,,Wędziska trzyczęściowe" D. Ostrowski
Tańsze wędziska trzyczęściowe....oczekiwania !!!

Do napisania tych paru słów skłonił mnie temat zaczerpnięty z naszego portalowego forum, gdzie jeden z kolegów słusznie zresztą stwierdza, że kijem 3.60 m / 2,75 lbs dwuczęściowym, rzuca dalej niż kijem 3,90 m / 3.5 lbs, ale trzyczęściowym wykonanym przez firmy produkujące sprzęt nazwijmy to ogólnowędkarski.


Kupując kij karpiowy rzędu 200 - 250 zł, trzyczęściowy musimy się z tym liczyć że, takim wędziskiem
rekordów odległościowych nie osiągniemy. Niestety. Po pierwsze takie wędziska nie posiadają takiej dynamiki przez swoją konstrukcję, jak kije dwuczęściowe. Druga sprawa to wykonanie takiego tańszego kija: skład włókien, ich gęstość, jakość, oraz ich rozmieszczenie, niejednokrotnie kończy się tylko na opisie w katalogu, czyli na reklamie. Nad wodą może spotkać nas rozczarowanie, iż takie wędzisko nie posiada niestety swoistego "charakteru". Przykładem są również zakupy tańszych wędzisk trzyczęściowych 3,90 m \ 3,5 lbs i chęć dorównywania w kierunku rzutowym wędziskom dwuczęściowym markowych firm. To nieporozumienie !!!

Przy zakupie "masowego" (czyli tańszego) kija zwracałbym uwagę raczej na ugięcie rzeczywiste
po prostu poprzez jego sprawdzenie, np: zaczepiając kijem z kołowrotkiem i żyłką za jakiś ciężki przedmiot i powolne jego wyginanie. Gdy stwierdzimy, że jest to typowa "pałka" - to istnieje duże prawdopodobieństwo, że na kilka dużych ryb doholowanych pod brzeg, połowa spadnie. Inna sprawa to opisy na blankach, czasem troszkę odbiegające od rzeczywistości o wartościach dopuszczalnych do wyrzutu. Testy nad wodą przemawiają za wykorzystaniem w takich wędziskach złączy nie "spigotowych", a złączy nasadowych. Złącza typu spigot w swojej ilości w znacznym stopniu wpływają na efekt przesztywnienia blanku pod dużym ciężarem, co z punktu widzenia łowiącego nie jest jego sprzymierzeńcem. Dochodzi również sprawa prawie zawsze mniejszej średnicy przelotek, oraz ich niezbyt trafione rozmieszczenie, jak i wzmocnienie blanku w miejscach złączy. Uważam, że te właśnie czynniki są najważniejszymi w tego typu sprzęcie.


Myślę, że przy zakupach tańszych wędzisk nie powinniśmy podchodzić z oczekiwaniami rzutowymi.
Czasem nawet kilka takich samych modeli tego samego producenta zachowuje się całkiem inaczej, i raczej sami szukajmy indywidualnych jego cech. Proponowałbym zastanowienie się podczas zakupów wędziska trzyczęściowego nad parametrem jego faktycznego ugięcia, a nie predyspozycji rzutowych !!! Niewielu kupujących zwraca na to uwagę, a szkoda !!! Z drugiej strony nie twierdzę stanowczo, że takimi kijami nie da się łowić ryb (sam jeszcze takie posiadam i łowię). Takie wędziska nie są złe, tylko nie są "dopasowane" do swoich opisów katalogowych i do tego co mają napisane na blankach. Takie kije są pewną alternatywą przed zakupem wędziska markowego, gdy już wiemy co jest nam potrzebne, i mamy dokładnie sprecyzowane nasze oczekiwania odnośnie nowego sprzętu. Najnowsze osiągnięcia technologiczne dowodzą już, że można zbudować kije trzyczęściowe (shimano) prawie nie ustępujące wędziskom dwuczęściowym, także temat z czasem może stać się nieaktualny.

Ps. moje spostrzeżenia dotyczą tylko wędzisk trzyczęściowych z "masowej półki" i są wynikiem
"przetestowania" szeregu modeli ogólnie dostępnych w sklepach wędkarskich, nie włączając w to pozycji profesjonalnych.

Dariusz Ostrowski
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama