Kilka godzin na eliminacjach do WCM -Patryk Arent


Jest! Jest! Jeeeeest! Udało się. Liczyłem na to, że będę krzyczał z radości kibicując chłopakom. Ale po kolei, więc było to tak.
Z myślą kibicowania jechałem na Nowaki, gdzie trwały zawody eliminacyjne do WCM, odwiedzić ekipę mieszaną Paweł Kmit , współpracujacy z firmą Adder Carp) oraz Tomasz Nowodworski. Zawody trwały od środy do niedzieli i ja to na zawodach pogoda i losowanie najważniejsze.





Niestety nie mogłem z chłopakami być od samego początku, więc codziennie dzwoniłem, aby uzyskać informacje, jakie miejsce, jaki wiatr, itd. Chłopaki wylosowali stanowisko nr 53. Nie jest to złe miejsce, lecz jak wiadomo zawody to zawody. Rządzą się swoimi prawami.





Do chłopaków wybrałem się z Dagmarą Krakuską w piątek przed wieczornym ważeniem. No cóż nie miałem dobrych informacji. Ryby rozlokowały się na stanowiskach 1,59 oraz innych, które zawsze dają jakiś wynik. Nasza ekipa nie miała jeszcze ryby. Nie wolno się poddawać, usłyszał Paweł przez telefon. Dojechaliśmy tuż przed wieczornym ważeniem koło godziny 18.00.
Jest wreszcie dojechaliśmy nad wodę. Szybkie przywitanie i okazało się, że jest pierwsza niespodzianka.
Paweł złowił pierwszą rybę dla drużyny. Może nie był to gigant, ale pozwalał nam wierzyć w sukces. Może coś drgnęło, może się ruszą.






Szybka sesja zdjęciowa, ważenie i ryba bezpiecznie wraca do wody. Kilka kilogramów szczęścia. Nie wszystko można mieć jak się chce. Do naszych chłopaków dołączył miedzy innymi team skrzydlaci, który dzielnie walczył w zatoce na 47.
Liczy się atmosfera zawodów a jeśli przy tym będą ryby to już będzie bajecznie.
Szybka rozmowa z chłopakami, na co złowił Paweł i ustalanie strategii.





Co tu więcej mówić. Chłopaki byli przygotowani wzorowo. Na straży dokładności wywożenia zestawów stała czujnie elektronika, która czy to w dzień czy w nocy dzielnie wspierała chłopaków.




Pod okiem takiego sprzętu nic nam nie umknie. Model zdalnie sterowany to już w dzisiejszych czasach prawie standard, ale ten miał w sobie coś jeszcze. GPS, który nie tylko potrafi zaprowadzić nas do celu, ale z opcja autopilota, który po ustawieniu miejsca docelowego potrafi dopłynąć z dużą dokładnościa sam do celu bez ingerencji pilota oraz zrzucić zestaw i samemu wrócić pod nogi do brzegu, Echosonda która jest oczami łowiących. To wszystko w połączeniu z wiedzą i doświadczeniem wędkujących pomaga odnieść sukces. Lecz czy zawsze?








Chłopaki załadowali model i na wodę. Przewieźli wędki na noc tak, aby wszystko było przygotowane jak najlepiej tylko się da.




Wszystko gotowe. Czekamy wszyscy razem na branie. Czas, który pozostał do odjazdu staraliśmy wykorzystać jak najlepiej. Z jednej strony Dagmara biegająca po łące z kwiatami i telefonem.




Z kolejnej strony Paweł i jego zwierzątka. To znaczy nie są Pawła, ale tak je karmił ze były z nim przez cały czas nad wodą. Ciekawe czy właściciele obok na stanowisku się złościli. Bez znaczenia. Piękne zwierzęta.




Z całego zbiornika zaczęli odwiedzać nas chłopaki. Jedni przystrojeni w korale inni z zapytaniem czy coś się dzieje.





Rozmowy wieczorne karpiarzy nie miały końca. Postanowiliśmy wybrać się na spacer oraz odwiedzić inne ekipy sąsiedniego brzegu. Woda roślinność oraz ptactwo na pięciolinii powalało na kolana.




Odwiedzając zawodników, okazało się, że Krzysztof Charmuszko obchodził nad wodą swoje urodziny. Nie mogliśmy i my tam nie być. Kwiaty nad wodą ? ŁAŁ i całkiem miło.
Szybkie życzenia i w drogę.




Nasz czas nad wodą dobiegał końca. Słońce zachodziło a chłopaki coraz szybciej szykowali się na nadchodzącą noc. Kilka słów na dobranoc i czas do domu. Zawodnicy przywitali nas i pożegnali śpiewem na ustach. Tak powinno być na zawodach. Bez znaczenia już czy uda się chłopakom dołowić czy nie, trzymaliśmy za nich kciuki.



Jeśli chodzi o wyniki zawodów na koniec to już inna bajka,
Ale tego musicie sobie poszukać sami w Internecie wieczorem rozmyślając o kolejnych zasiadkach.



Patryk Arent Adder Carp Team



------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
// Admin

Jak już jesteśmy przy World Carp Masters

Niezmiernie miło mi poinformować, iż portal Carppassion został partnerem medialnym Ekipy Team Anaconda Polska w składzie Stanisław Polijański , Marian Sikora, Zbigniew Gdański podczas imprezy World Carp Masters, która odbędzie się w dniach 10-17 września na łowisku Lac Du Der we Francji. Zapowiada to wspaniałą relacje z tej imprezy, okiem uczestników sympatyzujących od dawna z portalem i przedsięwzięciami jakie organizuje. Mamy nadzieję, że będzie to impreza, którą nasi przyjaciele zakończą z dużym sukcesem.








Szybki Kontakt
Reklama
Reklama