Karpiowe Eldorado - Odra - P.Wamberski
"Karpiowe Eldorado - Odra". Rządzi się swoimi prawami, potrafi mimo to zaskoczyć, ale także nieźle rozczarować. Jak każdą wodę gdzie poławiamy karpie trzeba poznać tak i rzekę, odcinek po odcinku i krok po kroku, a i tak nieziemsko nas zaskoczy. Rzeka ta obfituje w bardzo piękne karpie i amury. Przeważają ryby średnich rozmiarów, złowienie dwucyfrowej sztuki po spełnieniu paru warunków niestwarza problemu. Jest to raczej normalną kolejnością karpiowej zasiadki. Ważny jest odcinek "Rzeki" czym dzikszy, mniej dostępny tym lepszy, gdzie woda spowalnia swój nurt, a główki stają się większe i głębsze, a klatki pomiędzy główkami stają się obszerniejsze i spokojniejsze. Również głęboość jest tam ważna, trzeba uwzględnić spadki wody, gdzie niejednokrotnie różnica stanu wody przed wiosną, a latem może wachać się do dwóch metrów.


Ja wybieram takie właśnie główki, które wcześniej obstukuje dużym ciężarkiem, mierzę głębokość markerem. Staram się ją dobrze rozpoznać (głębokośc, zaczepy, ukształtowanie dna) zanim rozpocznę nęcenie. Zanętę, którą podaję za pomocą łyżki wyrzutowej biorąc poprawkę na nurt wody umieszczam w okolicy głęboczka za szczyptem główki i staram się by to nie było miejsce głównego nęcenia i położenia zestawów. W skład zanęty wchodzi: kukurydza, pellet i oczywiście kulki. Razem stanowi to od 15 - 25 kg w zależności od pory roku. Jest to jednorazowa dawka, którą powtarzam co drugi dzień przez ponad tydzień. Duża ilość zanęty spowodowana jest ogromną populacją leszcza i klenia, na branie tych ryb trzeba się przygotować psychicznei i fizycznie. Gdy wejdą w łowisko sygnalizator nie ma czasu na odpoczynek, a gdy już zamilknie to może być znak, że w nasze łowisko wpadło coś większego i trzeba się przygotować na mocny odjazd.

Stanowisko wędkarskie lokuje jak najdalej od szczytu głowki i tam zanęcam głęboczek za szczytem główki i tam umieszczam zestawy. Karpie i amury w Odrze odpływają pod sam brzeg i szczyt główki, dlatego miejsce na szczycie główki wpływa niekorzystnie na ilość brań, a co za tym idzie na ilość wycholowanych ryb. Natomiast stanowisko pomiędzy główkami daje karpiarzowi trochę więcej przestrzeni, większą możliwość zamaskowania stanowiska, ryby mniej się płoszą i częściej przypływają do zanęconego miejsca i to wpływa na większą ilośc brań i więcej wycholowanych ryb w czasie jednej zasiadki, w rzece łowi się bardzo blisko brzegu, a poruszenie się po brzegu poprostu płoszy ostrożne karpie. Przy regularnym nęceniu możemy się spodziewać dobrych brań rano jak i wieczorem. Chodź czasem odjazdy zdarzają się w nieoczekiwanych porach dnia i nocy.

Sprzęt, którego używam do połowu w rzece. To mocne kije od 3,90 m i masie wyrzutowej 3 1/2 lbs kołowrotki z minimum 250 metrów żyłki o przekroju 33 / 35 mm, ciężarki o wadze od 80 - 120 gram i bezpieczne zestawy samozacinające z ciężką wzmocnioną rurką antysplątaniową. Przypony używam głównie sztywne zrobione z plecionki w otulinie. Natomiast haki dobieram do wilkości kulek, a często są to bałwanki. Zasiadka dla karpiarzy nie tylko ma obfitować w ryby, ale także w miłe spokojne spędzenie czasu, pełne ralaksu i obserwacji przyrody. A to wszsytko można znaleźć nad dziką niedostępną Odrą.

c.d.n. Przemek Wamberski

Moje okazy z Odry GALERIA
Szybki Kontakt
Reklama
Reklama