IV Puchar Portalu Carppassion - DOBRO KLASZTORNE 17-21.05.2017


Za nami kolejna odsłona PUCHARU PORTALU CARPPASSION. Tym razem 4ta i już z niecierpliwością czekamy na V Jubileuszowe wydanie imprezy.
W oczekiwaniu na rejestrujących się zawodników Piotr Herian wypatruje dobrych miejsc do położenia zestawu. Biedny zapomniał, że jedyne co będzie mu dane z "położenia" to z małym prawdopodobieństwem "położenie się" w ciągu nadchodzących kilku dnia do snu.



Rejstracja przebiega sprawnie - STARTPACKI , złożone z produktów Adder i Under CARP wędrują do zawodników. Każdy w napięcu czeka na losowanie.




Kilka słów od Prezesa Firmy AdderCarp - Marka Hallasa oraz wybitnie mało słów od redaktora Kruszyny i ruszamy do losowania.



Niezłomny redaktor nie ulega prośbom o wymianę jaka na inne. Zwłaszcza zanim sie je otworzy - Pan PREZES PFWK - Paweł Stępień w akcji



Po losowaniu Tomasz Danielak zakłada sie z nami , że będzie piękna pogoda i jak będzie padać to będzie padało a jak nie - to nie będzie. Przegrywamy - czasami trzeba coś przegrać jak się gra o wielkie stawki z matką naturą.



Dla " STRZAŁY " zabrakło miejscówek więc mówi , trudno wybieram miejsce obok - będę do was wpadał na kolację :) - zresztą tutaj sie łowi na pachnące pianki, to ja jakoś - hmmmm, no nie znam człowieka. Co zrobić ????



Wszyscy rozjezdżają się na stanowiska by zacząć pierwszą punktowaną batalię o Pierwszą Rybę +10



Taktyka , taktyka i jeszcze raz taktyka. Stanisła Polijański wraz z przyjaciółmi kilka dni temu wrócił z eliminacji do WCM i melduje się w bojowym nastawianiu, na naszej imprezie. Dookoła starzy znajomi.



Wspaniała atmosfera i nareszcie wiosna. Dla większości z nas to pierwsza wiosenna zasiadka. Z kim się nie rozmawia to każdy jest cyklicznie dręczony przez te pogodowe anomalia - w sumie to niewiadomo jakim cudem i teraz tego uniknęliśmy. Jest bajecznie



17:11 - pierwsza ryba zawdów a poniej KO wpierwszej rundzie.



27 minuta i ekipa ze stanowiska 23 - BEDNAREK / KRUGIOŁKA rozstrzygaja kategorię +10



Noc, poza kilkoma braniami u ekipy INVADERA spokojna by nad ranem rozpocząć prawdziwy festiwal brań na prawie całej wodzie.

Piękne okaz ekipy w składzie Kołodziej /Czapla




Cudny cukiereczek największego szczęściarza na imprezie Daniela LISY który wylosował udział w imprezie podczas Rybomanii, zabierając na nią Tatę - Rajmunda. Super to wszystko móc obserwować.




Radosław Badach i jego zdobycz - piknęła kilka razy - chodzą legendy , iż podczas wypuszczania zmieniła się w pięknego karpia, który przypomniał łowcy, że przecież jest na zawodach, że tutaj ryby się klasyfikuje........



Gdzieś w głębinach czają sie istoty jak by lepsze ale czasami dają sie poskromić. Generalnie tutaj zatrzymamy się by zwrócić uwagę na wiodącą metodę połowu podczas tych zawodów. Przytoczę tutaj publikację w prosty sposób definiujący ta metodę.

" W najprostszej formie Zig to długi odcinek materiału przyponowego, z pływającą przynętą, podniesiony bezpośrednio nad ciężarkiem. Może być użyty na różnych głębokościach, od kilkunastu centymetrów nad gruntem, aż prawie do samej powierzchni wody i jest przeznaczony na karpie, które większą część czasu spędzają na wyszukiwaniu pokarmu w połowie wody (zarówno pokarmu pochodzenia naturalnego, jak i tego, który jest wrzucany do wody przez wędkarzy), gdzie absolutnie nie są niepokojone przez karpiarzy" źródło internet.

Ekipa która złowiła tego amura z przerażeniem zderzyła się z potworna głębokością u siebie na stanowisku i ratowała się rzutami wzdłuż brzegu. Ci co mimo swoich "ułomności" w tej materii zastosowali tą metodę zwiększyli znacznie swoje szanse na tej części wody.

Mimo wszystko wielkie gratulacje - bo do tego weszła jedna spinka dużej ryby.




Gdy kilka miesięcy temu, przed ogłoszeniem terminu imprezy Łukasz Gajda, kolega z pracy powiedział do mnie, że chciałby wystartować w naszych zawodach uznałem to za herezję.
Wiedziałem jak duże sygnalizowano mi zainteresowanie imprezą. Początkujący na Dobrze Klasztornym ???.
Odpowiedziałem, że zapisy otwarte i nic nie da się zrobić. Zgłoszenie nr 15 - wrrrrrr

Brak sprzętu - Kupimy - kupili, część pożyczyłem. Brak umiejętnosci rzutowych , markerowania, spombowania - NAUCZYSZ NAS. Zestawy - NAUCZYSZ , pomożesz - POMOGŁEM i nauczyłem.
Zapytałem czy mają 8 podpórek - mieli - w tym 4 druciaki..... ALE CZY TO JEST WAŻNE ?????
Pojechalismy nad wode - wyspombowaliśmy 15kg ziaren, wykonaliśmy setki rzutów markerem.

Cholera - UDAŁO SIĘ.

Treść sms,a o poranku wyrwała mnie z butów. TOMASZ MAZURKIEWICZ - godzina 7:10 stanowisko 25 - ryba około 13kg.

Ktoś inny wysłał takie zgłoszenie ??? Konieczności nie było, ale nie wiem skąd oni to wzięli by tak postąpić :) SKAKAŁEM PO BRZEGU z radości - MISION COMPLET.
Takich akcji było kilka i do pewnego momentu nawet się liczyli w walce o pudło.

Łukaszu , Tomku - ciesze się, że mogliście mnie zobaczyć "w akcji" - kiedyś taki byłem w pracy - jak ją kochałem - pewnie pamiętacie ;) Teraz to moja praca i ją kocham ...................

WIELKIE GRATULACJE !!!!



Zwycięzcy z ubiegłego roku SOLEREK/BUCZKOWSKI robili co mogli by wejść do gry ale mimo skuteczności wspaniałej w tej części zbiornika nie mogli dokopać się do największych okazów - zwłaszcza tych co wylądowały na macie...........



Ekipa troszke zamknięta w zatoce. Przepraszam Panowie - bo troszkę jesteście ofiarami łowiskowych prawideł - zwłaszcza na zawodach. Takie miejsca albo dają pocisk, albo pociskają :(
Mimo wszystko dzielnie walczyli i skubali rybki tracąc również coś fajnego - ŻYCIE.



Nasza ekipa w składzie Chetkowski/ Zgórski. Mieszanka wybuchowa. Fanatyzm stadionowy , dwóch nienawidzących sie nacji na 4 m2 - hehehe.
Ciekawe czy elektryzowało na tej płaszczyźnie bo w aspekcie współpracy na łowisku było fantastycznie.
Szkoda, że Adrian musiał na kilka godzin dziennie wyskakiwać na uczelnię - może by te 2 kije więcej coś zrobiły. Cóż ............... Ładnie zaczęli , potem stanęło. Cos się działo ale kilka akcji na pusto, mimo wszystko powinni być zadowoleni. KTO WYGRA MECZ??????



Stanowisko 39

Wspaniale zaczęli od grubych mamusiek. Szkoda, że nie udało się dowieźć zwycięstwa do końca zawodów - cóż za stronniczość Admina - już mówię dlaczego.

Huberta poznałem przy okazji artykułu ku pamięci jego ojca, napisanego przez Krzyśka Rumuna Cabana. Można go odszukać na portalu. W sumie to warty przypomnienia KU PAMIĘCI

Co łączy to wszystko ?? Hubert podmienił partnera na zawody któremu umarł ktos bliski - w jego miejsce wystartował Tomek Danielak - ale to w jaki sposób zachowywał się Hubert na zawodach to jest wielka nagroda FAIR PLAY. Dopiero teraz jak już opadły emocje to zauważam. Chciał wygrać bardzo. Wspaniale polosował ale zakładając koszulkę POBIEDZISKIEGO KLUBU KARPIOWEGO powiedział - nie mogę zachować wiedzy o łowisko dla siebie i pokazywał palcem każdemu na miejscówkach gdzie łowi się w danych miejscach ryby, i naprawdę wielu z tego skorzystało.

Kiedyś powiedziałeś, że będziesz dumny jak z Toba usiądę na zasiadce. TO JA BĘDĘ DUMNY i na pewno kiedyś razem usiądziemy.

GRATULACJE - WSPANIAŁA POSTAWA. Daliście Czadu



Na łowisku gościliśmy producenta wędzisk, które były nagrodą za BIG FISHA Andrzeja Hauera. Fajnie wyszły mu zawody - przetestowałwędki które nigdy nie miały okazji holować ryb, odpoczął od precyzyjnych czynności i udzielił wielu cennych wskazówek wszystkim którzy zapytali na co zwracać uwagę w wędziskach HAND MADE.





Tymczasem w STREFIE CIENIA i CZARNYCH MOCY przygotowywano sie do ataku ..............
Niesamowicie mnie zgłoszenie jego POTWORNOŚCI PJ uradowało.



Nie mniej niż KRONA, którego po wielu latach upadków i wzlotów naszej znajomości miałem okazje osobiści poznać. Na dodatek ślepy los z jajka po kinder niespodziance ulokował go blisko nas.
Jesteś KRON niesamowicie inspirujący człek. Czasami się boję co jutro znowu zmalujesz, bo kompromisy są Ci może zbyt obce - zwłaszcza gdy stoisz na straży swoich ideałów, ale chyba mamy wiele wspólnego, bo siebie się również boję.



Wizyta szefostwa Łowiska u Szefostwa PFWK - z moim skromnym udziałem - jako maskotka.....



Ryby tak "MOCNO BRAŁY" , że trzeba było trzymać prezesa w początkowej fazie holu by nie popłynął za rozpędzonymi torpedami. Cały ten brzeg w końcowych lokacjach obstawiła PFWK - chyba zacznę wierzyć w KULT JAJKA NIESPODZIANKI ...........
Super, że tak polosowaliście. Mieliście pewnie dużo czasu na dyskusje o rzeczach ważniejszych niż to za którym kołem od BIAŁEJ SKODY usmażyć jajecznicę.







Gdy zapada zmrok i kładę do snu gniew...............



Noc dała Zbyszkowi piękną rybę. Fajnie się poczuliśmy choć to troszkę przykre jak zawodnik dziękuje sędziom , organizatorom za uczciwość, gdy okazało się , że ich ryba złowiona wcześniej jest takiej samej wagi jak ryba Prezesa PFWK. TO NASZ OBOWIĄZEK , choć wiemy jak ............................

Był to na tą chwile BIG FISH



Patrzyliśmy osłupiali jak waga zatrzymała się na 20.950 - a kilka miesięcy temu dyskutowaliśmy o tym, że wagi powinny byc jak najbardziej dokładne w takich sytuacjach gdzie są 3xbig fish - a tu proszę KARMA WRACA :)



Nie pytajcie jaką stawkę ustalił prezes za foto z tą flagą :) - a co tam ........ sprzeda się worek wagowy zamiast dać go na nagrodę za BIG FISHA i będzie grało :)



Ekipa Incognito ........... Strasznie pokronie wzięli tą niemoc na łowisku na swoje barki. Uhonorowali pobyt zębatym i mam wielka nadzieję , ze w przyszłym roku wroca odkuć się na maxa. DZIĘKI CHŁOPAKI



Na łowisku urodzinowa niespodzianka dla Piotrka Spławskiego taty Kamila, były kwiaty , śpiew i wino i życzenia duuuuuuużej ryby :)



Załatwione :) - EKIPA TO EKIPA.



Wszystkie chwyty poza nęceniem wędziskiem dozwolone. W przyszłym roku zabronimy używania łyżek zanętowych do posyłania kul zanętowych - bo była lekka dziura w regulaminie na szczęście niewykorzystana ;)



Dziki wyległy na żerowanie - dobrze , że "ZWIERZAK" nie widział by bym fruwał po łowisku :)



PIOTREK HERIAN spacerując z wagą wychwytywał takie perełki.

DZIUBKI DWA







KRON JEST TYLKO JEDEN wraz z Andrzejem mieli swoje 5 minut podczas tej imprezy. Gdyby wiało jeszcze jeden dzień - mogło by wyglądać inaczej a tak cóż - KRÓL IV PLACU może być tylko jeden ;)




Po tej rybie otrzymaliśmy 8 smsów czy złowiono WORD RECORD - taka była radość nasza i chłopaków po kilku dniach bez brania. Cos niesamowitego - PERSONAL BEST i pierwsza w życiu ryba na ZIGA



Do walki w ostatnich 2 dobach włącza się ekipa KUDAK /MRÓZ łowią wspaniałe ryby i mieszają ostro w klasyfikacji. WSPANIAŁA POSTAWA !!!!!!! i bardzo pozytywni ludzie - dookoła mieli Teamy które im kibicowały.



Ekipa sponsora Monster Fishing POPIŃSKI / HEN
Niezbyt polosowali - ale i tak cos wydłubali - za rok damy im ponownie szansę a co - mamy gest :)



Powrót, na półmetku śniadanie i telefony z początku łowiska. WAGA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Chłopaki trzymają w worku karpia. Dokładnie trzymają - nie wiążą go , by nie uciekł - wiedzą , że będzie szansa na nowego BIG FISHA - udaje się ................. i tak rozpoczyna się ich jak to ujął Kamil - PRZYGODA ŻYCIA.

Gdy wyjeżdżali Pawe powiedział - NIE JEDZIEMY PO ZWYCIĘSTWO - choć ja wiedziałem , że tak będzie - wkurzony powtarzałem - PREZES u mnie otrzyma kwalifikację i co będzie ?????
Paweł powtarzał - spokojnie złowimy sobie po 20stce i wracamy.

KAMIL SPŁAWSKi - PB 23,025 i kolejny BIG FISH IMPREZY





Pozostaje tylko rozłożyć ręce ...................



Ten brzeg po zmianie warunków szaleje ............ druga strona patrzy z zazdrością.



Choć zdarzają sie momenty takie jak ten ........... gdy kolejne ekipy zaznaczają, że zwycięstwa nie chcą oddać bez walki.




PUK PUK ................... śpimy - Mateusz oznajmia , że mają dużą rybę . 2 doby byli bez brania ale uczyli sie ZIGOWAĆ. Pierwsze rybki mieli dobę temu o poranku. Duża to duża - idziemy.
Gdy schodzimy ze skarpy dostrzegamy jego krągłość - zajmuje całą kołyskę na szerokość.
Podnoszą płachtę kołyski ................

Mówię do Strzały - toć on ma 25kg ....... ANO MA ---- troszkę zabrakło ale big Fish NOWY jest. Przyznaję, bez bicia Pawełku. gdy tak przez ponad 2 doby siedziałeś bez brania - rozmawialiśmy analizowaliśmy nie sądziłem, że możesz coś wymęczyć. Wiedza która posiadasz jest dla mnie wiedzą z pogranicza abstrakcji. Oczywiście świadczy to tylko o mojej relatywnie wysokiej ułomności - tylko i wyłącznie.
Pamiętasz co powiedziałem ???? Że wielu z was ma potężnie dużą widzę i co z tego ????

Ty to wszystko wykorzystałeś ............ Jak wróciliśmy z Piotrem do Biura milczeliśmy.
Gdy rano przyszliśmy znowu ważyć u was rybę a pozostały do końca 2 godziny kiwaliśmy z niedowierzaniem głowami.

Masakra jakaś




Nerwowe wprowadzanie wyników w arkusze - magiczny klik sortuj i wszystko wiadomo.
Nie jesteśmy pewni czy udało nam się utrzymac w tajemnicy zmiane Big Fisha o poranku ale na pewno zwycięzcy o swoim zwycięstwie dowiedzieli się dopiero gdy na podium wywołano II miejsce :)

Genialne to było :P



---------------------------------------------------------------------------------------

PIERWSZA RYBA +10 MARIUSZ BEDNAREK - 12 z plusem ;) 27minuta



BIG FISH IMPREZY - WĘDZISKA HAUER CUSTOM RODS - Paweł Strzelczyk 23,350kg



III MIEJSCE - HUBERT DOPIERAŁA / TOMASZ DANIELAK





II MIEJSCE - KUDAK JAROSŁAW / STANISŁAW MRÓZ





I MIEJSCE - ELIMINACJA PCM 2017 - PAWEŁ STĘPIEŃ - KAMIL SPŁAWSKI





WSZYSCY JESTEŚCIE ZWYCIĘZCAMI !!!!!!!!!!!!!!!!!








Od organizatorów słów kilka ;)

DZIĘUJEMY BARDZO :) i tak jak zapewnialiśmy w przyszłym roku do zabawy zapraszamy WYJĄTKOWO w pierwszej kolejności całą ekipę z IV pucharu :)

Zasada ta będzie obowiązywała tylko w przyszłej edycji i w 2019 roku zapisy będą ponownie otwarte.

Wielkie podziękowania dla sponsorów ale największe dla Piotra Heriana bez którego ta impreza dla mnie była by zupełnie inna ;)

Daniel Kruszyna

----------------------------------------------------------------------------------------------------



Szybki Kontakt
Reklama
Reklama