Wywiad ze zwycięzcami WCC 2006r Jarkiem Płochockim i Mariuszem Ciachem
C.P. Na początek kilka słów o sobie, gdzie łowicie karpie i od jak dawna?

M.C. i J.P. Mieszkamy w Mińsku Mazowieckim, a karpie łowimy Mariusz 5 lat od 2002r. Jarek 7 lat(od 2000)

C.P. Czy na zawodach WCC byliście pierwszy raz czy też braliście w nich udział w poprzednich latach?

M.C. i J.P. Tak to były nasze pierwsze zawody WCC 2006 poza granicami kraju, ale na pewno nie ostatnie.

C.P. Czy jezioro Orient nad którym odbywał się WCC jest trudnym łowiskiem?

M.C. i J.P. Tak to bardzo trudne jezioro, ale i bardzo ładne i naszym zdaniem karpiowa woda dużo w nim wypłyceń karczy, kołków itp.

C.P. Co zadecydowało o decyzji wyjazdu i startu w WCC 2006r.?

M.C. i J.P. Możliwości wędkowania nad tak piękną, dużą i rybną wodą, jaką jest j. Orient, gdzie, co roku w tym wielkim zbiorniku zaporowym jest łowionych wiele karpi w granicach 30 kg oraz możliwość spotkania się z całym światkiem karpiowym była wystarczającą inspiracją do podjęcia decyzji o uczestnictwie w WCC.

C.P. Jak długo trwały przygotowania do zawodów WCC i jakiego sprzętu używaliście?

M.C. i J.P. Do WCC przygotowywaliśmy się ok. 6 m-cy. Sprzęt: Jarek - wędki Balista 4 lb 3,96m, kołowrotki Daiwa 5500, żyłka Technium 0,35mm, przypon strzałowy Kryston quick silver 45lb, ciężarki Korda big grippa 170gr., przypony D-rig, haki korda. Mariusz - wędki Greys spod 3,6m, kołowrotki Shimano BBLC, żyłka Garden GT 80 0,35mm, przypon strzałowy Kryston quick silver 45lb, ciężarki big grippa 142 - 168g, przypory D-rig, haki Korda.

C.P. Czy byliście zadowoleni ze swojego stanowiska po losowaniu?

M.C. i J.P. Losowanie stanowisk przyniosło nam numer 13 jak się później okazało była to nasza szczęśliwa liczba. Po przybyciu na miejsce okazało się, że zamykamy sektor i że z lewej strony nie mamy już żadnej drużyny tylko otwartą wodę. Niestety 10 metrowa głębina nie rokowała nadziei na dobre wyniki. Ale praca z echosondą i kamerą podwodną poprawiła nasze humory i dała nadzieję na spotkanie z francuskimi karpiami. Po sondowaniu okazało się, że nie jest tak źle i mamy w zasięgu 140-190metrów kilka ładnych wypłyceń.

C.P. Jaka panowała atmosfera na zawodach czy zawodnicy byli dla siebie towarzyscy?

M.C. i J.P. Bardzo fajna i miła atmosfera oraz wiele sław światka karpiowego powodowało, że atmosfera na WCC 2006 była niepowtarzalna.

C.P. Czy możecie zdradzić jakich używaliście przynęt i zanęt?

M.C. i J.P. Zanęta to 50kg kulek własnej produkcji, 70kg peletu, 20 kg ziarna (groch i konopie). Przynęty to kulki tonące i pływające w rozmiarach od 12mm - 20 mm.

C.P. Czy mieliście z góry opracowaną strategię nęcenia i połowu, czy też ustaliliście ją nad wodą?

M.C. i J.P. Pierwszego dnia postawiliśmy cztery sztywne markery na głębokości 6-8 m. Zestawy wywoziliśmy na 140 - 190metrów. Miejsca sondowaliśmy echosondą, cykadełkiem oraz używaliśmy kamery podwodnej. Nęciliśmy punktowo na każdy zestaw + pole nęcenia. Drugi dzień to zmiana strategii nęcenia i przestawienie markerów, ponieważ kamera pokazywała niewyjedzoną zanętę na dnie. Dopiero trzeci dzień po zmianie strategii przynosi skutek w postaci pierwszych 2 karpi w nocy.

C.P. Jakiej wielkości łowiliście karpie podczas zawodów WCC, czy były jakieś zerwane kolosy?

M.C. i J.P. Ze środy na czwartek było pierwsze branie o godzinie 3,40, karp miał 11,4 kg, drugie branie 5 rano i karp 8,8kg. Z czwartku na piątek 2 wyholowane sztuki miały 7,7kg i 10kg i niestety 3 ryby spięte. Z piątku na sobotę 4 ryby wyjęte 9,75kg 12,30kg 7,5kg i największa ryba 13,4kg oraz 1 ryba spięta.

C.P. Jak się czuliście odbierając nagrody i w czasie gdy wiedzieliście, że macie pewne zwycięstwo w kieszeni?

M.C. i J.P. Ceremonia zakończenia była dla nas wielkim przeżyciem, polskie flagi, mazurek dąbrowskiego, łzy kręciły się w oczach. Nagroda główna 10 000 funtów była dopełnieniem smaku zwycięstwa. To był dzień polskiego karpiarstwa.

C.P. Jakie macie plany na przyszłość czy będziecie bronić tytułu Mistrzów?

M.C. i J.P. Plany na przyszłość uzależnione są od wielu czynników, ale na pewno weźmiemy udział w kilku zawodach krajowych oraz będziemy bronić tytułu w następnej edycji WCC 2007r., która prawdopodobnie odbędzie się także nad tą piękną, legendarną i rybną wodą, jaką jest Jezioro Orient.

C.P. Możecie teraz podziękować i pozdrowić swoich znajomych i przyjaciół.

M.C. i J.P. Chcemy podziękować wszystkim polskim drużynom, które brały udział w tej imprezie za wiarę w nasz sukces oraz wszystkim karpiarzom w Polsce za doping i duchowe wsparcie: Tomkowi Szczęsnemu z CARP BUSTER TEAM Dominikowi Kurmanowskiemu z carp hunters team Milanówek, Arturowi Brzeszczyńskiemu z Mińska Mazowieckiego za pomoc w przygotowaniu do zawodów. Sądzimy po gratulacjach i życzeniach, że sukces został ciepło i pozytywnie odebrany w kraju i mamy nadzieję, że przynieśliśmy polskiemu karpiarstwu radość i zaszczyt. Będziemy bardzo zadowoleni, jeśli ten sukces w jakimś stopniu przyczyni się do dalszego rozwoju polskiego wędkarstwa karpiowego.

Zwycięzcy WCC 2006
Mariusz Ciach i Jarosław Płochocki
"Carp Busters Team"

C.P. Serdecznie gratulujemy zwycięstwa w WCC i życzymy dalszych sukcesów.


Wywiad ze Zwycięzcami WCC przeprowadził Paweł Szewc.


Flashem aparatu zwycięzców



















































Szybki Kontakt
Reklama
Reklama