Krill Berry z pewnością będzie bestsellerem tego sezonu

Prezentujemy Wam wyjątkową rozmowę z wciąż zbyt mało znanym człowiekiem, którego historia jest więcej niż ciekawa. Tym bardziej, że chodzi o byłego kierownika produkcji znanej angielskiej firmy Vision Baits, który już od ponad roku pracuje jako kierownik produkcji w firmie Karel Nikl – Specialist in Carp. Mieliśmy możliwość zadać Jánowi Špesowi kilka pytań i poniżej z dużą przyjemnością dzielimy się z Wami ważnymi informacjami, które udało nam się uzyskać.

*Wiemy, że pochodzisz ze Słowacji. Jak to się stało, że trafiłeś do Wielkiej Brytanii i zacząłeś się zajmować produkcją kulek proteinowych?

Owszem, jestem Słowakiem i pochodzę z Lubowli (Stará Ľubovňa). Wędkarstwo, a także wszystko, co związane z rybami, było moją wielką pasją już od dzieciństwa. Wspomienia wędkarskich wypraw na rzekę Poprad latem, podczas których z rozkoszą wdychałem powietrze przesycone zapachem wody, mułu – do dziś odczuwam to jako coś niezwykle przyjemnego… Moim marzeniem zawsze było poświęcić się pracy, która będzie w jakiś sposób związana z tym moim zamiłowaniem. Nie przypuszczałem jednak, że uda mi się to za granicą. Do Anglii zdarzało mi się jeździć w odwiedziny do moich dzieci, które tam mieszkają. Podczas jednego z tych pobytów dowiedziałem się od znajomego o firmie VISION BAITS, która w tym czasie potrzebowała pracownika do pakowania towaru. Uznałem to za szczęśliwy zbieg okoliczności i poszedłem na rozmowę rekrutacyjną. Poszła mi dobrze i w ten sposób zaczęły się moje pracownicze doświadczenia w tej dziedzinie.



*Czy możesz opisać swoją współpracę z Tonym Millsem…?

Zacząłem pracować w firmie, która była stosunkowo młoda. Jej właściciele – Tony Mills i Darren Conway – już byli znani w tym biznesie i zaistnieli nie tylko na brytyjskim rynku, ale również na rynkach innych krajów europejskich. Darren, ponieważ jest bardzo dobrym wędkarzem, potrafił wykorzystać swoje doświadczenia poprzez świetne pomysły na udoskonalanie produkcji, a Tony był w tym czasie uważany za króla produkcji kulek w Anglii. Praca z nim to było dla mnie niezwykłe przeżycie, naprawdę znakomita szkoła. Produkty w firmie były stale ulepszane, powstawały nowe… Niestety, Tony poważnie zachorował i po około pół roku z powodów zdrowotnych odszedł z firmy.

*Jak długo pracowałeś w VISION BAITS i co się składało na Twoją codzienną pracę?

W VB pracowałem ponad 7 lat. Zaczynałem od pakowania produktów, ale stopniowo nabywałem nowych doświadczeń, aż udało mi się wspiąć na pozycję kierownika produkcji. Produkty VB były wytwarzane dosłownie od podstaw. Następnie wysyłaliśmy je na własny i zagraniczny rynek. Ja jestem z zawodu kucharzem i pracowałem w tej profesji przez 20 lat. Jako kucharz mam świetną pamięć do przepisów i również to jest moją wielką zaletą w tym biznesie, w którym przepisów jest naprawdę sporo. I to jeszcze nie wszystko, ponieważ ważne jest, żeby umieć łączyć poszczególne składniki przy produkcji miksów i innych produktów, a jednocześnie precyzyjnie trzymać się procedur i receptury produkcji. Gotowe produkty były następnie testowane na wielu angielskich wodach. Każda rekordowa wędkarska zdobycz jest w Anglii nagłaśniana w różnych kanałach telewizyjnych i nieraz się zdarzało, że po wiadomości o takim połowie na zanętę VB zamówienia na nasze produkty wzrosły dosłownie z dnia na dzień, i to o 300%. Szczerze mówiąc, te 7 lat pracy w VB dało mi od strony zawodowej bardzo wiele. Nie mógłbym nie wspomnieć o naszym międzynarodowym teamie, który tworzył Darren – impulsywny Walijczyk, ekonomistka Carol – rozważna Angielka i ja jako jedyny cudzoziemiec – Słowak. Staliśmy się dobrymi przyjaciółmi i wciąż utrzymujemy kontakt.
Ciekawostka: W Anglii obowiązuje przy łowieniu ryb zasada „złów i wypuść”! Każda ryba karpiowata musi znaleźć się z powrotem w wodzie i wędkarze z tego kraju nie są w stanie sobie wyobrazić innego wędkowania. Kiedy im powiedziałem, że karpie są u nas w dużej liczbie odławiane na świąteczny stół, był to dla nich prawdziwy szok i nie chcieli w to uwierzyć…

*Teraz pracujesz jako szef produkcji w firmie Karel Nikl. Jaka jest, twoim zdaniem, różnica w produkcji?

Darrenowi, niestety, po latach ciężkiej pracy zaczęło szwankować zdrowie i był zmuszony po kolejnej hospitalizacji sprzedać Vision Baits. Byłem z tego powodu bardzo nieszczęśliwy i kiedy zdałem sobie sprawę, w jakim kierunku zapowiada się rozwój Vision z nowym właścicielem, po połączeniu z inną marką, zdecydowałem się odejść. Po wielu latach pracy za granicą zaczęło mnie ciągnąć bardziej w stronę ojczyzny. Ale ponieważ nie chciałem się rozstawać z pracą, którą wyjątkowo polubiłem i która mi zapadła głęboko w serce, skontaktowałem się z Karelem Niklem. Jego nazwisko było w VB bardzo dobrze znane, ponieważ był naszym wieloletnim partnerem handlowym i poznałem nawet jego syna, który w pewnym momencie pracował tymczasowo w VB. Jestem niezmiernie szczęśliwy, że Karel zaproponował mi stanowisko kierownika produkcji i już od roku pracuję w Kolinie na pełnym etacie. Muszę powiedzieć, że Karel jest wspaniały jako człowiek i jako szef. Ta firma to jego życie. W pracę wkłada całą duszę, ma mnóstwo pomysłów – z tym człowiek nie spotyka się tak często.
Kiedy zacząłem pracować z jego recepturami, byłem bardzo mile zaskoczony. Wiele z nich było absolutnie perfekcyjnie dopracowanych – prawdziwa alchemia. Przecież do wyniku końcowego, zrównoważonej harmonii smaku i zapachu oryginalnych receptur Karela – 3XL, Nocnej Zmory i fenomenalnego Kill Krillu, po prostu nie ma co dodać. Świadczy o tym również niezliczona ilość rekordowych wędkarskich zdobyczy. Jeśli chodzi o porównanie ze składnikami stosowanymi w Anglii, muszę powiedzieć, że są mniej więcej takie same. Mimo że w Anglii zróżnicowanie składników jest większe, nie jest problemem zamówić brakujący komponent.



Mogę powiedzieć, że przy produkcji kulek, czy to gotowych, czy mrożonych, w firmie Karela Nikla wykorzystujemy minimalną ilość konserwantów. Jest to trudne w opracowaniu i trzymamy się ścisłych procedur technologicznych. Co jest bardzo ważne i na co kładziemy spory nacisk – to higiena. I to od początku aż po produkt finalny i jego zapakowanie. O naszych produktach możemy powiedzieć, że są to kulki naturalne.
Nie waham się twierdzić, że z pewnością wiele angielskich firm mogłoby wziąć przykład z tych czeskich i słowackich.
Duszą firmy są również dobrzy i aktywni testerzy. Karel Nikl ma takich testerów nie tylko w Czechach i na Słowacji, ale również w innych krajach. Są to ludzie kompetentni oraz niezwykle aktywni wędkarze. Niektórzy są bardzo wymagający i nie wahają się wyrazić swoją krytykę – co jest, oczywiście, zrozumiałe i wręcz mile widziane, ponieważ w ten sposób dzięki informacji zwrotnej udaje nam się wyłapać ewentualne niedociągnięcia. W ten sposób każdy produkt jest testowany bardzo dokładnie, musi być sprawdzony w stu procentach, a dopiero potem wprowadzony do produkcji.

*W portfolio firmy Nikl widać w ostatnim roku wpływ „angielski” w postaci kilku nowych produktów. Powiedz nam proszę coś więcej na ten temat.

(śmiech) Owszem, można tak powiedzieć. Z Karelem połączyliśmy siły i zaczęliśmy pracować nad nowymi produktami. Wspólnymi siłami stworzyliśmy kulki Ocean Secret, oparte na mączkach morskich. Bardzo łatwo podlegają procesowi trawienia i są wyjątkowo atrakcyjne. Wybraliśmy trzy smaki – pierwszy, z luksusowym angielskim aromatem Tuna (tuńczyk), dalej wyśmienite połączenie zapachów Salmon&Peach (łosoś i brzoskwinia) oraz ponadczasową klasykę – Strawberry (truskawka). Podczas testowania te kulki sprawdzały się znakomicie, łowiły mnóstwo ryb, a informacje zwrotne od testerów przekraczały nasze oczekiwania. Byliśmy z tego powodu, oczywiście, bardzo zadowoleni. Omawiane kulki są poza tym pod względem ceny przystępne również dla młodych wędkarzy albo dla tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na zbyt duży wydatek, ale nieustannie szukają jak najwyższej jakości przynęty.
Wyjątkowo ciekawym produktem są gotowe Ready Pasty czyli ciasta kulkowe do obtaczania kulek, pelletu lub ziarna, które w ostatnim czasie w Anglii przeżywają boom, a ich popularność rozszerza się na całą Europę. Podstawową koncepcję Ready Pasty miałem już gotową w Anglii, po wcześniej wspomnianych zmianach w VB, jednak nie została wprowadzona na rynek. Po moim przyjeździe do Czech jeszcze ten pomysł w ubiegłym sezonie doszlifowaliśmy i mogę z dumą ogłosić, że sądząc po zachwyconych reakcjach klientów oraz raportach znad wody, Ready Pasty staną się przynętą bardzo chętnie używaną przez wielu wędkarzy.



Kolejnym z naszych nowych „wspólnych” pomysłów są litrowe CSL Mixery w różnych smakach. Wielu wędkarzy zna je w wersji produkowanej przez Vision Baits. Dodaliśmy kilka nowych atraktorów, przez co uczyniliśmy je jeszcze bardziej efektywnymi i w chwili obecnej są już dostępne dla klientów.
Nie możemy też zapomnieć o produkcie wyjątkowo lubianym przez mojego rodaka i członka Nikl Teamu, Miloša Švihoríka. Ten produkt jeszcze bardziej ulepszyliśmy, kierując się wynikami testów na naszych wodach. Chodzi o wysoce atrakcyjne Carp Bonbons, które wędkarze bez wątpienia polubią, podobnie jak ich starszą wersję firmy Vision Baits.



*Ostatnie pytanie dotyczy Twojego faworyta – co będzie bestsellerem tego sezonu...?

Jak już wspomniałem, współpraca z Karelem to dla mnie wspaniałe doświadczenie, ponieważ możemy połączyć nasze siły i wiedzę, żeby stworzyć coś nowego i według mnie unikalnego – jak np. słodko-owocowa wariacja Kill Krillu, nowość tego roku Krill Berry, która moim zdaniem stanie się z pewnością kolejnym znakiem rozpoznawczym firmy i już poziom sprzedaży w pierwszych dwóch miesiącach zapowiada, że cała linia produktów Krill Berry będzie bestsellerem tego sezonu.

Dziękuję za rozmowę i życzę wielu pięknych chwil nad wodą.

Tłumaczenie z języka słowackiego: Hanna Olejniczak

Szeroka gama produktów Karela Nikla dostępna w ofercie sklepu www.carp-world.pl

Szybki Kontakt
Reklama
Reklama