Czy to już czas ???? - PIOTR HERIAN TCN


Długo wyczekiwana wiosna zbliża się wielkimi krokami a w raz z nią nasza pierwsza zasiadka rozpoczynająca sezon 2016 na Łowisku Karpiowym Chwałowice .




Ten czas nad wodą postanowiliśmy wykorzystać maksymalnie jak tylko się dało i zgodnie z obietnicą oprócz łownia zabraliśmy się do prac przygotowujących łowisko w Nowej odsłonie na ten sezon.
Pisząc o nowej odsłonie mam na myśli nasz Patronat nad łowiskiem oraz współpracę łowiska z Firmą Adder Carp



Oczywiście nie zabrakło integracji jak już tradycja nakazuje oraz ryb na macie ale o tym może za chwilę .
Szerokie plany dotyczące zagospodarowania łowiska realizowane są małymi krokami lecz wszyscy zdajemy sobie sprawę że są to pewne inwestycje oraz ogrom pracy jaki trzeba w to włożyć .
Delikatna przeróbka stanowisk była priorytetem tego wyjazdu .Zostały wzmocnione brzegi pogłębione stanowisko nr 5 oraz na niektórych stanowiskach w końcu bezpieczne zejścia.

Stanowisko nr 5



Stanowisko nr 4




Zejście do stanowiska nr 6


Staowisko nr 3



W planach jest w znacznie większym stopniu zagospodarowanie części stanowisk po przez postawienie drewnianych domków, oraz lada chwila pojawią się na łowisku dostępne produkty firmy Adder Carp . Będą to produkty do nabycia dla klientów łowiska w całej swojej okazałości .

Wracając do samego łowienia w tak zwanym między czasie podczas wykonywanych prac na macie wylądowały 4 ryby gdzie zaczyna jako pierwszy Sławek , nie dużym ale jakże urokliwym Jesiotrem.
Na pierwszym zdjęciu Mati z podbierakiem i Sławek podczas holu






Im większy angaż w prace gospodarcze tym bardziej ryby starały się nam to wynagrodzić 
Kolejna piękna zdrowa sztuka o wadze 12 kg ląduje w kołysce na stanowisku nr1
Gdzie łowcą o dziwo na zestawy Matiego zostaje Patryk gdyż był najbliżej zestawów . Mateusz w tym czasie był odpowiedzialny za prowadzenie bardzo skomplikowanego pojazdu jednokołowego załadowanego piaskiem po same burty , który dowoził na stanowisko nr 7 gdzie zostało one ładnie wyrównane.





w końcu udało się dotrzeć Matiemu na swoje stanowisko hehe chociaż na wspólną fotę się załapał




Był to naprawdę pracowity dzień i nie wszystkie brania udało się wykorzystać bo co niektóre skończyły się spinką . Dokuczały nam też od czasu do czasu lezcze więc było trochę biegania .
Przyszedł wieczór i chwila oddechu gdzie Dagmara , właścicielka łowiska przygotowała co nie co na ząb.





Oczywiście nie skłamię pisząc ‘’Palce Lizać ‘’ a stali bywalce z pewnością potwierdzą moją opinię .
Pieczone ziemniaczki z przepysznym bigosem były naprawdę wyśmienite a po takim jedzeniu do szczęścia brakowało jedynie dzwięku z nie zawodnych sygnalizatorów.Pogoda jak na tą porę roku nie rozpieszcza wieczorami i nawet troszkę przyszroniło .




Rozmażony siedząc już w przyczepie gdzie z pełnym żołądkiem i cieple jakie mnie otacza oczy powoli zaczynają się same przymykać nagle słyszę dzwięk centralki ……… i głos Patryka mówiącego przez sen – ZRÓB TAK ŻEBY BYŁO DOBRZE
Akcja dość sprawnie przebiegła i w kołysce wylądowała pierwsza moja tegoroczna sztuka około 4 kg




Człowiek jakiś taki podekscytowany że ciężko teraz myśleć o spaniu hehe w końcu można powiedzieć że rozpoczęliśmy nowy sezon. Z pewnością każdy z nas pojechał tam z jakąś misją gdzie nasz plan został w 70 % zrealizowany . Śmiało byśmy wszyscy mogli się tu podpisać że nie była to ‘’facebookowa zasiadka ‘’ .
Poranek przepiękny niczym jesienny , krople deszczu stukające o namioty czy też przyczepę w której ja spałem pozwoliły na wylegiwanie się nie co dłużej niż zwykle .
W końcu udało się zerwać z łóżek i zjeść wspólne śniadanie . Jedząc tak się zastanawiałem czy jest szansa jeszcze coś wydłubać z tej wody przed odjazdem do domu ? Myślę że nie jednemu z nas się ono nasuwa w ostatnim dniu zasiadki.
Szybka zmiana taktyki związana ze zmianą przynęty na drobne ziarna preparowane Adder Carp przyniosła nie mal że natychmiastowy efekt .Zobaczcie sami jak że przepiękne warunki na dużego kabana ma ta sztuka. Długi z wielkimi płetwami ważący nie wiele bo zaledwie 11.5 kg






Zdecydowanie to był ten czas i śmiało można powiedzieć że sezon w pełni się rozpoczyna .Co do ryb to by było na tyle - choć jak mówi stare przysłowie ( w miarę jedzenia apetyt rośnie ) to jak na każdej zasiadce , na każdym wyjeździe przychodzi ta chwila że trzeba wracać do domu . Część naszych chłopaków musiało wyjechać z samego rana więc postanowiliśmy Was pozdrowić w czterech.



Do zobaczenia gdzieś nad wodą pewnie już lada chwila , więc Wszystkim życzymy udanego sezonu .
Ja osobiście chciałem gorąco podziękować wszystkim z naszego temu za chęci i pracę jaką włożyli podczas tego otwarcia sezonu. Pamiętajcie że dobro zawsze powraca.

Przemysław Klimek – Tobie również dziękuję za wspólną zasiadkę i koordynację podczas wykonywanych prac ;)

Piotr Herian
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama