WIOSNA NA ODRZAŃSKIM STARORZECZU - Przemek Wamberski
Odra w swoim biegu posiada liczne odnogi i rozlewiska, można nazwać je starorzeczami. Są takie gdzie woda z rzeki wpływa tylko czasowo i należą one raczej do rozlewisk ale również są takie gdzie mają połączenie z rzeką przez cały czas. Starorzecze Odry ze stałym połączeniem z rzeką jest bardzo atrakcyjnym łowiskiem przez cały rok tu karpie wpływają i wypływają poszukując przysmaków. Na starorzecze w czasie jesieni wpływają rzeczne karpie aby przezimować doczekać wiosny i to daje możliwość spotkania z ładnymi okazami. Wiosną czekają na tarło innych ryb by podżerać ich ikrę.




W czasie wiosny starorzecze daje nam komfortowe warunki połowu jeżeli chodzi o jakość łowienia bo o tej porze roku w Odrze występują duże wahania wody i przepływ barek jest znacznie większy. Na żyłce czepiają się duże ilości traw, krzaków, śmieci które niesie duża woda.
W tym samym czasie woda w starorzeczu również się podnosi i opada ale jej ruch jest spokojniejszy i co najważniejsze ilość traw i śmieci jest mniejsza więc połowy na starorzeczu można nazwać luksusem w porównaniu z rzeką w tym samym czasie. Starorzecza na którym wędkuje mają podobny charakter co rzeka występują tu małe główki, zakola o znacznych głębokościach.




Biorąc to pod uwagę nęcę dość znacznie może nie tak jak w rzece podczas ciepłych miesięcy ale sumując składniki to od 1-3kg na zestaw w skład wchodzi głównie pellet, pokruszone kulki, wszystko zespolone jest zanętą i dopalone boosterem. Tak przygotowane kule podaje procą w dokładnie wybrane miejsce, które wcześniej sonduję, określam głębokość i ukształtowanie dna. Zlokalizowanie karpi na takich starorzeczach jest łatwiejsze a niżeli w centrum rzeki. Można zaobserwować wygrzewające się ryby już od wczesnej wiosny i dokładnie wytyczyć ich wędrówkę po starorzeczu.






Ze względu że starorzecze jest wąskie i pozwala na łowienie blisko brzeg a wręcz wymusza to, wybieram co najmniej dwa lub trzy miejsca o różnej głębokości a oddalone od siebie od 20m do 40m natomiast od brzegu 15-30metrów, to w zupełności wystarcza a zarazem inna opcja jest mało możliwa gdyż te starorzecza na którym wędkuje jest raczej podobne do kanału niż do rozlewiska w grę wchodzi również stan wody w rzece.




Mogę jeszcze dodać że każde punktowe miejsce zanęcam innym zapachem, staram się bardziej eksperymentować, co przynosi efekt. A smaki i zapachy to głównie śmierdziuchy choć domieszka owoca jest wskazana. Dodatkowo do punktowego łowienia używam worków lub siatek PVA. Dłuższe nęcenie i zasiadki na starorzeczach są również możliwe i wskazane, ja jednak skupiam się na szybkich i krótkich poszukiwaniach wiosennych rzecznych karpi. A wszystko spowodowane jest presją wędkarską, bo gdy się robi cieplej coraz więcej wędkarzy zagląda na takie starorzecza.

Autor: Przemek Wamberski
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama