znanym europejskim łowisku i na jakie chciałbyś pojechać ?

FA: Bardzo chciałbym w przyszłości zorganizować wyprawę karpiową w moje rodzinne strony, gdzie 50 kg sazan na nikim nie robi wrażenia.

CP: Jak długo istnieje firma ARAS i jaka jest jej historia i okoliczności powstania ?

FA: Firma powstała w 2001r., ze względu na moje wieloletnie doświadczenie w łowieniu karpi. Nie zawiodłem się na tej działalności, dowodem jest amur - 27 kg, 21kg, karp - 23 kg oraz 8 karpi powyżej 16 kg. Wszyscy łowcy zostali wynagrodzeni.


CP: Jakie nowości firma ARAS proponuje w tym sezonie ?

FA: ARAS jest młodą firma ale szybko się rozwija i ciągle wzbogaca swój asortyment. W tym roku wzbogaciliśmy naszą ofertę o szeroki wybór kulek proteinowych, nowe aromaty oraz dodatki do zanęt. W tej chwili pracuję nad najnowszymi produktami, które ukażą się w przyszłym sezonie.

CP: Słyszałem o wielkich karpiach łowionych na Twoje przynęty. Możesz nam o nich opowiedzieć i zdradzić przynajmniej w jakich rejonach Polski zostały złowione ?

FA: Na dzień dzisiejszy nie jestem upoważniony, aby podać informacje na temat kto i gdzie złowił. Ciągle opracowywuję dokumentację i zbieram materiały, będą one zamieszczone w katalogu firmy ARAS.

CP: Czy firma ARAS będzie znana tylko jako producent karpiowych smakołyków ? Czy będzie rozszerzać swój asortyment, powiedzmy o jakieś akcesoria czy bagaże karpiowe ?

FA: Oczywiście, firma będzie rozszerzać swój asortyment, niedługo karpiarz będzie mógł się zaopatrzyć także w akcesoria, czy bagaże karpiowe.

CP: Na stronie internetowej firmy, przeczytałem że realizujesz indywidualne zamówienia na kulki proteinowe. Klient może sam sobie wybrać aromat, ewentualnie połączenie kilku oraz kolor i rozmiar kulek. Możesz powiedzieć o tej ofercie kilka słów (jaka jest ich cena i okres oczekiwania na nie) ?

FA: Cena jest taka sama, jak cena kulek przedstawionych w ofercie (jednokolorowych lub wielokolorowych). Realizujemy każde zamówienie klienta w ciągu dwóch dni + czas transportu.

CP: Czy firma ma swoich testerów ?

FA: Owszem, firma ma swoich testerów, są nimi: Krzysztof Ławnicki z Konina (aktualny rekordzista Polski w łowieniu amura), Robert Fulara z Płocka, Arkadiusz Nowicki z Łukowa, Tomasz Sztaba z Mrągowa, Dariusz Szaniawski i Zbyszek ze Sławoborza. Oczywiście sam testuję i łowię na swoje wyroby, mam wiele nowych pomysłów do realizacji.

CP: Jakiego największego karpia złowiłeś na produkty firmy ARAS ?

FA: Skoro pytasz... Nie wiem, czy można się pochwalić karpiem ważącym 19 kg z groszami.

Dziękuję bardzo za udzielenie wywiadu i życzę pomyślnego rozwoju firmy oraz udanych połowów.

Marcin Krajewski
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama