Lato-Odra-Amur - Przemysław Wamberski
Od próżnej wiosny do wczesnej jesieni czyli w ciepłych porach roku, a centrum przypada na lato .Jest to okres najbardziej intensywnych brań amurów we wszystkich zbiornikach i rzekach. Nie będę opisywał biologii tej rybki, bo wszyscy karpiarze, wędkarze znają ją na wskroś.

A parę słów które tu napisze poświęcę rzecznym amurom a dokładniej odrzańskim roślinożercą.
Rzeka Odra coraz bardziej słynie z karpi ale oprócz cypraniusów występuje w niej bardzo duża populacja amura. Może nie spotkamy tu wielkich okazów jak w ciepłych wodach ale połowić można obficie i skutecznie. Co do wielkości to najliczniejsze są sztuki od 5-10kg , amury od 10-18kg zaliczyć można do średniej liczebności, natomiast okazy z dwójką z przodu występują rzadko ale spotkać je można. Amur w Odrze ma niskie przyrosty a spowodowane jest to wieloma czynnikami. Zaczynając od jakości wody a kończąc na ograniczonym dostępie do pożywienia. Mimo to przystosował się do ciężkich warunków jakie stwarza Odra a nawet nie obawiam się stwierdzić że ta rzeka jest dla niego idealna.

Odrzańskiego amura możemy spotkać i skutecznie łowić na całej rzece począwszy od obszernych klatek z dużymi główkami do krótkich o większym nurcie a kończąc na prostym odcinku gdzie nurt jest najsilniejszy. We wszystkich tych trzech wariantach trzeba dokładnie rozpoznać odcinek i miejscówkę w której będziemy łowić. Do tego trzeba się zaopatrzyć w dużą ilość jedzonka dla naszych rybek. Bo nęcenie odrzańskiej miejscówki wymaga dużej ilości zanęty by szybko ryby zwabić i zatrzymać A co najważniejsze przyzwyczaić do obfitej stołówki by regularnie ją odwiedzały. I podanie 15- 25kg zanęty ziarnistej (kukurydzy) jednorazowo nie będzie przesadą do tego dochodzi również kulka o słodkich nutach smakowych ( magiczny owoc, słodka kukurydza, banan, truskawka) ok. 1.5kg dziennie wystarcza by rozsmakować podniebienia amurów.





Oczywiście czym dłuższy okres nęcenia tym lepiej dla nas i dla ryb, rybki sobie podjedzą i nabiorą ufności a my będziemy je regularnie łowić. A także po każdej zasiadce do wody musi trafić odpowiednia dawka żarełka.

Kiedyś w sezonie regularnie nęciłem miejscówkę co drugi dzień przez okres trzech tygodni ryby pięknie wchodziły i brały zdarzył mi się nieoczekiwany dwu tygodniowy wyjazd i przez to przerwa w połowach i nęceniu, po powrocie wyjazd nad rzekę i już w pierwszej godzinie zasiadki na macie wylądował piękny amur. To świadczy że ryby odwiedzały nęcony rejon i przyzwyczaiły się do łatwego jedzonka i wręcz czekały na darmowy posiłek.

Jak już wspomniałem standardowym miejscem do połowu są klatki pomiędzy główkami (ostrogami) tu woda spowalnia swój ruch i są to miejsca które odwiedzają wszystkie gatunki ryb. Należy do najłatwiejszych i skutecznych , zestawy najlepiej położyć w głęboczku zaraz za szczytem główki lub w rynnie biegnącej wzdłuż nurtu który po środku klatki robi wypłycenie i okazały blat.



Drugą miejscówkę którą wybieram do połowu amurów są krótkie małe główki (ostrogi) przeważnie za zakrętem rzeki, nurt jest tu większy i wymywa głęboką rynnę, która ciągnie się wzdłuż brzegu graniczy ona z nurtem głównym w niewielkiej odległości od brzegu ale za to znacznej głębokości, nie ma tu wypłycenia jest tylko głęboka rynna w której amury szukają nie tylko jedzenia ale również schronienia.




Do połowu odrzańskich roślinożerców używam standartowych zestawów jak do połowu karpi zaczynając od wędek, kołowrotków a kończąc na sztywnym zestawie z bezpiecznym klipsem. Ciężarki dobieram do warunków jakie ponują w rzece w danym okresie a przypony zazwyczaj robie z plecionki w otulinie z mocnym i ostrym hakiem które często wymieniam bo w odrze dno jest piaszczysto-żwirowe do tego dochodzą kamienie które używano do budowy ostróg a to wpływa na szybkie stępienie grotu, i lepsza jest wymiana niż ostrzenie haków. Przynętę która idzie na włos mocze w dipie by wyróżniała się i stanowiła łakomy kąsek dla amurów.





Brania amurów można spodziewać się przez całą dobę w zależności od pogody i stanu wody w rzece a winnika to z tego że te ryby non stop są w ruchu i poszukują dobrych stołówek. Jednak najczęściej przypadają na godziny poranne i wieczorne. Są to zazwyczaj leniwe i typowe amurowe piknięcia sygnalizatora i przyklejenie swengera do wędki, choć typowe odjazdy też amurom odpowiadają.
Mimo to trzeba pamiętać że to jest rzeka trudna i dzika w jeden dzień obdarzy nas kilkoma braniami a na drugi zupełne echo. Warto jednak wybrać się na odrzańskiego amura.

Szybki Kontakt
Reklama
Reklama