Wywiad z Pawłem Szewcem
C.P. Na początek parę słów o sobie ?

P.SZ. Trudno mi tu pisać o sobie nie mając dokładnych pytań, ale spróbuję. Mieszkam w Jaworze w województwie dolnośląskim. W tym roku w czerwcu skończyłem studia i obecnie od niedawna pracuję. Mam 24 lata, a moją wielką pasją są oczywiście karpie. To chyba wystarczy na początek.

C.P. Skąd się wzięła karpiowa pasja i dlaczego to karpie ?

P.SZ. Pamiętam jak miałem 12 lat i siedziałem z wędką łowiąc leszcze i krąpie, kiedy coś mi wzięło i po krótkiej walce spięło się z mojego haka. Wiedziałem wtedy co to było, to był on karp. Wówczas był dla mnie nieosiągalny, kiedy już w ogóle wziął to zazwyczaj przegrywałem. Powiedziałem sobie wtedy, że jeszcze przyjdzie dzień, kiedy będę wygrywał. Chciałem się zmierzyć z trudnym przeciwnikiem jakim jest karp. Później przyszedł czas połowu na kulki i chociaż długo nie mogłem na nie złowić karpia to nie poddawałem się. I wreszcie przyszedł mój czas, kiedy w wieku 17 lat złowiłem swojego pierwszego dziesięciokilowca. Wówczas zaczęło się na poważnie, marzyłem, śniłem i myślałem tylko o karpiach. Dlaczego karpie? Bo są silne, piękne, duże i są trudnymi przeciwnikami.

C.P. Twoje ulubione łowiska ?

P.SZ. To przede wszystkim dzikie wody i o małej presji wędkarskiej, ale coraz trudniej o takie łowiska. Bardzo spodobało mi się jezioro Wygonin i takie wody preferuję. Ale najczęściej łowię w gliniankach, ponieważ w moich okolicach jest ich dość dużo, a także w zbiornikach zaporowych. Ostatnio również rzeka Odra zrobiła na mnie ogromne wrażenie i mimo tego, że jest to trudne łowisko bardzo mi się podoba. Myślę, że i ona stanie się moim ulubionym łowiskiem, bo ryby, które tam pływają mają rekordowe rozmiary.



C.P. Ulubione przynęty i zanęty ?

P.SZ. Oczywiście kulki i jeszcze raz kulki, zarówno jako przynęta, jak i zanęta. Czasem pokuszę się i założę coś innego na hak, ale są to wyjątki. Drugą przynętą jest kukurydza, a trzecią duży pellet karpiowy.

C.P. Twój rekordowy karp (kiedy złapany, jaka waga, przynęta, łowisko) ?

P.SZ. Właściwie nie ma specjalnie czym się chwalić, moim największym jak do tej pory karpiem jest sztuka pełnołuska 15 kg. Złowiłem ją w tym roku (2004) w czerwcu w pewnym naturalnym jeziorku na kulkę pływającą Moselli birdfood liver spice.


C.P. Co sądzisz o polskim rynku sprzętu karpiowego ?

P.SZ. Jest naprawdę dużo lepiej, gdyż obecnie możemy dostać sprzęt karpiowy prawie każdej dobrej i cenionej firmy. Tylko chodzi o to aby ten wszystki sprzęt można było kupić w jednym sklepie, a nie zamawiać go z osobna w różnych firmach, bo z tym jest już większy problem. Sam dość często jeżdżę do Niemiec i tam w jednym sklepie można kupić prawie wszystko. Ale wszystko wskazuje na to, że jest i będzie coraz lepiej.


C.P. Twoje wymarzone łowisko nad które chciałbyś się wybrać ? Spotkanie z 30
kg ......... karpiem ?

P.SZ. Do niedawna bardzo chciałem pojechać nad Radutę, ale obecnie po tym wszystkim co tam się dzieje już nie. Teraz już sam nie wiem, na pewno chciałbym połowić karpie gdzieś za granicami kraju i powiem, że mam na oku pewne jeziorko na południu Niemiec, które miałem okazję w tym roku zobaczyć i tylko zobaczyć. Ale co tam zobaczyłem to zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Wielkie karpie, większość grubo ponad 15 kg, a niektóre ponad 20 kg, pływały zaledwie 2 metry ode mnie na metrowej głębokości. A ja ich nie mogłem wtedy łowić coś strasznego. Może tam kiedyś się wybiorę jak los pomoże. Jeśli chodzi o trzydziestkę to chyba każdy karpiarz chciałby się z nią spotkać, ja również. Może właśnie w Niemczech w tym jeziorku taka pływa kto wie. Na pewno bym postawił również na Odrę bo te dzikie odcinki rzeki zapowiadają się bardzo obiecująco, a powód: dorybiła tą wodę wielkimi okazami. Są duże szanse, że to właśnie w rzece zostanie złowiona pierwsza polska trzydziestka.




C.P. Niespełnione marzenie związane z wędkarstwem ?

P.SZ. Chyba bardzo daleki wyjazd na zasiadkę karpiową, gdzieś na inny kontynent. Była by to wspaniała przygoda.

C.P. Jakiego sprzętu używasz i co w nim najbardziej cenisz ?

P.SZ. Obecnie używam kołowrotków z wolnym biegiem szpuli i mimo wielu sezonów są nadal niezawodne. Wędki Ultimate Bionic, w których najbardziej cenię miękką akcję podczas holu, zwłaszcza przy użyciu sztywnej plecionki. Sygnalizatory Foxa mmx, których nie zaleje żadna ulewa, a nawet po wpadnięciu do wody ciągle działają.


C.P. Ile czasu w roku poświęcasz na łowienie karpi ?

P.SZ. Przez ostatnie 3 sezony mogłem na karpie poświęcić naprawdę dużo czasu. Jeździłem bardzo często, a zastanie mnie latem w domu było praktycznie niemożliwe. Jednak nie było za kolorowo bo najczęściej brak finansów nie pozwalał na jeszcze większą ilość zasiadek. W przyszłym sezonie na pewno będę narzekał na brak czasu, gdyż zacząłem pracować. Ale jestem dobrej myśli.


C.P. Z czym Ci się kojarzą następujące słowa (szybkie skojarzenia) ?

P.SZ. :
Karp - życie
Dom - woda
Wyprawa - zasiadka
Kulka - okrągła
Czas - pieniądz
Poświęcenie - rodzina
Marzenia - przygoda
Hobby - pasja
Doświadczenie - wiedza

C.P. Czy jeździsz na cypriniady ? Czy jesteś "samotnikiem" wypraw karpiowych ?

P.SZ. Na cypriniady jeździłem, byłem na kilku z nich, ale obecnie bardziej interesują mnie większe imprezy takie jak np. Karpiowy Puchar Polski. Choć to nie oznacza, że nie będę już jeździł na cypriniady, bo pewnie jeszcze na jakąś się wybiorę. Lubię jeździć na takie zawody, ponieważ można tam poznać wielu nowych ludzi, wymienić się doświadczeniami, a atmosfera często bywa wspaniała. Czy jestem samotnikiem zasiadek ? Chyba już nie. Jeszcze jako nastolatek często bywałem sam na zasiadkach, które wówczas ograniczały się do pory dziennej i bardzo wtedy lubiłem łowić sam. Obecnie rzadko mi się zdarza łowić w pojedynkę, ponieważ zasiadki są dłuższe i w porze nocnej. Najczęściej łowię z jakimą kolegą karpiarzem. Również ze względów bezpieczeństwa unikam samotnych wypraw, bo wszyscy wiemy jak jest nad naszymi wodami.


C.P. A teraz kilka linijek dla Ciebie. Możesz pozdrowić swoich przyjaciół ?

P.SZ. Pozdrawiam oczywiście redaktorów i współpracowników Carp Passion, trzymać tak dalej ! Pozdrawiam również moich kolegów z klubu karpiowego Carp Unity oraz wszystkich karpiarzy w Polsce, którzy wypuszczają złowione karpie !!!

C.P. Dziękuję za wywiad.
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama