Dlaczego plecionka ? - Paweł Szewc
Używanie plecionki jako linki głównej budzi jeszcze wiele kontrowersji wśród łowców karpi. Jedni są przekonani, że to żyłka powinna znajdować się na szpuli każdego kołowrotka, a inni całkowicie temu zaprzeczają, sądząc, że to właśnie plecionka jest najlepsza. Sam mogę jedynie powiedzieć, że prawda leży po środku i każdy w tym przypadku ma trochę racji. Choć śmiało mogę tu dodać, że osób stosujących żyłkę jest zdecydowanie więcej, co nie oznacza, że otrzymaliśmy tym sposobem jasną odpowiedz. Dlaczego właśnie żyłka jest częściej stosowana od plecionki, chyba nikomu nie trzeba tego wyjaśniać, ale zastanówmy się. Po prostu żyłka jest łatwo dostępna i można ją kupić w każdym sklepie wędkarskim, a co najważniejsze jest dość tania. Natomiast z plecionką, już nie jest tak samo. Nie dość, że jest jeszcze trudno dostępna to jej cena jest dużo wyższa niż żyłki. Choć w tym miejscu chce powiedzieć, że wyższa cena plecionki jest tylko pozorna. Ponieważ żyłkę będziemy musieli dość często wymieniać, nawet kilka razy w sezonie, a plecionka spokojnie wystarczy nam na 3 sezony lub nawet dłużej. Myślę również, że informacje na temat plecionek są obecnie bardzo skąpe i dlatego wędkarze częściej wybierają żyłkę. Trudno się temu dziwić skoro niektórzy nawet nie wiedzą jaki jest cel stosowania plecionki.


















Wybór pomiędzy żyłką a plecionką, jako linką główną musi być przemyślany i dostosowany do warunków panujących w łowisku, a także sposobu połowu. Plecionkę najlepiej stosować w ekstremalnie trudnych łowiskach, pełnych twardych zaczepów i ostrych skorup racicznicy. Wówczas na pewno zyskamy na większej wytrzymałości naszego zestawu i będziemy mieć większe szanse na udany hol. Plecionkę stosujemy także w przypadku wywożenia zestawów na duże odległości, gdyż jest ona nierozciągliwa w przeciwieństwie do żyłki i będziemy mogli zauważyć nawet najdelikatniejsze brania. Warto dodać, że plecionka nie nadaje się do rzucania, zwłaszcza na duże odległości i sam odradzam zarzucanie zestawu z plecionką na kołowrotku, gdyż można uszkodzić sobie wędkę w przypadku zaplątania plecionki o szczytówkę czy przelotkę. Najlepsze rozwiązanie, które sam zawsze stosuję w przypadku stosowania plecionki to wywózka zestawu z użyciem pontonu. Radzę pomyśleć również o sygnalizatorach z funkcją czułości, gdyż plecionka jest bardzo czuła i zwykłe sygnalizatory podczas wiatrów będą ciągle popiskiwać. Sam używam plecionki w prawie każdym łowisku, jedynym wyjątkiem jest rzeka, gdzie wolę łowić na żyłkę. Spowodowane jest to tym, że plecionka zatrzymuje na sobie wiele różnych ,,śmieci" niesionych przez prąd rzeki, co powoduje przesuwanie się zestawu i wymusza na nas częstego przerzucania wędek. Odradzam także stosowania plecionki w zimowych miesiącach czy podczas mrozów, ponieważ na zamarzniętą plecionkę po prostu nie daje się łowić. Ale to nie wszystkie wymagania jakie stawia przed nami plecionka. Musimy również wiedzieć, że do sztywnej plecionki powinniśmy wybrać odpowiedni kij. Taka wędka powinna być uzbrojona w przelotki sic, bo w innym przypadku nasze przelotki będą się szybko zużywały i trzeba będzie dość często je wymieniać. Przede wszystkim nasz kij musi być odpowiedniej akcji. Dokładniej mówiąc wędka powinna być dość miękka, bo przecież podczas holu będziemy polegać wyłącznie na jej amortyzacji. Na naszą uwagę zasługują kije o akcji parabolicznej, choć nie zawsze. Na naszym rynku jest tak wiele różnych modeli karpiówek, że z pewnością będziemy mogli sobie coś wybrać. Ważne jest to aby nasz kij cechował się dużą elastycznością, co zapobiegnie wyrywaniu haczyka z pyska karpia. Muszę powiedzieć, że odkąd zacząłem łowić na plecionkę skończyły się problemy z pękającą żyłką podczas holu. Plecionka jest bowiem o wiele wytrzymalsza i nawet jej postrzępienie przez kamienie czy małże, daje możliwość na udany hol w przeciwieństwie do żyłki.




















Obecnie, jak i przez ostatnie 3 sezony używam plecionki Berkleya fireline w kolorze żółtym i muszę powiedzieć, że jestem bardzo z niej zadowolony. Przetestowałem ją w różnych warunkach i jeszcze mnie nie zawiodła. Moja plecionka ma średnicę 0,32mm i 23 kg wytrzymałości, co pozwala na połów w najtrudniejszych warunkach. Bardzo dobrze przylega do dna i przede wszystkim nie skręca się w taki sposób jak żyłka. Używam żółtej plecionki z tego względu, że dobrze ją widać w nocy, a także w wodzie. Nie jest to dla mnie bez znaczenia, gdyż łatwiej jest taką plecionkę wyplątać z jakiś zawad na przykład podczas nurkowania. I chce tu jeszcze powiedzieć, że jaskrawy kolor plecionki wcale nie odstrasza karpi jak niektórzy sądzą, chyba że wszystkie złowione przeze mnie karpie wciągu ostatnich trzech lat były ślepe. Mam nadzieję, że choć trochę przybliżyłem temat stosowania plecionki i rozwiałem niektórym wątpliwości. Jednak każdy sam musi podjąć decyzję co wybrać, plecionkę czy żyłkę.

Paweł Szewc
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama