Spotkanie CPT Świdziałówka 2004-relacja
Na nowe łowisko w miejscowości Świdziałówka wybrałem się z Alkiem - kompanem karpiowych wypraw. Wyjechaliśmy w sobotę 2.10.04r przed południem. Choć zbiórkę drużyny Marek wyznaczył na godz.15-tą, wcześniej w rozmowie rozmowie telefonicznej dowiedziałem się że już jest na łowisku i czeka na resztę członków drużyny Carp Passion Team. Na miejscu "meldujemy " się ok. godz 12 - tej. Pogoda bezwietrzna, lekkie zachmurzenie, ale jest dość ciepło. Naszym oczom ukazuje się malowniczo położony zbiornik wodny, w lekkim zagłębieniu terenu, z jednej strony otoczony lasem. Zbiornik jest w całości ogrodzony z przyległym terenem o powierzchni całkowitej ok. 8 ha. Samo lustro wody to ok 4 ha. Akwen jest zbiornikiem "młodym" - zalany wodą po wykopaniu cztery lata temu. Następnie został zarybiony kroczkiem karpia, amurem, sumem, szczupakiem i karasiem. Ogólnie akwen ma kształt prostokąta o długości patrząc z "oka" ok. 300m i szerokości 130 - 140m. Posiada jedną zatokę - znajdującą się po prawej stronie brzegu patrząc od bramy wjazdowej. Łowisko posiada również wyspę położoną prawie w centralnej części lustra wody. Średnia głębokość wody wynosi 1,6 - 2m. Dno jest dość twarde bez zaczepów. Roślinności zanurzonej nie zauważyłem, a roślinność nadwodna w postaci pałki wodnej występuje jeszcze nielicznie na obrzeżach wyspy i sporadycznie przy brzegach. Zbiornik posiada dwa silne podwodne źródła wody oraz odpływ. Struktura zagospodarowania terenu przyległego do łowiska jest nastawiona na agroturystykę. Są dwie duże wiaty ze stołami, ławkami, drewno na ogniska i grille, oraz środki pływające w postaci kajaków i łódki do zanęcania wyznaczonego łowiska. U gospodyni łowiska można wynająć pokoje oraz wykupić obiady. To tyle z ogólnej charakterystyki akwenu.

Pierwsze branie nastąpiło u Piotrka (kuzyna Marka - Piotruś gratulacje !!!) zaraz po naszym przyjeździe czyli po godz: 12 - tej w południe i pierwszy 4 kilowiec ląduje w podbieraku. Swoim ubarwieniem z przewagą żółci z czerwienią jest klasycznym przykładem ryb żerujących w dnie gliniasto - iłowym, tak jak o wiele ciemniejszym ubarwieniem charakteryzują sie karpie ze zbiorników mulistych. My z Alkiem po rozstawieniu sprzętu zabraliśmy się za nęcenie kukurydzą z granulatem i pelletem w odległości ok 10 m od bocznego brzegu wyspy. Od brzegu to ok 60 m. Po informacji uzyskanej od Marka wiemy już że tu karpie nie znają jeszcze kulek ani zestawów włosowych, a łowione są na zestawy z kukurydzą truskawkową na haku. Następne brania są bardzo delikatne bez typowych odjazdów i parę ryb się spina. Przed zapadnięciem zmroku zamykamy bramę wjazdową -jesteśmy sami na łowisku (super!!)Wieczorem Marek zacina największego karpia 5,80 kg, a ja mam po północy ostatnie branie z wyjętym karpiem 3,90 kg. Zapomniałem dodać że w sobotę po południu odwiedza nas gospodyni łowiska z którą prowadzimy wstępne rozmowy o karpiowym łowisku. W sumie mieliśmy 9 brań z czego 5 ryb wylądowało na macie. Wieczorem ognisko, kiełbaski, trochę "rozweselacza" i dłuuuggiieee rozmowy !!! Z samego rana wpada na łowisko Marcin po czym nastepuje ważenie ryb, klikamy kilka fotek i karpie bezpiecznie wracają do wody. Szkoda tylko że reszta zapowiedzianych członków drużyny z różnych względów nie mogła przybyć nad zbiornik.

Myślę że z kilku względów łowisko można nazwać komercyjnym, ale sądzę że przy udziale członków druzyny Carp Passion Team łowisko może być ważnym akcentem dla rozwoju wędkarstwa karpiowego na Podlasiu.

Dariusz Ostrowski
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama