Rura wyrzutowa
Rury wyrzutowe (czarna zrobiona własnoręcznie)


Tak zwana kobra używana jest do nęcenia kulkami proteinowymi nawet na odległość ponad 100 m. Do nęcenia używa się rur o różnej długości i średnicy, w zależności od stosowanej wielkości kulek oraz odległości na jaką chcemy zanęcić łowisko. Rurę wyrzutową możemy zrobić sami w bardzo prosty sposób. Kupujemy kawałek rury PCV, ogrzewamy ją wzdłuż nad ogniem (kuchenka gazowa) i jednocześnie obracając, uzyskamy kobrę w dowolnym kształcie. Na początek proponuję zerknąć na kształt oryginalnych rur i podobnie wygiąć tą robioną przez siebie. Ostatnio firma COBRA wypuściła na rynek rury w kształcie banana (również o takiej nazwie), zatem mamy duże pole do popisu i możemy eksperymentować z kształtem wykonanej przez siebie rury.
Bananowa kobra ?


Po wygięciu, możemy ją pomalować na dowolny kolor farbą olejną (z użyciem małego wałeczka) lub farbą w sprayu. Następnie należy ściąć jej wylotowy odcinek pod kątem, tak aby kulka swobodnie wyleciała z naszej kobry. Jako uchwyt możemy zastosować piankę lub inne tworzywo, które jest stosowane np. jako rączka na kierownicę do rowerów. Wspomnę jeszcze, że produkowane są też kobry z aluminium i innych lekkich metali, są one droższe od tych z PCV, ale oczywiście trwalsze i odporniejsze na pęknięcie czy złamanie.

Rura firmy COBRA wykonana z PCV


Rura firmy COBRA wykonana z aluminium


Rura wyrzutowa zrobiona własnoręcznie


Do nęcenia można też użyć zupełnie prostej rury, którą również możemy nęcić kulkami jak i dużym granulatem o walcowatym kształcie. Takie proste rury robione są przez firmy karpiowe z bardzo lekkiego materiału (włókno szklane, kompozyt lub węgiel), co ma ogromne znaczenie przy dłuższym nęceniu, ponieważ lżejsza rura nie obciąża tak naszej ręki, jak ta wykonana np. z PCV.

Prosta rura firmy Pelzer


Jeżeli chodzi o technikę rzutu to jest to połączenie siły z precyzją i kopiowanie takich samych ruchów ręki (jeżeli zależy nam na jak najmniejszym rozrzucie). Już po kilku próbach (pierwsze przeważnie kończą się wylądowaniem kulki pod nogami) indywidualnie ustawimy sobie tor ruchu naszej ręki (powinien być płynny) w taki sposób, który będzie pozwalał nam najkorzystniej i najdalej posłać nasze kulki. Na początku lecące kulki będą z pewnością miały duży rozrzut, ale gdy trochę potrenujemy to będziemy mogli nęcić łowisko na odległość 100m, skupiając kulki na obszarze do 10 m2. Używając rury pierwszy raz pamiętajmy, że podczas rzutu włączają się do pracy takie mięśnie ręki, które na co dzień minimalnie pracują i po długotrwałym nęceniu, na drugi dzień możemy mieć problemy z pełną sprawnością naszej ręki.

Zdjęcie pierwsze od lewej : rączki na orginalnych Cobrach wykonane z plastiku (aluminiowa) i miękkiej pianki (PCV). Środkowe zdjęcie : pianka z kierownicy roweru wykorzystana do uchwytu własnoręcznie zrobionej rury. Zdjęcie po prawej : rodzaje wycięć na wylocie różnych rur wyrzutowych.














W swoim ekwipunku warto mieć dwa rodzaje rur, krótszą do bliskich rzutów i dłuższą do dalekich. Pamiętajmy również o tym jaką wielkość mają kulki, którymi przeważnie nęcimy. Wewnętrzny przekrój rury 22mm będzie jakby złotym środkiem i pozwoli nam swobodnie nęcić kulkami o średnicy do 20 mm.
Kulki do nęcenia kobrą powinny być jak najbardziej okrągłe, ponieważ niekształtne nie będą leciały na wprost, a pod wpływem nadanej przez rurę rotacji rozlecą się wcześniej w powietrzu (ważna też jest twardość kulek).

autor: Marcin Krajewski
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama