WCC 2013 - Z Tulipanem w tle, z Vimarco w plecaku
Dobiegł końca tegoroczny World Carp Classic . Śledziłem go bardzo wnikliwie z kilku przyczyn.

Oczywiście najważniejsza z poziomu obserwacji wydarzeń na "karpiowej scenie" a nie da się ukryć , że tak wielka impreza siłą rzeczy elektryzuje jak również obecność polskich zawodników , znajomych z kórymi gdzieś tam skrzyżowały się drogi każdego z nas.



Nasz portalowy konkurs dodatkowo dodał smaczku obserwacji poczynań zawodników i muszę przyznać , że "catch Lista" od kilku dni była pierwszą rzeczą jaką sprawdzałem w sieci gdy tylko się przebudziłem.

Apropo znajomych ............ Wielkie podziękowania dla Tomka Maruta z którym miałem okazję kilkukrotnie porozmawiać , nie na codzień dzowni sie do kogoś kto jest uczestnikiem takiego karpiowego święta.







Przygodę z tegoroczną edycją zaczęli od walki z szerszeniami , miejscówek szukali nurkując w łowisku i zrobili wszystko by wyrwać coś z wody ale niestety się nie udało , zresztą jak w całym ich sektorze który wypadł bardzo słabo i nie da się ukryć , że organizacyjnie też nie był zbyt dobrze obstawiony.

Jak wypadli Polacy? - na pewno dostarczyli troszkę emocji patrząc na wyniki globalnie.

Bardzo dobry początek w wykonaniu teamu Arkadiusz Zaremba & Andrzej Walczak - super było choć przez chwilę widzieć ich na "pudle" WCC.
Kilkukrotnie Polacy prowadzili w sektorach

Imperial Baits - Gabriel Starzec & Tomasz Wasniowski oraz Klubas Karpis - Dariusz Kulczycki & Zygmunt Molik

Co finalnie moze nie skończyło się "championatem" ale warte to odnotowania jak również kilka ryb o łącznej wadze 29,6 kg Alberta Chojnackiego i Michała Barańskiego (sektor Solar Tackle)



i na koniec zostawiam sobie dokonania ekipy Rutecki Team Poland w składzie Leszek Rutecki & Krzysztof Mróz którzy pod szyldem Addera wygrali sektor Advanced Technology Tackle a Krzysiek Mróz "dodatkowo" złowił największą rybę imprezy , pięknego pełnołuskiego karpia o wadze 22,60 kg



Jak już jesteśmy przy największej rybie podsumujmy nasz konkurs.

Nie da się ukryć , że wypalił w 100%. Potężne zainteresowanie dające nam siłę do dalszej pracy i nie da się ukryć mój osobisty sukces bo sam pomysł okazał się strzałem w 10 ;)

STRZAŁY KONKURSOWE - Kliknij

Zwycięzcą naszego konkursu został Mariusz Bednarski (mariuszgdy) który dokładnie ustrzelił big fisha typując 22,60kg co cieszy najbardziej typując go polakowi.



Mariuszu , zestawik sygnałków jest Twój - proszę o kontakt z emaila rejestracyjnego ze mną daniel.kruszyna@carppassion.eu



Teraz mała niespodzianka od firmy Adder dla uczestnika konkursu który oddał najbardziej niecelny strzał konkursowy ;)

Kuponik na towar Adder'a za kwotę 300zł otrzymujegrzegorz franczak (frutis102) 31,200v , kontakt j/w.


Gratulacje


Wracamy do WCC i garści officjalnych wyników.




275 ryb,2963.9 kg ze średnią wagą 10.7kg z czego 6 ryb powyżej 20kg a 35 powyżej 15kg.

Klasyfikację Teamów wygrała Ekipa Dynamite Baits , zresztą zajmując również drugie miejsce.

Zwycięstwo w całej Imprezie przypadło ............... i tutaj jest kolejny powód dla którego śledziłem wnikliwie tą imprezę - HOLENDERKOM.
Gdy zaczęły brylować w rozmowie z jedną z "karpiarek" wśród społecznosci FB zadeklarowałem , że na jednej z przyszłorocznych imprez jak owe panie wygrają zaprezentuję się w SPÓDNICY :(

Słowo się rzekło...................Nie mozna ich zbyt pochopnie wypowiadać :(

Bianca Venema-Lizette Beunders - 366.5 kg - 40 ryb




Inaczej niż dominacją nie można tego nazwać, gdyz pozostałe 2 teamy na podium razem nie złowiły tylu ryb co zwyciężczynie (ilość sztuk - razem 36)

Lee Jackson-Rob Tough 192.9kg
Antonio Monaldi-Francesco Capannini 179.4kg


Ceremonia zakończenia którą mogliśmy śledzić na żywo pokazała , że nawet na największych światowych championatach czasami coś nie "styka" i tak do nagrodzenia Big Fisha wyczytany został Leszek Rutecki , który zresztą cały czas widniał jako łowca tego okazu.



Panie w SPODNIACH przez które będę musiał depilować nogi chyba miały za dużo czasu na przygotowanie mowy dziękczynnej bo z polotu szczęśliwych mistrzyń pozostało wystąpienie reklamowe ............. cóż - takie czasy.

Jednak najlepszym hitem tej ceremonii było losowanie samochodu Ferrari. Wylosowany Włoch , jak sam stwierdził nie kumający nic po angielsku myślał , że wylosował to cacko i nie posiadając się ze szczęścia cieżko przyjął widmo losowania swojej nagrody. Gdy na scenę wyjechały 3 panele z setkami wiszących losów był strasznie zaskoczony , że nie pójdzie tak łatwo...... i nie poszło.
Zapewne ku wielkiej radości organizatorów - odszedł z szampanem ;)

Do zobaczenia za rok - zapewne z poziomu wygodnego fotela, choć nie ukrywam , że wspaniale by było powalczyć z tymi "łuskaczami" na tak wielkim akwenie ;)

fot. Official site WCC, Piotr Musioł , Tomasz Marut

tekst. Daniel Kruszyna
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama