Karpiarze Martynce III


NA swoim profilu Rybomania napisała " uprasza się o przygotowanie czipsów, popcornu, a w skrajnych przypadkach kawy!:D" hmmmmm będzie dość krótko.

Wiele o tej imprezie zostało powiedziane. Może zbyt wiele w ocenie ludzi z zewnątrz , którzy mogą czuć się czasami osaczeni informacjami entuzjastów z środka jakiegoś projektu.
Mam nadzieję , że dozowaliśmy wam przez ostatnie lata informacje o Mitingu w takiej ilości byście nie czuli się atakowani zewsząd tym przedsięwzięciem.

Zdjęcie jakby podobne , bo tak zaczynała się każda relacja z mitingu , a jakże inne. Ruda Żmigrodzka - Łowisko Rudy. Woda o niebywałym potencjale pod tego typu imprezy co potwierdzi wielu uczestników zawodów bijąc swoje życiowe rekordy podczas tego eventu.....



Deja Voo ??? III Seria Martynek , powielający się schemat działań który z każdym rokiem zatacza coraz to większe kręgi. Dzień w dzień tydzień w tydzień coraz to nowsze pomysły jak by to urozmaicić , czym zaskoczyć. Nauczyliśmy się przy tej imprezie wiele - czy już gdzieś nie wspominałem , że to Tobie Martynko powinniśmy bardziej podziękować , niż Ty nam.....



Wszystko skrupulatnie zaplanowane. Sędziowie, wszystkie da nich narzędzia by praca była jak najsprawniejsza - kilka rodzajów druków, teczki , skoroszyty i codzienne odprawy sędziów z tą najbardziej wyjątkową bezpośrednio przed losowaniem stanowisk. Kto był w środku , a kilka osób miało ten zaszczyt ten podkreślał , że detale przygotowań go zaskoczyły.
Wszystko udało się na 100% ..................... Wielkie Dzięki

W biurze imprezy na stołach wiele różnych przedmiotów wchodzących w skład pakietu zawodników....
Bardzo różnych ......



Wspomniana wcześniej odprawa. Dyscyplina i rzetelność. OD sędziów na tej imprezie , w czasie jej trwania zależało wszystko. Organizując tą imprezę od początku wiedzieliśmy , że stawiamy sobie nie lada wyzwanie obstawiając całą wodę. Mogli nas uratować tylko ONI - nasze magiczna 16stka.....
Prezentująca się bardzo dostojnie dzięki jednemu z ludzi dobrych serc.........




( Materiał ten pozbawiony będzie firmowych nazw, czeków , banerów imprezy - podsumujemy co nieco w osobnym komunikacie - zresztą co wielu podkreślało , to wcale nie jest ważne , wiec może nie podsumujemy ????)

W międzyczasie w biurze pojawia się Martynka z rodzicami - kilka minut wcześniej jej tata napisał mi wiadomość WIEZIEMY WAM SŁOŃCE" - tradycyjnie jak co rok.



Gdy Piotrek rozeznał się w sytuacji na miejscu imprezy integracyjnej kilka miesięcy temu, powiedział SUPER ....... kosteczka , sucho itp.... Dla mnie jednak stanowiło to problem bezpieczeństwa. Kilka kropli żmigrodzkiego deszczu , może podobno ostro pokąsać , ale i na to znalazło się rozwiązanie , i ekipa która na co dzień przemierza offroadowe ścieżki całego świata , tym razem wspomogła nas w trosce o bezpieczeństwo na tej wspaniałej imprezie.



To dla mnie osobiście najtrudniejsza chwila tego wydarzenia. Zawsze - rok w rok się martwiłem czy goście zjawią się na imprezie integracyjnej. Piotrek zawsze uspokaja - " Daniel - ludzie pracują" i rok rocznie stawiało się 90% ekip - tak było i tym razem. Jedzonko , kilka kropel " żmigrodzkiej rosy" i serce się radowało. Obserwując z boku jak zjeżdżają się ludzie wszystko z pogranicza fenomenu. Przyjeżdża 4 w sumie obcych sobie osób a jednak jak bracia.







Integracja musi mieć swoją oprawę. W ubiegłym roku była wspaniała estrada - w tym kameralnie , choć chyba równie by nie używać zbyt wzniosłego słowa powiem dobrze ;) Z wrodzonej skromności. :P
Carp TEam Bend
Nie ma jak to zrobić pierwszą próbę przed imprezą - w sumie porządna sztuka powinna obronić się sama - z nami miała ciężko.



Martynka witała gości, muzyka grała wszyscy świetnie się bawili do momentu gdy z głośników nie zabrzmiały hity które spowodowały , że było tylko lepiej ;)




Czy Ty wiesz kim ja za 4 dni będę????




Martynka , gdy wyszła z tego iście bojowego wozu po przejażdżce - powiedziała" Nie wierzę , że to się stało" ..... heheheh
A kierowca jego potrafi pokazać walory maszyny - oj potrafi.....






Człowiek orhestra Co ja bym bez Ciebie przyjacielu zrobił ??? - Logistyczny mistrz świata. Nie chce się powtarzać więc powiem krótko - DZIĘKUJĘ

Tobie Krzyśku również , że mu pozwalasz czasami uciec gdzieś z telefonem w kąt......



Poranek jak tradycja nakazuje przywitali wszyscy zajadając się jajecznicą z 600 kajmanich - co zaowocowało kolejnym małym datkiem dla Martynki.



Przyszedł czas na rozpoczęcie imprezy - losowanie stanowisk oraz wypuszczenie BIG FISHA na łowisko , co zagwarantowało brania tak dużych ryb - Dziękujemy Ewelinko



Losowanie w unikalnej formule. Charakterystyczny gadżet w postaci " Martynek" przydał się do umieszczenia pod nakrętką numeru stanowiska. Jeden z naszych pomysłów które bardzo nas ucieszyły.





Niestety , nabałaganili podczas nakładania obiadu - to trzeba posprzątać.



Na łowisku zaczyna się sportowa rywalizacja. Ciężko trzeba było popracować by coś z tej wody wyłuskać.



Wspaniała atmosfera wśród zawodników, w sztabie organizacyjnym pełna koncentracja , a nad wodą pojawił sie nowy , choć wielu znany nowy gatunek karpia







Nie pamiętam od kogo , od którego z sędziów dostałem te zdjęcia- WSPANIAŁE :)






Na łowisku coraz więcej złowionych ryb i cały czas wspaniała sportowa rywalizacja , o którą się obawialiśmy i która podczas całej imprezy nie zawiodła.








Spotkanie ekip sedziowskich z sektoru A i B



Ubiegłoroczni szczęśliwcy, którzy z ramienia naszej imprezy pojechali na MP PCM < Stanisław Polijański , Marian Sikora , ponownie mają szansę wystartować w finale. Wspaniali Karpiarze





" Jak się czujecie w obliczu szansy na zwycięstwo ????? " Takie pytanie i odpowiedź w materiale VIDEO ;) Adderos&Banditos - Dariusz Kotlarek , Damian Kołodziejczyk



Wygramy , czy ktoś zdmuchnie nas z podium jak ten delikatny " naturalny spadochron" który rozdmuchiwaliśmy od rana do nocy w dzieciństwie.????



NA łowisku wyraźnie cos się ruszyło - rywalizacja przednia, gdyż na tą chwile między ekipami niewielkie różnice.




Walka o big Fisha Trwa ... Wcześniejszego 24,100 Arka Lesiaka przed ostatnia nocą poprawia Sebstian Doktór





Niesamowita sytuacja zważywszy na fakt , iż ta piękną statuetkę ufundowali całą Biecką ekipą i przez 2 doby była cały czas w ich posiadaniu. Jednak tak się nie skończyło, a los uknuł jeszcze ciekawsze rozstrzygnięcie walki o tą piękną rzeźbę , bo to w bratobójczej walki teamów ekipy Drink Team Carp Odolanów, przed północą Big Fisha poprawiono o następne 100gr za sprawa Wojtka Karolaka



Ciężko było nam patrzeć na wasze wyniki i................


Jeden z nas , wyciągnął ASA z rękawa ;)



Sobotni , wcześniej zaplanowany spacer dookoła łowiska z kamerą zaowocował kilkoma wywiadami - w tym przypadku ekipa KAULA CARP TEAM , obok Monster Fishinga głównego sponsora naszej filmowej produkcji



Kilka słów Piotrka z sędzią głównym Lidką Słoczyńską






Wspaniały Hol przy zachodzie słońca







Chochliki ustawania daty w systemie aparatów potasowały zdjęcia - ale czy to ważne ;) ???
Gdyby zawody rzutowe zorganizować w formule tygodniowej to z pewnością kilka ekip by nie wytrzymało trudów imprezy. Również szwankowało by zdrowie psychiczne tych którzy by przez tydzień nasłuchiwali odjazdów u sąsiadów..... Obawialiśmy się o wynik zawodów w kontekście zakazu pływania.
Teraz utwierdzamy się w przekonaniu , że tak duża ilość ekip wręcz wymusza rezygnację z modeli pływających.



Zielono miiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii ;)
Bardzo pozytywna ekpia ze Świdnicy



oraz bardzo nam sprzyjający " Mistrzowie stali niekoniecznie giętej"



Wywiad z mistrzem dłuta..........



Każdy nosi swój krzyż



Dosłownie każdy .......


Lecz dlaczego wasz noszę ja?????? - za to zdradzisz mi Wojtku co w świecie foto piszczy ;)



Kajman wraca z łowów



Poranna aktualizacja wyników. Wszystkie listy wklepane jeszcze raz do pustej tabeli.
Kliknięcie i wszyscy oddychamy z ulgą - zgadza się. Nikt nie ogłasza wyników zawodów do samego podium - wiedzą o tym tylko 4 osoby ....... Darku Mistrzostwo Świata - wielkie dzięki ;)



Oczekiwanie na wyniki .........



Rozpoczynamy ceremonię zakończenia Imprezy.



Która przerywa nam Krzysiek Sikora oznajmiając o ufundowaniu dla naszej dwójki zasiadki tygodniowej na Francuskim LA MAXE........... hmmmm - dziękujemy.



W międzyczasie zaproszenie od przedstawicieli Carpshopu na finał zmagań o eliminacje MP - PCM u Pana Dawida Patlewicza



I ogłoszenie wyników ..............



na wypadek by ktoś z pierwszej 15 się wysypał dalsze miejsca ;)



PODIUM GRATULUJEMY !!!!!!!!!!!!!!!!!!



Taniec radości Drink Team Carp - Odolanów , gdy wszyscy jego członkowie w asyście Ewelinki Kołtko wręczają Wojtkowi Karolakowi statuetkę za BIG FISHA




Wspaniałą nagrodę ufundował dla łowcy Pierwszej ryby Darek Malmon którą jest udział w IV Malmoniadzie która odbędzie się najprawdopodobniej ponownie na łowisku KOBLOW




Podziękowanie dla ekipy sędziowskiej , oraz naszego Wokalisty od Elagance Carp Konin - piękne rękodzieło , będzie zdobiło ich łowisko.



Losowanie namiotu który przy chóralnym aplauzie wygrywa w naszej loterii Dominik Śrubas





Ktoś chyba się wyraźnie ucieszył z losowania Łowisk - w tym przypadku były to Gosławice. Rozdaliśmy wszystkim uczestnikom upominki - mamy nadzieję , że mimo iż niektóre paczki były mniej zasobne od innych wylosowaliśmy je dla was jak najbardziej sprawiedliwie i mamy nadzieje , że wybaczycie nam , ze i w tej sytuacji zadecydował łut szczęścia ;) bo dysponując jeszcze kilkoma godzinami poszło by nam lepiej :)



3 lata spędzone z nami pięknie podsumowała Martynka czytając wiersz


Razem z jej rodzicami postanawiamy przekazać część pieniążków dla innego potrzebującego dziecka.



Ważne by w życiu sens od­na­leźć
I ro­bić z pasją coś piękne­go
Poszu­kać w so­bie to co dob­re
I umieć jeszcze cie­szyć z te­go
Często przejść trze­ba długą drogę
By wie­dzieć na co , po co żyjesz
A gdy już znaj­dziesz to co chciałeś
Wiele dob­re­go w tym od­kry­jesz
Nie raz się wa­hasz czy to war­to
Być może mało tym zys­ku­jesz
Lecz ważne jest że jes­teś sobą
I życia z góry nie trak­tu­jesz
Bo z ta­kim da­rem łat­wiej żyjesz
Masz coś co budzi twe emoc­je
Jeśli twa pas­ja cie­szy in­nych
Czując ją prag­niesz jeszcze moc­niej


To dla was wszystkich - jej podziękowanie i wspólne zdjęcie - Po kliknięciu w Full Rozmiarze



projekt Karpiarze Martynce nigdy nie zginie , mimo , iż w takiej formie przechodzi bezpowrotnie do historii. Zachęcił środowisko do pomocy ale i też w pewnym sensie stał się monopolem na pomoc - zamykając rozwój innych inicjatyw. Ciężko się pisze te słowa - ale chyba tego jako środowisko nie wytrzymaliśmy.

Może była to kolejna lekcja życia, do którego niepostrzeżenie weszła ta mała uśmiechnięta dziewczynka, ledwo wstając z łóżka , później coraz śmielej wchodząc na wózek, coraz odważniej stąpając po ziemi w swoich nowych ortezach , by teraz za rękę zaprowadzić nas na szczyt naszych możliwości ...................

Może i taki był tego cel, ale wejść musimy tam sami , nie tylko za pomocą kolorowych banerów i wspaniałomyślnych akcji....... U nas jedynym problemem jest to co w głowie i sercu - nic więcej nas nie ogranicza - szanujmy to.

Martynko wybacz................ ale czas zatrzymać ten kolorowy pociąg. Dopóki jeszcze jest na torach, a stacja na której wysiądą ludzie cały czas jest czynna.......

Otwórz w swojej wyobraźni to pudełko które nam podarowałaś na imprezie - w środku wygląda tak ..............



dk/ph




Szybki Kontakt
Reklama
Reklama