Wywiad z Markiem Hallasem

MAREK HALLAS KARPIARZ / ICHTIOLOG

Carp Passion Kilka słów o sobie.

Marek Hallas Mieszkam w Wągrowcu, miejscowości oddalonej około 50 km od Poznania, nie lubię zbyt wiele mówić na swój temat, bardziej cenię sobie w tym zakresie opinię innych.

CP Jak zrodziła się Twoja karpiowa pasja ? Czy to właśnie fascynacja karpiem spowodowała, że zostałeś Ichtiologiem ? Czy na początku był Marek - Ichtiolog, czy Marek - karpiarz ?

MH Myślę, że do karpiowania trzeba dojrzeć. Podobnie było w moim przypadku. Na początku byłem wędkarzem i imałem się wszelkich technik połowu, później zacząłem się specjalizować w metodzie spławikowej, która przez ładnych parę lat była moją ulubioną dyscypliną wędkarstwa. Karpiowanie tak na dobre zaczęło się dopiero pięć lat temu. To, że zostałem ichtiologiem spowodowane było ogólnie zamiłowaniem do ryb. Cała moja edukacja związana była z rybami. Najpierw Technikum Rybackie, później studia ze specjalizacją żywienie ryb. Tak więc najpierw był Marek - ichtiolog, później Marek - karpiarz. Jest wiele rzeczy, które ujęły mnie w karpiowaniu. Jedną z nich jest to, że podczas łowienia karpi można spokojnie spać. Niewielu z nas głośno o tym mówi, a jest to chyba poważna zaleta wędkarstwa karpiowego.

CP Czy zechcesz nam zdradzić swoje ulubione łowiska ?

MH Łowię głównie w jeziorach, których w moich okolicach nie brakuje. Niestety populacja karpi w nich występująca nie jest zbyt liczna. Kilka lat temu wraz z grupą podobnych mi zapaleńców założyliśmy Stowarzyszenie Wędkarskie i wydzierżawiliśmy małe śródleśne jeziorko. Spędzam tam sporo czasu. Jeśli czas na to pozwala lubię wyskoczyć gdzieś dalej od domu na jakieś ciekawe karpiowe wody.


CP Jakie masz plany na sezon 2004 ? Czy wybierasz się może nad jakąś osławioną wodę np.: Radutę ?

MH Moje plany zawsze są dość ambitne, zwykle okazuje się jednak, że na większość po prostu brakuje mi czasu. W zasadzie sezon w pełni, a ja zaliczyłem tylko kilka zasiadek. Plany, które chciałbym bardzo zrealizować do końca tego sezonu to przede wszystkim lepiej poznać pewne niewielkie jeziorko niedaleko mojej miejscowości w którym pływają naprawde wielkie amury. To właśnie w tym zbiorniku złowiony został największy w Polsce amur z "zimnej wody", tak więc może uda się złowić coś ciekawego. Raduta? Na to na pewno przyjdzie czas, jednak chyba nie w tym roku.

CP Czy mając tak duże doświadczenie w żywieniu ryb (karpi) komponujesz miksy i robisz kulki samemu, czy też sięgasz po gotowe wyroby firmowe ? Czy masz swoje ulubione firmy ?

MH Kulki oczywiście robię sam z kilku powodów: po pierwsze powiem trochę nieskromnie, że chyba wiem jak to robić, po drugie jest to o wiele tańsze rozwiązanie, po trzecie złowienie karpia na własną kulkę na pewno sprawia o wiele więcej satysfakcji. Ogromną zaletą robienia kulek samemu jest możliwość dostosowania ich do konkretnych potrzeb, do konkretnego łowiska i co ważne do pory roku. Niestety tego rodzaju plastyczność w doborze przynęt nie jest dostępna w sklepach, a jeśli chodzi o mnie to uwielbiam eksperymentować - tak więc zdecydowanie własne wyroby. Oczywiście zdarza mi się sięgać po wyroby firmowe, nawet udało mi się na nie złowić kilka karpi. Tak zupełnie poważnie to mam w swojej kolekcji sporo pudełek z kulkami różnych firm. Oczywiście na większość z nich jeszcze nie miałem okazji łowić, ale kto wie, kiedy mogą się przydać ?


CP Jakie są Twoje ulubione przynęty i zapachy ?

MH Jeśli chodzi o przynęty to zdecydowanie kulki, dodam, że inne przynęty zakładam bardzo niechętnie. Zapachy, no cóż, wszystkie tzw."pachnące inaczej" co często jest przyczyną domowych scesji. Co jest chyba dość istotne często zmieniam aromaty kulek, chyba z dość dobrym rezultatem. Często okazuje się na przykład, że karpie niezbyt chętnie reagują na aromat kulek, który w ubiegłym sezonie okazał się prawdziwym killerem. Teorii wyjaśniających to zjawisko jest na pewno tyle ilu karpiarzy. Moim zdaniem często "kłute" karpie zaczynają kojarzyć konkretny zapach z niebezpieczeństwem co może spowodować ograniczoną ilość brań.

CP Co sądzisz o łowiskach specjalnych takich jak np.:Pstrążna ?

MH Znam opinię wielu karpiarzy na temat łowisk komercyjnych, głównie są to opinie mało pochlebne. Z wieloma opiniami się zgadzam, jednak chciałbym zauważyć też dobrą stronę tego typu łowisk. Wyobraźmy sobie, że chcemy przetestować skuteczność nowych przyponów czy haczyków, kulki raczej nie wchodzą w grę ponieważ karpie w tego typu zbiornikach reagują dobrze na większość przynęt. Gdzie najlepiej dokonać testów ? Na dzikim łowisku, gdzie z reguły mamy trzy brania na tydzień ? Do jakich wniosków możemy dojść ? Łowisko komercyjne wydaje się być chyba najlepszym rozwiązaniem. Zdobyte właśnie tutaj doświadczenia mogą zaowocować podczas zasiadek na dzikiej wodzie. Myślę, że nawet doświdczony karpiarz nie powinien wstydzić się obecności na tego typu zbiornikach, pod warunkiem, że ma w tym konkretny cel, a nie tylko zaliczenia fotki z dwudziestką.


CP Kilka porad dla początkujących karpiarzy. Może zechcesz podzielić się z nimi jakimś prostym przepisem na kulki ?

MH Jeśli miałbym doradzić coś młodym adeptom sztuki karpiowania to powiedziałbym, że najważniejsze w tej zabawie jest to by ustalić pewną hierarchię ważności czynników decydujących o sukcesie lub porażce. Często młodzi ludzie przeceniają rolę przynęt nie zwracając zupełnie uwagi na chyba najważniejsze czynniki decydujące o udanym połowie jakimi są czas i miejsce połowu. Warto nauczyć się "czytać wodę", dobre wytypowanie łowiska na pewno zastąpi nam niedociągnięcia przynęt. Jeśli chodzi o przynęty, to o jednym powinniście zawsze pamiętać: cudownych przynęt nie ma, są co prawda lepsze lub gorsze, jednak o końcowym sukcesie decyduje wiele czynników, jakość przynęt to zaledwie kilka procent w całej składance sukcesu karpiowego. No cóż, może wielu z Was poczuje się trochę zaskoczonych tą wypowiedzią, jednak chyba taka jest prawda. Jeśli chodzi o przepis to bardzo chętnie podam sprawdzoną recepturkę na miks, choć nie gwarantuję, że jest to przepis prosty, ale postaram się uzasadnić celowość zastosowania konkretnych półproduktów.
MIKS
12% mączka rybna
10% kazeinian sodu
10% koncentrat białek serwatkowych
15% koncentrat białek sojowych (64%białka)
10% mąka pszenna (najlepiej typ 550)
35% mąka kukurydziana
8 % mielone prażone konopie

Dodatki na 1 kg miksu: 7-8 jajek, wzmacniacz smaku i zapachu, 2 łyżeczki soli kuchennej (jako stymulator apetytu), słodzik (absolutnie nie koliduje z solą),aromat dowolny w dawkach podawanych przez producenta, można zastosowac słodkie aromaty typu owocówek jak i typowe śmierdziele, 40ml oleju roślinnego (lub rybnego) barwnik wg uznania, inne dodatki wg uznania.


Obiecane uzasadnienie: Mączka rybna uzupełnia dietę w białko pochodzenia zwierzęcego, które w przeciwieństwie do półproduktów roślinnych pozbawione jest substancji tzw. " antyżywieniowych" . Powiem tylko bardzo ogólnie, ze są to naturalne substancje obronne roślin działające w myśl zasady " możesz mnie zjeść, a i tak mnie nie strawisz" . Kazeinian sodu i koncentrat białek serwatkowych to proteiny mleczne, które zawierają bardzo wysokiej jakości białko i podnoszą znacząco smakowitość miksu. Warto także zauważyć, że należą one również do produktów pochodzenia zwierzęcego. W miksie pełnią też funkcję sklejającą. Koncentrat białek sojowych w przeciwieństwie do mąki sojowej zawiera zdecydowanie mniej substancji antyżywieniowych. Uzupełnia dietę o białko roślinne. Mąka pszenna i kukurydziana to typowe wypełniacze, ponadto mąka pszenna dość dobrze skleja całą mieszankę i nadaje jej poprawną konsystencję. Konopie karpie uwielbiają, po drugie design kulek jest dość ciekawy. Miks został tak zbilansowany aby zawierał około 35% białka i 8-10% tłuszczu, co w pełni zaspokaja potrzeby pokarmowe karpi. Myślę, że dobrze roluje się z niego kulki. Sprawdza się doskonale w okresie letnim (mamy wakacje więc podałem wakacyjny przepis) zarówno z aromatami owocowymi jak i śmierdzielami.

CP Co sądzisz o powstaniu portalu Carp Passion ?

MH Odpowiem krótko: strzał w dziesiątkę !

Marku Dziekuję Ci, że zechciałeś udzielić wywiadu dla Portalu Carp Passion. Życzę Ci samych sukcesów i spełnienia tegorocznych planów.
Karol Pieńkowski
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama