RYBOMANIA REKINÓW - POZNAŃ 2017



Przez ostatnie cztery lata Rekiny Dziewiątki zajmowały się różnymi sprawami, realizowały różnorakie projekty, podejmowały wiele działań, ale nawet w najśmielszych przewidywaniach nikomu nie roiło się w głowie, że dzieci będą na największych targach wędkarskich w Polsce i Europie – na Rybomanii w Poznaniu! A jednak stało się!!





„Wędkarze Dzieciom” to projekt realizowany przez jego pomysłodawcę Daniela Kruszynę (redaktora naczelnego Polskiego Portalu Karpiowego CARPPASSION), który to postanowił zaprosić nas do wspólnego działania w tym szczytnym przedsięwzięciu. Zaproszenie zostało przyjęte i rozpoczęły się przygotowania zakrojone na szeroką skalę. Ostatecznie pojechaliśmy na Rybomanię 16-osobową grupą wraz z zaprzyjaźnionymi karpiarzami z Sekcji Karpiowej „Azoty” i trzema mamami.




Dwa dni w Poznaniu minęły w szalonym i błyskawicznym tempie, a nam udało się dokonać wielu zaplanowanych rzeczy, chociaż przyznać trzeba, ze pierwotny plan ulec musiał modyfikacji. Najistotniejsze, jednak jest to, że Rekinki mogły zademonstrować szerokiej publiczności szereg swoich umiejętności.



Z karpiowego przedziału wędkarstwa dzieci w popisowym stylu „kulały” własnoręcznie kulki proteinowe. Eksperymentując przy tym, tworząc nowe kombinacje zapachowe, a ich stoisko zamieniło się w alchemiczną pracownię. Czy pozyskały tajemniczy kamień? Oczywiście! A była nim świetna integracja i zabawa tym, co robiły! Ponadto miały miejsce warsztaty manualne: „Budujemy zestawy” przeprowadzone przez szefa S.K. „Azoty” Tomasza Kołodzieja. Maluchy w skupieniu oglądały, przypatrywały się, by później tworzyć własne zestawy końcowe i o dziwo do tej czynności dołączyła jedna z matek, która – zdradźmy tajemnicę – nie jest wędkarko – karpiarką. Obie czynności pokazały nasze dzieci w odmiennych stanach: żywiołowości i skupieniu, ekspresji i akumulacji emocji, dynamiki i statyki… a tak naprawdę w karpiowaniu wszystko to jest potrzebne. Do zabawy miksami i dodatkami dołączyła Martynka Spaszewska i wszyscy widzieli: zrobiła swoje pierwsze w życiu kulki!
Nie zabrakło także działania z cyklu sportowo – rekreacyjnego tj. rzutu kulą zanętową. Ta widowiskowa dyscyplina przyciągnęła rzesze widzów oraz przypadkowych uczestników. I tym razem dzieci popisały się umiejętnościami godnymi pozazdroszczenia. Zanęta i kule przez nie przygotowane były wzorcowe! A rzuty nimi okazały się celne i precyzyjne. Dodać trzeba, że konkurencja przeprowadzona została w tłumie ludzi, ale dla chcącego nic trudnego.



Był też czas na zwiedzanie i kolportaż naszej ulotki, a przy okazji dzieci mogły się spotkać z wieloma ludźmi i zobaczyć wiele interesujących i nowych rzeczy np. niektórzy spróbowali swoich sił na symulatorze holu na stoisku Karpmaxa.

Czas Rybomanii zaowocował licznymi odwiedzinami na stoisku Wędkarzy Dzieciom. Miło nam pochwalić się, że odwiedzili nas aktualni Mistrzowie Polski w Wędkarstwie Karpiowym z Dębowej z 2016 r. panowie: Paweł Adamowicz i Krzysztof Wieczorek. Nie zabrakło również zaprzyjaźnionej z nami Polskiej Federacji Wędkarstwa Karpiowego w osobach Pawła Stępnia, Kamila Spławskiego i innych. I to również nie koniec niespodzianek! Gdyż ni stąd, ni zowąd na stoisko nr 63 zawitał Paweł Strzelczyk, znany i ceniony karpiarz, który to zadeklarował uczestnictwo w naszym letnim finale projektu edukacyjnego „Zostać karpiarzem”, który będzie miał miejsce na łowisku Rogi w Kędzierzynie – Koźlu – wielki dzięki! Miło nam także było gościć choć przez chwilę działaczy z naszego macierzystego okręgu opolskiego, a byli nimi Jerzy Kozłowski – prezes, Wisław Miś – wiceprezes i Jakub Roszuk – dyrektor Biura Zarządu Okręgu i wielu, wielu innych. Nie zabrakło również naszego prezesa – Andrzeja Szkudlarka, który spotkał się ze „swoimi” tj. „kołowymi” dziećmi. Miło nam również było spotkać się z całkiem sporą grupą wędkarzy z naszego miasta.




Przeszło dwie doby spędzone na poznańskiej ziemi dały dzieciom niezapomniane doznania, które z pewnością odzwierciedlą się pozytywnie w ich życiu, ponieważ „to czym skorupka za młodu…” Nie najważniejsza była nagroda odebrana z rąk reprezentanta Zarządu Głównego PZW w Warszawie dla jednej z sześciu wyróżniających się Szkółek Wędkarskich w Polsce, nie upominki od wystawców, nie wywiady i zdjęcia, nie ostatecznie nawet olbrzymie wyróżnienie w postaci możliwości pokazania siebie, Rekinów Dziewiątki, swojej Szkoły czy naszego miasta podczas tak dużej mprezy, a… rozumienie i sens sytuacji, w której tuż po powrocie dziecko zadaje pytanie: „Mamo, kiedy pojedziemy na targi?”

Jeśli ktokolwiek miał wątpliwości: czy warto to robić?, to już powinien je sobie darować. Dwa dni w Poznaniu uskrzydliły i dodały nowej werwy i przekonania, że kroczymy właściwą ścieżką! Że dokonaliśmy właściwy wyborów!

Sukces poznańskiej Rybomanii Rekinów nie miałby miejsca bez wsparcia wielu ludzi, którzy w różnym czasie pojawili się na naszej drodze. A to miejsce i czas jest najlepszy, aby złożyć im teraz podziękowania:

- Kołu PZW „Azoty” z Kędzierzyna - Koźla (jego Zarządowi i członkom) – bez Was nie istnielibyśmy,
- Publicznej Szkole Podstawowej nr 9 z Kędzierzyna – Koźla - pani dyr. Bożenie Jankowskiej, która godziła się na różne „szaleństwa” prowadzącego Szkółkę; społeczności rodziców, dzieci i nauczycieli za wsparcie i pomoc,
- Sekcji Karpiowej „Azoty” – za merytoryczną pomoc i wyposażenie w wiele niezbędnych akcesoriów i za to, ze zawsze stoicie za dziećmi (Tomek – wielkie, szczególne podziękowanie),
- Krzysztofowi Charmuszce – właścicielowi wrocławskiego sklepu Baitbox i Zwycięzcy bardzo prestiżowych zawodów World Carp Classic – za kilkuletnie bezinteresowne wsparcie naszej Szkółki,
- Polskiej Federacji Wędkarstwa Karpiowego – za wspólne pomysły i udzielaną Szkółce pomoc,
- Polskiemu Portalowi Karpiowemu CARPPASSION, Magazynowi i portalowi Karpmax, portalowi Angloo.com, PFWK – za patronat medialny,
- Zbigniewowi Gózdziowi – właścicielowi firmy CarpioBall – za wsparcie i pomoc,
- i wszystkim tym, który nie wymieniłem, ale o nich pamiętamy i wiemy, a jest Was naprawdę wielu i coraz więcej – dzięki!!!


Ale największe podziękowanie – teraz będzie 100%-owa prywata – dla mojej żony Kasi – za znoszenie moich często kuriozalnych pomysłów i pomoc w nich, za słowa wsparcia i otuchy, za to, że zawsze trwa przy mnie i choć nie jest karpiarką, to rozumie pasję, która mnie pochłania i każe mi dzielić się życiem z innymi, i ciągle tworzyć coś nowego; za to, że ze mną jest, nawet wtedy, gdy jest nieobecna!!! – to napisałem ja – Wojtek.

Z wędkarskim pozdrowieniem: „Wodom cześć”
W. Czapla

P.S.
A Sekcja Karpiowa „Azoty” wygrała licytację karpi!! (



GALERIA - KLIKNIJ >>>>>>

Szybki Kontakt
Reklama
Reklama